rejestracja
StartWiadomościPomysł na biznesPolak potrafiHistorie sukcesuStart-upPoradnikiBiznesplanZakładam firmęNiezbędnikForum

Niezły biznes dla wytrawnych graczy

Poleć znajomemu Wydrukuj artykuł Subskrbcja RSS
2010-02-03
Niezły biznes dla wytrawnych graczy

Białe, czerwone, różowe. Wytrawne i słodkie. Wino stało się poszukiwanym trunkiem i od kilku lat zdobywa serca i stoły Polaków. Szlachetny alkohol może kosztować kilkanaście złotych, ale i kilka tysięcy. Czy w takim razie handlowanie winem to opłacalny interes? Jak zabrać się do stworzenia sklepu sprzedającego wino?

 

Wydawać by się mogło, że wystarczy niewiele. Ot, lokal, pracownicy i butelki z winem. Niestety, taki scenariusz raczej nie pozwoli przedsiębiorcy na rynkowy sukces. Wino to bowiem specyficzny trunek, którego poznanie zabiera lata. Tak jak przy sprzedaży mięsa trzeba wiedzieć, jakie są jego rodzaje i jak je pokroić, tak w przypadku wina trzeba znać kraje pochodzenia, szczepy winorośli, z jakich je wyprodukowano, i wiele niuansów, które decydują o jakości smaku.

 

– Osoba, która myśli o prowadzeniu winiarni, powinna być pasjonatem wina – uważa Michał Kostecki, menadżer z firmy La Passion du Vin. – Powinna kochać ten trunek i nieustannie go poznawać. Wówczas będzie mogła doradzać swoim klientom, jakie wino i na jaką okazję wybrać. La Passion du Vin działa na rynku od końca lat 80. Na początku firma zajmowała się importem wina i dostawami np. do restauracji i hoteli.

– Gdy spostrzegliśmy perspektywy przed rynkiem detalicznym, rozpoczęliśmy budowę sieci sklepów – dodaje Kostecki.

Na początek zezwolenia



Otwarcie sklepu handlującego alkoholem wymaga wielu zabiegów. Przede wszystkim należy uzyskać zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych. O stosowny dokument trzeba ubiegać się w urzędzie miasta lub gminy, na terenie której będzie działał sklep.

 

We wniosku musimy zawrzeć: nazwisko i imię wnioskodawcy oraz adres zamieszkania, tytuł prawny do lokalu, w którym ma być prowadzona sprzedaż napojów alkoholowych, oraz adres lokalu, wpis działalności gospodarczej, jak również decyzję Państwowego Terenowego Inspektora Sanitarnego dopuszczającą sprzedaż napojów alkoholowych we wnioskowanym miejscu.

 

Trzeba też zapłacić za wydanie zezwolenia. W przypadku wina jest to 525 zł. Jeżeli przedsiębiorca kontynuuje sprzedaż wina w kolejnym roku, a wartość sprzedaży przekroczyła wyznaczone progi, to za koncesje płaci jeszcze więcej – 1,4 proc. od wartości sprzedaży piwa i wina – gdy w ciągu ostatniego roku wartość sprzedaży przekroczyła 37,5 tys. zł.

 

- Milioner przed dwudziestką

- Swój pierwszy miliona zarobił na serwisie MP3.com

- Zarabiają sprzedając słowa w Inernecie

- Jak powstała potęga seriwisu Fotka.pl

 

Niestety, kłopoty na papierach się nie kończą. Przedsiębiorca musi zdecydować się na ważny wybór. Czy sam będzie szukał producentów wina i samodzielnie sprowadzał je do kraju, czy też zda się na zakupy u importerów. Jeśli wybierze drugą opcję, wówczas nie musi już starać się o dodatkowe dokumenty. Jednak wtedy może handlować jedynie tymi winami, które sprowadzają importerzy.

