rejestracja
StartWiadomościPomysł na biznesPolak potrafiHistorie sukcesuStart-upPoradnikiBiznesplanZakładam firmęNiezbędnikForum

Za dotację założyła portal dla rodziców

Poleć znajomemu Wydrukuj artykuł Subskrbcja RSS
2011-10-31

Z braku czasu wielu z nas skazuje swoje dzieci na obcowanie z kulturą jedynie w postaci kreskówek i wyjść do kina. Tymczasem istnieje wiele imprez kulturalnych dedykowanych dzieciom. Tylko jak się dowiedzieć, gdzie ich szukać?



I tu z pomocą przychodzi założony przez Ewę Świerżewską portal Qlturka.pl, którego zadaniem jest nie tylko zaszczepienie w najmłodszych miłości do kultury, ale także wskazanie, gdzie po tę kulturę można sięgnąć.

 

Miłość do kultury odziedziczyłam po babci

 

Kultura od zawsze gościła w domu Ewy. Jej mama i babcia aktywnie działały na tym polu, więc małej Ewie nieobca była literatura, muzyka i sztuka. I choć później nie wybrała studiów humanistycznych, to wiedziała, że w bliżej nieokreślonej przyszłości zajmie się promowaniem i upowszechnianiem kultury dla dzieci.


Ewa Świerżewska 

Zaraz po studiach została jednak tłumaczem literatury anglojęzycznej. - Przez kilka lat pracowałam w domu, tłumacząc kolejne książki. W dorobku mam kilkadziesiąt książek o bardzo różnej tematyce – powieści, romanse, poradniki i książki dla dzieci. Ten rodzaj pracy był bardzo wygodny, szczególnie kiedy na świecie pojawiły się córki. Siedziałam przy stole, nogą bujałam wózek ze śpiącym dzieckiem i tłumaczyłam – opowiada Ewa.

W tym samym czasie przez rok prowadziła także sklep internetowy z materiałami  do wyrobu biżuterii z koralików. A wszystko przez to, że tłumaczyła książkę o tej tematyce i okazało się, że w Polsce była pustynia. Po roku sklep został sprzedany z dużym zyskiem i ogromną satysfakcją. Wówczas Ewa poczuła, że przyszedł ten moment, kiedy musi zrealizować swoją pasję i marzenia, czyli zacząć promować kulturę dla dzieci.

 

Dotacja to „trudne” wsparcie

 

Wspólnie z mężem rozrysowali, jak chcieliby, aby portal wyglądał i działał. Z takim projektem udali do punktu konsultacyjnego UE i okazało się, że właśnie ruszał nabór wniosków do działania 8.1 PO IG, w który ich pomysł doskonale się wpisywał. Aby starać się o dotację, Ewa musiała założyć najpierw firmę i to nie stanowiło specjalnego problemu. Schody zaczęły się później.

Moja bohaterka pozyskała w sumie 250 tys. zł unijnej dotacji. – Wbrew temu, co sądzą niektórzy, dotacja nie jest łatwym dofinansowaniem. Najpierw trzeba bowiem wyłożyć własne pieniądze, a dopiero później otrzymuje się refundację. Zatem realizacja projektu wymaga inwestycji, którą musieliśmy poczynić z własnych środków, gdyż żaden bank nie chciał udzielić kredytu firmie, która dopiero co pojawiła się na rynku – wspomina Ewa.


Na początku działalności Ewa zatrudniała tylko jedną osobę. Obecnie w firmie pracują trzy.  Dużym wsparciem dla portalu są także wolontariusze, którzy piszą teksty i przesyłają relacje z różnych wydarzeń kulturalnych dla dzieci.

 

Zarabianie na portalu nie jest łatwe, ale możliwe


Qlturka ma kilka źródeł przychodów. Jednym z nich są reklamy, ale nie zwykłe banery, a całe pakiety zawierające różne formy reklamowe. Niestety reklamodawcy bardzo często chcą się rozliczać w barterze, co dla Ewy nie jest satysfakcjonujące. Wielokrotnie musi więc prowadzić twarde negocjacje, na szczęście z sukcesem. W portalu znajduje się także baza polecanych miejsc, takich jak np. przedszkola, kluby, domy kultury czy inne miejsca związane z kulturą, w której można wykupić roczny abonament.



