rejestracja
StartWiadomościPomysł na biznesPolak potrafiHistorie sukcesuStart-upPoradnikiBiznesplanZakładam firmęNiezbędnikForum

Założyła firmę - męczyła ją praca na etacie

Poleć znajomemu Wydrukuj artykuł Subskrbcja RSS
2011-10-04
Agnieszka Matusiak z zawodu jest plastykiem, skończyła łódzką Akademię Sztuk Pięknych na wydziale wzornictwa. Już w czasie studiów najbardziej interesował ją metal i to, co można z niego stworzyć. Twierdzi, że jest on bardzo wdzięcznym tworzywem, mimo że na pierwszy rzut oka wydaje się surowy, zimy i bez wyrazu. Nic więc dziwnego, że postanowiła swoją miłość do metalu przekuć na dochodowy interes.

 

Potrzeba matką wynalazków


Wszystko zaczęło się w momencie, gdy Agnieszka chciała umeblować swój dom. - Do dyspozycji miałam albo chińską tandetę, albo wszechobecną masówkę, czyli jednakowe meble, ozdoby, wieszaki z „wnętrzarskich” sieciówek. A ja miałam dokładną wizję swojego domu - niestety nie miałam skąd wziąć wymarzonych przez siebie mebli – wspomina moja bohaterka.

Wówczas zakiełkował w Agnieszce pomysł na własną firmę. Pomyślała, że taka firma to niezależność, możliwość realizacji własnych celów, pomysłów, przekuwania ich w rzeczywistość. W dodatku męczyła ją już praca na etacie i miała dość tej mentalnej klatki i ograniczenia wolności, jakie serwował jej etat. I tak powstała pracownia plastyczna Nuskuart.

Początki były trudne


Znajomi i rodzina nie do końca wierzyli, że Agnieszce uda się przetrwać na rynku i zarobić na „metalowych zabawkach”. Niby zachęcali do działania, ale jednoczenie byli pełni obaw. Agnieszce to jednak nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie – dodawało jej sił. Jej upór i chęć prowadzenia własnej firmy z dnia na dzień stawał się coraz większy.

Dodatkowo przez kilka lat przed założeniem firmy poznawała procesy i technologie, wielu rzeczy uczyła się od koleżanek i kolegów z podobnej branży zza oceanu. I kiedy powstały pierwsze przedmioty z metalu do jej mieszkania wiedziała, że idzie z firmą w dobrym kierunku.

Zarabiaj bez konieczności wychodzenia z domu!


Firmę otworzyła za pieniądze z unijnej dotacji i z własnych oszczędności. Ze względu na to, że pracownia istnieje dopiero rok, wszystkie projekty Agnieszka realizuje sama. Jest to bardzo pracochłonne i wymaga sporo czasu (na wykonanie przedmiotu potrzebuje około 10 dni).

 

Rzeczy oryginalne zyskują na popularności


Ciągle do pracowni napływają klienci, którzy są zainteresowani stworzeniem oryginalnego przedmiotu z metalu. - Często wracają do nas osoby, które już coś kupiły, a dzięki temu, że otrzymały dokładnie to, o czym marzyły – zamawiają kolejne rzeczy dla siebie lub znajomych i rodziny. Każdy chce mieć coś innego, coś wymyślonego w jakiejś mierze przez siebie, a tego nie ma nigdzie indziej – mówi Agnieszka.

- Wprawdzie jest wielu artystów wykorzystujących w swej twórczości podobne technologie, aczkolwiek moja pracownia od samego początku stawia na przedmioty głęboko spersonalizowane. Bo kto powiedział, że np. numer na dom ma być nudny i oklepany? Może być przecież jego ciekawą ozdobą - dodaje.

 

Klient nasz Pan


Niestety klienci nadal mają trudności z uwierzeniem, że mogą w pełni zdecydować, co ma się znaleźć na ich numerze domu, czy też na wieszaku. Wszystkie przedmioty w pracowni mogą być bowiem dowolnie zmieniane pod względem wzoru, rozmiaru itp. Najczęściej klienci decydują się, aby dany przedmiot zawierał np. ich odręczny szkic, zamysł lub sylwetkę z ich prywatnych zdjęć.

Agnieszka zapewnia, że na jej produkty może sobie pozwolić dosłownie każdy, bo rozpiętość cenowa jest spora. - Bez względu na to czy jest to np. wieszak za 50 zł czy za 800 zł, każdy może sam zdecydować, co w nim zmienić i jak ma być przystosowany do jego potrzeb. Nie jest to produkt po 4 zł, – do których to  większość z nas przywykła, ale też w zamian za to klient otrzymuje wysoką jakość – dodaje moja bohaterka.