 

Pierwsza opcja, czyli samodzielne zakupy za granicą, daje możliwość stworzenia indywidualnej kolekcji win, które świadczyć będą o sklepie i sprzedającym. Wówczas przedsiębiorca musi zdobyć w ministerstwie gospodarki zezwolenie na wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie obrotu z zagranicą. W przypadku alkoholu kosztuje to 4136 zł. Na początek przedsiębiorca musi więc mieć kilkaset złotych lub ponad 5 tys. zł na zdobycie zezwoleń na sprzedaż alkoholu.

Lokal i pracownicy



Kolejny krok to zatrudnienie pracowników oraz wybór lokalizacji dla sklepu. Przedsiębiorcy najchętniej decydują się na wynajęcie niedużej powierzchni w centrum handlowym. Wpływ na taki wybór ma potencjalnie duża liczba klientów. W zależności od właściciela centrum i miasta, w którym się ono znajduje, za wynajęcie trzeba zapłacić od 10 do 50 euro za m2.

 

Zazwyczaj dostaje się umowę na kilka lat, więc w sytuacji, gdy biznes nie wypali, przedsiębiorca może mieć kłopoty. Przed otwarciem pomieszczenie jest zazwyczaj w stanie surowym. Trzeba więc zainwestować od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych w malowanie, ułożenie podłogi, wyposażenie: regały do wina, stojaki i ladę.

Przedsiębiorca potrzebuje również pracowników. Jeśli sklep działa w centrum, jest zazwyczaj otwarty przez 12 godzin, siedem dni w tygodniu. W takim przypadku trzeba zatrudnić przynajmniej cztery osoby. Jaki powinien być dobry sprzedawca win i czy na rynku pracy łatwo można zdobyć takiego pracownika?

– Z zatrudnianiem ludzi jest spory problem – przyznaje Michał Kostecki. – Po prostu w Polsce nie ma systemu szkolenia i nauki do pracy przy sprzedaży wina.

Dlatego większość pracowników zatrudnianych w winiarniach nie ma doświadczenia w sprzedaży trunku. Pracownik musi mieć zapał i chęć do nauki. Wina poznaje się bowiem podczas wielu kursów, degustacji i wyjazdów do winnic. Oprócz tego, dobry pracownik musi umieć przekazać zdobytą przez siebie wiedzę klientom.

 

Powinien więc być uprzejmy, komunikatywny i miły. Ile taki wymarzony pracownik może zarobić? Jeśli pracuje w niewielkim sklepie, to zazwyczaj ma jedynie stałą pensję w granicach 1,5-2 tys. zł. Jeśli pracuje w winiarni sprzedającej dobre i drogie wina, obok stałej pensji, może liczyć na prowizję i to właśnie ten składnik wynagrodzenia decyduje o wysokości zarobków.

– Nasi najlepsi sprzedawcy zarabiają nawet kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie – mówi Michał Kostecki. – Wszystko zależy od ich zaangażowania i umiejętności. Nie ograniczamy górnego pułapu zarobków.

Jak zdobyć dobre wino i stworzyć sklep



Gdy przedsiębiorca zdobył już zezwolenia na sprzedaż alkoholu, zatrudnił ludzi i ma lokal, stoi przed kolejnym zadaniem. Musi zdobyć towar, który chce sprzedawać. Według Michała Kosteckiego, winiarz musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie wino chce sprzedawać.

– Powinien mieć wizję swojego zbioru win – wyjaśnia Kostecki. – Według mnie nie powinno w nim być win dobieranych w myśl hasła: „od Sasa do lasa”. Wybór producentów powinien być świadomy. Klient, wchodząc do sklepu i wybierając wino, ma widzieć jakąś cechę wspólną dla wszystkich zgromadzonych na półkach butelek. Nie może być w sklepie trunków banalnych i przypadkowych.

