rejestracja
StartWiadomościPomysł na biznesPolak potrafiHistorie sukcesuStart-upPoradnikiBiznesplanZakładam firmęNiezbędnikForum

Cz. II: Spryciarze.pl, czyli tak się robi e-biznes

Poleć znajomemu Wydrukuj artykuł Subskrbcja RSS
2010-04-06
Cz. II: Spryciarze.pl, czyli tak się robi e-biznes

Zapraszamy do przeczytania drugiej części wywiadu z prezesem serwisu z videoporadnikami Spryciarze.pl. Marcin Radziwoń opowiada portalowi MamBiznes.pl o tym jak pozyskali inwestora dla swojego projektu, odpowie czy serwis jest rentowny, planach ekspansji na Europę Wschodnią, planowanych nowych serwisach, radach dla początkujących przedsiębiorców i wielu innych ciekawych tematach.

Rozmawia Grzegorz Marynowicz MamBiznes.pl: Czy serwis Spryciarze.pl jest rentowny? Ile zarabiacie

 

Portal Spryciarze.pl jest rentowny na poziomie operacyjnym. Obecnie pracujemy nad uzyskaniem realnych dochodów, rozwijając dział sprzedaży oraz dywersyfikując nasze działania sprzedażowe. W tym momencie portal nie traci.  

 

W projekt Spryciarze.pl zainwestował  fundusz Vivex Investment. Czy mógłbyś  powiedzieć jak wyglądała cała procedura inwestycyjna od momentu zgłoszenia projektu do momentu samej inwestycji?

 

Pierwszy kontakt z przedstawicielami funduszu Vivex Investment nawiązaliśmy w czerwcu 2008 roku podczas poznańskiego Barcampu, czyli ogólnopolskiego konkursu start-upów. Inwestycja (czyli powołanie nowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, w której udziały objęliśmy my i inwestor) została zrealizowana w sierpniu 2008. Zatem cały proces trwał około 2 miesięcy. W tym czasie opracowaliśmy wspólnie strategię oraz biznesplan firmy. To dało nam plan działania na kilka pierwszych miesięcy, pozwoliło oszacować koszty i wielkość koniecznej inwestycji.

 

Prowadzisz małą firmę i chciałbyś zaprezentować ją użytkownikom MamBiznes.pl w zakładce "Start-up"? Napisz na adres kontakt@mambiznes.pl

 

Równocześnie do tworzenia założeń biznesowych negocjowaliśmy zapisy umowne. Oczywiście obie strony broniły swoich interesów, dlatego też ta część procesu zajęła najwięcej czasu. Uzgodnienia wymagały bardzo szczegółowe kwestie dotyczące praw wspólników, zabezpieczenia ich interesów itd. Mimo kilku początkowych punktów spornych (niekoniecznie związanych z podziałem udziałów) udało nam się dojść do porozumienia i pozyskać finansowanie.

 

Co poradzilibyście młodym przedsiębiorcom, którzy również myślą  o pozyskaniu inwestora? Na co powinni zwrócić  uwagę?

 

Osoby, które mają pomysł  i chciałyby nawiązać współpracę z funduszem powinny pamiętać o kilku ważnych aspektach. Przede wszystkim nie należy bać się wychodzić ze swoim pomysłem do potencjalnych inwestorów: obawy o to, że ktoś „ukradnie nasz pomysł” są nieuzasadnione, o ile podejmuje się rozmowy ze sprawdzonymi i godnymi zaufania partnerami. Aby zwiększyć swoje szanse sukcesu w rozmowach dobrze jest zapoznać się z tym jak funkcjonuje rynek funduszy, czego możemy się spodziewać, a także – tak jak to było w naszym wypadku – porozmawiać z kilkoma podmiotami, aby mieć lepsze rozeznanie ofert.

 

Trzeba być również przygotowanym na trudne pytania o strategię przedsięwzięcia, jego przychodowość czy sposoby budowania zasięgu. Możemy istotnie zwiększyć swoje szanse na pozyskanie finansowania, jeżeli jesteśmy w stanie przedstawić potencjalnemu inwestorowi choćby część gotowego produktu, aby pokazać, że zaangażowaliśmy swój czas i pasję w tworzenie podstaw przyszłego biznesu.