 

 

Produktem sztandarowym pracowni są jedyne w Polsce i Europie graficzne numery posesji ze stali, gdzie obok numeru domu i nazwy ulicy czy miejscowości znajduje się grafika odzwierciedlająca nazwę lub zamiłowania, pasje czy też ukochane zwierzęta właścicieli domu. Agnieszce w pamięci najbardziej utkwił numer domu dla klienta – właściciela sali weselnej. Jego życzeniem było narysowanie na tabliczce pary kotów ubranych w stroje weselne.

 

Trzeba realizować swoje marzenia

 

W najbliższym czasie Agnieszka ma w planach przede wszystkim powiększenie składu personalnego pracowni. Jak sama mówi: - Bycie całą orkiestrą jest fajne, ale tylko na początku. Potem od nadmiaru obowiązków łatwo się zapętlić. Kiedy się chodzi spać o 2 w nocy, a wstaje o 6 rano, przez siedem dni w tygodniu, po jakimś czasie bardzo łatwo zgubić własne marzenia i zapomnieć o tym, dlaczego ta nasza firma w ogóle powstała.

Jeżeli jesteś kobietą przedsiębiorczą i prowadzisz własną firmę - napisz do nas! Zaprezentuj się w naszym cyklu i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.

 

- Ziemniaki na patyku pomysłem na biznes

- Od zera do listy najbogatszych Polaków

- Zarabia krocie na podwójnych paluszkach


Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl

150 tys. zł na realizację swojego pomysłu na biznes – to możliwe! Zgłoś się do Inkubatora Przedsiębiorczości Idea Bank i zostań przedsiębiorcą!


Komentarze
babo 2011-10-04 10:35:13
Powodzenia
ccc 2011-10-04 15:40:47
Brawo tak samo jak wyżej życzę powodzenia.
fvt 2011-10-04 19:19:53
jezeli chodzi o wykonanie , to ciecie plazma jest raczej zartem :) sa o wiele ladniejsze projekty niz jakies koty w garniturach i karmniki :) wystarczy poszukac :) pozdr. dla pseudo designera NUSKU :)
Michał G. 2011-10-04 22:31:48
Wykonanie przedmiotu około 10 dni. Cena 50-800 PLN. Czyli średnio 3 przedmioty miesięcznie, za średnio 425 złotych. Średnio 1275 PLN miesięcznie, -podatki, -zus... Tam gdzieś w tle pewnie jest jakiś facet tyrający na hipotekę i utrzymanie. Życzę powodzenia pani Agnieszce, przyda się gdy skończy się kasa z UE. Mam nadzieję że pani Barbara napisze za 2-3 lata artykuł o 'swojej bohaterce' pokazujący że udało jej się z firmą, że zatrudnia kilka osób i wykonuje kilkadziesiąt przedmiotów miesięcznie a klienci czekają w długiej kolejce. Póki co jest to artykuł o... bohaterstwie wynikającym z otwarcia działalności gospodarczej? Kasę z UE i własne oszczędności można utopić, tylko co później? Tabliczki z numerkami ładne, podobają mi się. A ta twarz kobiety to co to jest? To w metalu jest odtworzone? Bo jak nie to... ktoś przesadził z Photoshopem, bardzo :))
x 2011-10-05 11:42:52
zacznijmy od tego "jaka jakosc" przy cieciu plazmowym ? haha !
orlando 2011-10-13 16:46:23
W sumie tak samo mialem dosc, poczatkowo zaczelo sie od planu, pozniej szukalem kredytu, znalazlem przez openfinance tak aby to mnie zbyt duzo nie kosztowalo. Dzis niczego nie zaluje
grzes 2011-11-11 12:11:43
ja mieszkam na ulicy mglistej ciekawe jak z metalu może pani mi zaprojektować tabliczkę :P

Dodaj komentarz

Treść
Nick
Przepisz kod z obrazka

Kto mówi sieje, kto słucha zbiera

Pitagoras

Czy wiesz, że...?

W ramach Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości działa już 541 firm prowadzonych przez młodych przedsiębiorców z całego kraju
POLECAMY
Od wynajmowanego pokoju do milionów
Nie mieliśmy doświadczenia w tej branży, ale nikt go nie miał.
PrzeprowadzamySie.pl
Portal dla użytkowników planujących w najbliższym czasie przeprowadzkę.
Pobli.pl
Platforma, na której można odnaleźć osoby, które wyręczą w codziennych obowiązkach.
Mediporta.pl
Witryna udostępnia narzędzie do zarządania placówkami służby zdrowia.

Grupa Bankier.pl VAT.pl PIT.pl ecommerce.edu.pl systempartnerski.pl Twoja-Firma.pl PRNews.pl MamBiznes.pl Bankier.pl