Kostecki dodaje, że nie warto podążać za modami. Dobrze, gdy właściciel winiarni kieruje się własnym smakiem, bo bierze za jakość win pełną odpowiedzialność. Zdaniem fachowców nie warto patrzeć na zapotrzebowanie klientów, bo to jest zmienne, a klient zawsze liczy na jak najtańszy zakup.

– Przed winiarniami stoi obowiązek pokazywania dobrego wina i sprzedawania go klientom – uważa Michał Kostecki. – W tym przypadku nie warto chyba iść na kompromisy, tylko uczyć dobrego smaku.

Przedsiębiorca może więc zdecydować się przy tworzeniu kolekcji np. na klucz geograficzny: wina francuskie, włoskie, hiszpańskie, albo np. węgierskie i mołdawskie, albo z nowego świata: Australii, Chile i USA.

O kontakty z producentami nie jest łatwo. Ale warto się postarać. Trzeba bywać na targach winiarskich we Włoszech, Francji, a nawet polskich. Zdarza się również, że ambasady krajów gdzie produkowane jest wino, ułatwiają kontakty, np. organizując degustacje, na które przyjeżdżają sprzedawcy i właściciele winiarni.

 

- Jak zdobyć pieniądze na własną firmę

- Nawet 40 tys. zł na własny biznes

- Poszukaj swojego anioła biznesu

- Jak zdobyć kapitał od inwestora

- Zobądź kapitał na własny e-biznes

 

Ile trzeba mieć pieniędzy, by rozpocząć handel? Fachowcy z branży szacują, że dobry sklep powinien mieć na półce około 50 gatunków wina i w każdym przypadku około 60-70 butelek. Na zakup takiej ilości wina potrzeba około 50 tys. zł. Warto jednak pamiętać, że nowicjusz w branży nie może liczyć np. na odroczone terminy płatności. Wszystko kupuje za gotówkę.

Winno-słodki interes



Zyski winiarni zależą od oferowanego asortymentu. Jeśli w sklepie mamy tanie wina kosztujące od 10 do 50 zł, żeby zarobić, musimy sprzedać sporo butelek. Droższe winiarnie oferują wina kosztujące za butelkę od 30 zł do nawet 5 tys. zł. Jednak najczęściej w takich sklepach kosztują one od 70 do 300 zł. Coraz częściej zdarza się, że w winiarni jest kilka stolików, przy których można usiąść i wypić kieliszek wina. Może on kosztować od 10 do 60 zł i ta część działalności sklepu stanowi całkiem niezłe źródło dochodów.

Fachowcy z branży twierdzą, że prowadzenie winiarni to dobry biznes. Zarówno gdy prowadzi się jeden sklep, jak i całą sieć. Trzeba jednak dobrze wybrać wino, którym będzie się handlować. Winiarze uważają, że branżę czeka stały rozwój. Polacy polubili bowiem wino, zmienia się kultura picia, a spożycie stale rośnie.

 

- Na śniadaniach można zarobić

- Jak założyć sklep internetowy

- Jak zarobić na prasowaniu koszul

- Otwieramy prywatne przedszkole

- Jak zarabiać na domenach

 

Michał Bogurat (miesięcznik Własny Biznes)