 

Na co zostały przeznaczone pozyskane od inwestora środki?

 

Środki pozyskane od Vivex Investment przeznaczyliśmy w początkowym etapie na budowę struktury firmy, zatrudnienie niezbędnych osób, profesjonalizację działania. Z korytarzy zielonogórskiego akademika przenieśliśmy się do biura. Zaczęliśmy systematycznie pracować nad portalem, między innymi cały system informatyczny został przepisany od nowa, jako że liczba użytkowników zmusiła nas do rezygnacji z Joomli. Przenieśliśmy również hosting do profesjonalnej firmy Hostersi.pl mieszczącej się w Rybniku. Dodatkowo część środków przeznaczona została na marketing, a także stworzenie biura w Warszawie, gdzie zlokalizowany jest dział handlowy portalu.

 

Dlaczego wybraliście fundusz Vivex? Czy szukając inwestora braliście pod uwagę  także inne fundusze a może nie było innych chętnych? Jak układa się współpraca?

 

Po zwycięstwie w konkursie Barcamp, o którym mówiłem, o Spryciarze.pl zrobiło się naprawdę głośno w branży internetowej. W związku z tym otrzymaliśmy również wiele propozycji finansowania naszego projektu. Podjęliśmy poważne rozmowy z kilkoma podmiotami – zarówno funduszami (nie tylko polskimi), jak i największymi portalami internetowymi. Związanie się z Vivex Investment jako inwestorem finansowym okazało się trafionym pomysłem – od początku współpracy decyzje o kierunku rozwoju firmy podejmujemy wspólnie, lecz ostateczny wybór fundusz zawsze pozostawia nam. Mimo początkowych obaw, które ma każdy przedsiębiorca rozpoczynający współpracę z inwestorem, nie straciliśmy kontroli nad spółką, jesteśmy równorzędnymi partnerami w biznesie. To, obok kwestii finansowych, było dla nas jednym z najważniejszych kryteriów wyboru inwestora. 

 

Czy są  już plany rozstania(wyjścia inwestora) z inwestorem?

 

Nie mamy obecnie takich planów. 

 

Na czym obecnie skupiacie się  w firmie? Budowa zasięgu, monetyzacja a może jeszcze coś  innego?

 

Cały czas pracujemy nad zasięgiem. Wiemy również, że z naszą przewagą konkurencyjną już na tym etapie mamy produkt, który można dobrze sprzedawać, co też robimy. Cały czas rozwijamy nasz dział produkcyjny i kręcimy wideoporadniki. Pracujemy nad czterema portalami tematycznymi w domenie Spryciarze.pl, które również rozszerzą i uatrakcyjnią naszą ofertę sprzedażową.

 

Słyszałem, że planujecie także uruchomienie podobne serwisów za naszą wschodnią  granicą? Opowiedzcie coś o tych planach.

 

W czwartym kwartale bierzącego roku planujemy wejść na rynki wschodnie, wykorzystując doświadczenie i kontakty naszego inwestora. Obecnie jednak zajmujemy się sprawami bieżącymi. 

 

Czy planujecie uruchomienie innych serwisów poza Spryciarzami?

 

W połowie tego roku powinny działać  już cztery portale tematyczne w domenie Spryciarze.pl: komputerowy, kobiecy, kulinarny oraz sportowy. Każdy z nich chcemy promować indywidualnie, każdy będzie miał swój charakter i minispołeczność. To podstawowe zadanie na dzień dzisiejszy. 

 

Jakie zmiany czekają  do wprowadzenia na spryciarzach? 

 

Internet jest tak dynamicznym medium, ze nie możemy zapominać o permanentnym „dopieszczaniu” naszych użytkowników. Trzeba mieć oczy i uszy szeroko otwarte, aby nie pozostać w tyle. Ze względu na ciągle powstające portale konkurencyjne, nasze nowe funkcjonalności otocze nutką tajemnicy:-)

 

Czy z perspektywy czasu zrobilibyście coś inaczej w Waszym e-biznesie? 