Bardzo ważnym elementem w firmie Ewy są mecenaty. – Obecnie mamy mecenasa działu książki, do niedawna mieliśmy także mecenasa działu sztuki plastyczne, który prawdopodobnie już niedługo znów będzie z nami – mówi Ewa. Portal zajmuje się także organizacją imprez kulturalnych dla dzieci.

- Zarabianie na portalu nie jest łatwe, szczególnie jeśli chce się go prowadzić na najwyższym poziomie, bo to kosztuje, a bezpośrednio nie przekłada się na zyski. Wierzę jednak, że w niedalekiej przyszłości użytkownicy internetu zaczną większą uwagę przywiązywać do jakości treści, a tutaj jesteśmy naprawdę mocni – dodaje Ewa.

 

Trzeba dbać o oglądalność

 

Dochody portalu zależą od wielu czynników, z których najważniejszym jest oglądalność. Jak mówi moja bohaterka, budowanie oglądalności to ciężka, żmudna i przede wszystkim długotrwała praca. Ważna jest także umiejętność przekonywania ludzi/firm do własnej idei. Grono czytelników powiększa się z miesiąca na miesiąc, a liczba użytkowników przekracza 100 tys. miesięcznie.

 

Zarabiaj bez konieczności wychodzenia z domu!

 

Ewa zapewnia, że dokładnie takich portali jak Qlturka.pl, będących medium opiniotwórczym w dziedzinie kultury dla dzieci  nie ma, co nie oznacza jednak, że na rynku nie ma dla niej konkurencji. Portal konkuruje bowiem o czytelników z wieloma innymi mediami o tematyce związanej z dziećmi, a tych jest masa. Dlatego tak ważna jest dla Ewy jakość publikowanych materiałów.

 

Odrobina szaleństwa nie zaszkodzi

 

- Prowadzenie własnej firmy wymaga przede wszystkim pracowitości, samozaparcia, uporu i wiary w to, że osiągnie się sukces – opowiada Ewa. Jednocześnie podkreśla, że w biznesie potrzebna jest również odrobina szaleństwa, dlatego chce się nadal rozwijać.

W najbliższym czasie Ewa planuje mocniej skupić się na działaniu w realnym świecie. Chce wykorzystać potencjał, jaki niesie za sobą coraz bardziej rozpoznawalna marka, która dobrze się kojarzy. Przeczytaj także:

 

- Ziemniaki na patyku pomysłem na biznes

- Narysowali sobie biznes na widokówce

- Polak potrafi: biznes na bezpłatnej gazetce


Jeżeli jesteś kobietą przedsiębiorczą i prowadzisz własną firmę - napisz do nas! Zaprezentuj się w naszym cyklu i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.


Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl



Komentarze
wolontariuszka i wlascicielka wl 2011-11-25 11:35:42
WOLONTARIUSZE! Wolontariat to cos, co sie robi z potrzeby pomocy oraz checi nauki, to czynnosci swiadczone na rzecz osob i instytucji, ktorych inaczej nie stac na wynajecie oplacanego pracownika. To, co ta pani owym ludziom proponuje to wyzysk. Inaczej, gdyby byli stazystami czy praktykantami i w zamian otrzymywali wsparcie merytoryczne i jakas wiedze, ktore im sie przyda w przyszlosci...

Dodaj komentarz

Treść
Nick
Przepisz kod z obrazka

Do sukcesu nie ma żadnej windy, trzeba iść po schodach

nieznany

Czy wiesz, że...?

Marka Coca Coli jest więcej warta niż jej wszystkie aktywa trwałe
POLECAMY
Od wynajmowanego pokoju do milionów
Nie mieliśmy doświadczenia w tej branży, ale nikt go nie miał.
Jej pomysł na biznes skreślili już na starcie
Rodzina i urzędnicy sceptycznie podchodzili do pomysłu Ani.
Od wynajmowanego pokoju do milionów
Nie mieliśmy doświadczenia w tej branży, ale nikt go nie miał.
Ma pomysł na biznes jak z obrazka
Decyzję o pracy na własny rachunek, podjęła 5 lat temu.

Grupa Bankier.pl VAT.pl PIT.pl ecommerce.edu.pl systempartnerski.pl Twoja-Firma.pl PRNews.pl MamBiznes.pl Bankier.pl