foto: Restaurantica.pl



Komentarze
lemaro 2010-02-08 18:08:50
A co z sytuacją prawną sprzedaży wina poprzez internet? Niektóre sklepy tak działają, inne są zamykane przez PARPA. Byłbym wdzięczny za wyjaśnienia
70159 2010-02-09 08:13:03
Panowie, można sobie nieco uprościć ten cały bałagan, który ma miejsce w naszym pięknym kraju. Pamiętam jak moja firma w Polsce upadła pierwszy raz, jak to przedsiębiorca ? ciężko iść potem na etat ? przedsięwziąłem środki wspólnie z rodziną podjęliśmy decyzję [dodatkowo mniejszy kredyt, ale bez szału ] ? podjęliśmy decyzję startujemy od nowa, niestety przy biznesie jest parę haków na początek ? prawie 1000 ZUS-u, pomyślałem, że na diabła mi to - nieźle takie coś podkłada nogę na starcie? i tak teraz będzie emerytura od 67 lat [ bez komentarza ? nie naruszam zdrowia swojego i Państwa ], Prowadziłem firmę 14 miesięcy ? bywało raz średnio raz gorzej ? chciałbym napisać, że raz lepiej raz gorzej, ale tyle mamy obowiązków podatkowych, że człowiek z tego strachu zaczyna wybiegać w przyszłość z nerwów itd., nie mówiąc, że cała rodzina tym żyje ? krótko: coś idzie słabiej, są obawy ? rodzina cierpi ? ja, żona, dzieci, jeszcze mamy dziadków ? naprawdę to jest straszne jakie jest to upodlające, na co dzień mamy ?wolność?, ale tak po prawdzie, to jest wolność w klatce ? bieganie w koło we własnym mieszkaniu, pokoju. Pewnego dnia i tak już nie mogliśmy z rodziną wytrzymać, szukaliśmy sposobu by jakoś przeżyć, rozpoczęliśmy starania o przeniesienie firmy do innego kraju, gdzie podatki są bardzo niskie, udało się, na dziś dzień oszczędzam 3000zł / mc zupełnie legalnie na samej różnicy podatkowej, jakoś idzie, i proszę Państwa ani to nie jest nielegalne ani to nie jest niemoralne ani to nie jest jeszcze nie wiem jakie. Całe życie się ciułało a nigdy nie było mnie stać by wysłać moje córki na chociaż jedyne wakacje gdzieś za granicę nad ciepłe morze. Początkowo w domu było dużo wahań, ale jak to się mówi ?walnęliśmy twardo pięścią w stół albo wóz albo przewóz?. Jeżeli np. moje dzieci nie mogą sobie pozwolić takie elementarne potrzeby jak wakacje, edukacja, jakieś wyjście, wyjazd na weekend - jedzenie jakoś zawsze wdomu było -to już nie jest takie wesołe jak się patrzy na dzieciaki? jak się patrzy na innych, że inni mają to nie jest nawet rodzaj zazdrości, po prostu człowiekowi zaczyna się robić najzwyczajniej przykrość??. Zawsze była ?bida?. Te 2000-3000zł różnice podatkowej pozwalają na oddech, na wakacje, na odpoczynek, na małe oszczędności, wiem nie jest to wiele dla niektórych ? ale my się cieszymy, ale też już nie chcę mieć więcej podstawianego widelca to oczu ze strony naszych kochanych urzędów ? ja już najzwyczajniej w to nie wchodzę?. Mam swój mały handelik, sprowadzam zabawki z Włoch przez przyjaciela, i jakoś jeszcze nigdy nie było problemu, że to firma w poza Unii itd. Kłaniam się Państwu i życzę w ten poranek, odrobinę mądrości i konsekwencji w działaniu. Kłaniam się. Stanisław Eu.toys@gmail.com

Dodaj komentarz

Treść
Nick
Przepisz kod z obrazka

Wszystko osiąga ten, kto śpieszy się, gdy czeka

Thomas A. Edison

Czy wiesz, że...?

Założony w 1975 roku przez Billa Gatesa Microsoft jest dziś wart około 300 miliardów dolarów
POLECAMY
335 pomysłów otrzyma dotację na e-biznes
Wybrano projekty, które otrzymają dotację na e-biznes.
Ponato.pl
Panato.pl to serwis internetowy, który służy do pokazywania treści w szybki i prosty sposób.
Maperia.pl
Lokalizator internetowy, posiadający cechy serwisu społecznościowego
Wizytownik.pl
Serwis umożliwiający stworzenie wirtualnego wizytownika i zarządzanie kontaktami.

Grupa Bankier.pl VAT.pl PIT.pl MojeAuto.pl Twoja-Firma.pl PRNews.pl OsobyPrawne.pl MamBiznes.pl Bankier.pl