 

Dopóki wszystko działa jak należy i portal rozwija się w  kierunku, który chcemy - nie ma czego żałować. Biznes internetowy nauczył nas jednego – słuchać mądrzejszych od siebie i wyciągać z każdej rozmowy czy rady to co najważniejsze. Ważne jest również, by od samego początku naszego przedsięwzięcia nie liczyć na jedno źródełko z którego popłynie do nas morze pieniędzy. Warto zadbać o to, aby takich źródełek było kilka, na wypadek jak coś poszłoby nie tak.

 

Jakie Waszym zdaniem są  obszary do zagospodarowania w polskim Internecie?

 

Z Internetem wiążemy swoją przyszłość, więc pozostawię to pytanie bez odpowiedzi. Pewne jest jednak jedno – miejsc takich jest mnóstwo. Szkoda, że doba ma tylko 24 godziny:-)

- Jak powstają studenckie fortuny?

Co moglibyście poradzić  młodym osobom, które dopiero zaczynają  przygodę z e-biznesem? Czego się  wystrzegać, o czym pamiętać?

 

Doświadczenie przychodzi z czasem, ważne żeby uczyć się na każdym, nawet najdrobniejszym błędzie oraz słuchać ludzi bardziej doświadczonych od ciebie. Mniej mówić, więcej robić, to podstawa. Dobry marketing tworzy nowe kanały sprzedaży, warto robić wokół siebie pozytywny szum, często się pokazywać i dzielić własną wiedzą. To procentuje, buduje reputację zarówno konkretnych osób, jak i marki, którą reprezentują.  Przeczytaj pierwszą część wywiadu z szefem Spryciarze.pl

- Tak się robi e-biznes, czyli Niania.pl

- Tak się robi e-biznes, czyli Photoblog.pl

- Własny start-up, czyli od zera do milionera

- E-biznes - jak zarobić pierwszy milion?

- Tak się robi e-biznes, czyli Wykop.pl

 

Dziękuję za rozmowę

 

 



Komentarze
IWR17 2010-04-06 11:12:56
Chwileczkę, skoro oni nic nie zarabiają, wkładając w to tyle czasu i pracy, to z czego oni żyją i jak to znalazło się pod szyldem "tak się robi e-biznes"? Rozumiem, jeśli ktoś coś robi wyłącznie pro publico bono, ale to wtedy nie jest biznes...
studentWWA 2010-04-07 11:50:41
pomylscie sobie o ich konkurencji. Youtube, olbrzymi potencjal, wydawaloby sie, ze startowanie z takim pomyslem mija sie z celem, a jednak. ostatnio widzialem nowo powstajacy projekt samoucy.pl

Dodaj komentarz

Treść
Nick
Przepisz kod z obrazka

Nie sądzę, by ktokolwiek był na tyle mądry, aby ocenić, co jest możliwe, a co nie

Henry Ford

Czy wiesz, że...?

60 proc. mikrofirm nie korzysta w ogóle z kredytów bankowych, finansując działalność wyłącznie z zarobionych pieniędzy
POLECAMY
Od wynajmowanego pokoju do milionów
Nie mieliśmy doświadczenia w tej branży, ale nikt go nie miał.
Urny pogrzebowe pomysłem na biznes roku
Piotr Adamik i Wojciech Szwarc wygrali Konkurs na Biznesplany.
Jak się zarabia na blogu?
Niektóre blogi osiągają miesięczny przychód na poziomie kilkudziesięciu tysięcy dolarów.
Chcę zarabiać na toalecie bezobsługowej
Mało kto zastanawia się w jaki sposób zacząć zarabiać na WC.

Grupa Bankier.pl VAT.pl PIT.pl ecommerce.edu.pl systempartnerski.pl Twoja-Firma.pl PRNews.pl MamBiznes.pl Bankier.pl