rejestracja Zarabiaj na www
StartWiadomościPomysł na biznesPolak potrafiHistorie sukcesuStart-upPoradnikiBiznesplanZakładam firmęNiezbędnikForum

Firmę założył w Anglii i sprzedaje na cały świat

Poleć znajomemu Wydrukuj artykuł Subskrbcja RSS
2012-02-06
Firmę założył w Anglii i sprzedaje na cały świat

O tym dlaczego zdecydował się założyć firmę w Wielkiej Brytanii, początkach działalności, warunkach prowadzenia biznesu na Wyspach oraz nagrodzie odebranej z rąk Elżbiety II w rozmowie z portalem MamBiznes.pl opowiada Jacek Ostrowski, który od 6 lat sprzedaje odzież na cały świat.

 

Skąd pomysł na taką działalność i na czym ona polega?

 

Nasza firma Yellow Octopus zarządza stokami odzieżowymi. Skupuje towar od właścicieli marek w Wielkiej Brytanii oraz fabryk zlokalizowanych na całym świecie i exportuje do ponad 20 krajów na 3 kontynentach. Pomysł na biznes pojawił w 2005 roku się po przeprowadzce na Wyspy. Wiedziałem, że chcę spróbować swoich sił jako przedsiębiorca a profil działalności rozważałem w oparciu o zwykłą analizę SWOT. Po odpowiedzeniu sobie na proste pytania o swoje mocne i słabe strony a także szanse i zagrożenia płynące z rynku zdecydowałem się na handel odzieżą.

 

Dlaczego na własny biznes zdecydował się Pan w Wielkiej Brytanii?

 

O tym zadecydował los. Pracując dla jednej z amerykańskich korporacji w Polsce wymyśliliśmy wraz z Żoną, że fajnie byłoby pomieszkać trochę za granicą i nauczyć dzieci angielskiego w środowisku native speakers. Stąd prosty wybór Anglii jako naszego nowego miejsca zamieszkania. Pozostało tylko dograć szczegóły takie jak transfer. Firma w Polsce nie robiła przeszkód a angielski oddział postawił jeden warunek. Jeśli przejdę pełen brytyjski proces rekrutacyjny to zaproponują mi etat. Tak też się stało - po kilku miesiącach i trzech rozmowach kwalifikacyjnych rozpoczęliśmy życie w UK. 

 

Zarabiaj bez konieczności wychodzenia z domu!

 

Po niecałym roku wiedziałem już, że praca w korporacji w Anglii nie różni się zbytnio od pracy w korporacji w ojczystym kraju. Wiedziałem także, że nie jest to rodzaj kariery, który chciałbym kontynuować. Było zbyt nudno i zbyt monotonnie. Jednocześnie w tym samym czasie zgłębiałem temat przedsiębiorczości i byłem pod dużym wrażeniem przykładów ludzi, którzy odnieśli sukces prowadząc własne przedsiębiorstwa. Postanowiłem po raz kolejny zaryzykować i sprawdzić czy skoro radzę sobie w biznesie pracując dla innych poradzę sobie pracując na własny rachunek. 

 

Jak wyglądały początki? Czy to prawda, że zaczynał Pan biznes w mieszkaniu?

 

Zaczynałem skromnie, operując z domu, wciąż pracując na etacie. Sprzedawałem stok należący do innych – w tamtym czasie były to nie tylko końcówki kolekcji ale i odzież używana. Po trzech miesiącach pracy wieczorami wiedziałem, że jestem na dobrej drodze i zrezygnowałem z etatu. Moja nowa firma w pierwszym roku działalności osiągnęła milion funtów obrotu i było jasne, że nie uda mi się jej więcej prowadzić dłużej w domu. Od tego czasu już dwa razy zmienialiśmy magazyny na większe a obecny, też będzie dla nas niedługo za mały. Muszę przyznać, że czasami trochę tęsknię do czasów prowadzenia działalności z łóżka w sypialni...

 

Jak wygląda procedura rejestracji firmy w Wielkiej Brytanii? Czy przysporzyło to problemów?

 

Nie było żadnych kłopotów. Proces rejestracji firmy w UK odbywa się przez internet i wszystkie inne formalności też nie przysparzają problemów. Większość spraw załatwia się online lub przez telefon. Nastawienie brytyjskich urzędników jest bardzo pozytywne i pomocne – wiedzą, że są od tego aby pomóc przedsiębiorcy rozwijać jego biznes. We wszystkich gospodarkach świata większość wpływów do budżetu pochodzi z sektora małych i średnich przedsiębiorstw i mam wrażenie, że brytyjscy urzędnicy mają tego pełną świadomość. Działają według zasady: ty jako przedsiębiorca rozwijaj się, płać większe podatki i zwiększaj zatrudnienie – a my jesteśmy tu żeby ci pomóc. Podsumowując – uważam Wielką Brytanię za kraj bardzo sprzyjający przedsiębiorcom i ich wspierający.

 

Skąd brał Pan pierwszy towar, którym handlowała firma? 

 

Jako start-up nie posiadałem własnego stoku więc sprzedawałem towar, który należał do innych. Prowizja od sprzedaży była moim dochodem. Ponieważ pracowałem z domu i miałem niewielkie koszta operacyjne pozwoliło mi to zbudować kapitał, który w późniejszym etapie przeznaczyłem na zbudowanie własnych stanów magazynowych.

 

Czy trudno było przekonać dostawców żeby zaufali Polakowi? Jak to wyglądało?

 

Anglicy to bardzo pragmatyczny naród. Robią biznes z każdym z kim się da. To czy jesteś z Polski czy z Marsa nie ma dla nich większego znaczenia pod warunkiem, że oni sami mogą na tym biznesie zarobić. Jeśli chodzi o zaufanie to wydaje mi się, że nikt z gruntu nie ufa nowym partnerom biznesowym i na wzajemne zaufanie i dobre relacje pracuje się latami. Na początku za wszystkie produkty musieliśmy płacić przed ich odbiorem.

 

Uwaga! Jeśli prowadzisz biznes za granicą i chcesz o tym opowiedzieć napisz na kontakt@mambiznes.pl

 

Muszę jednak dodać, że kiedy już to zaufanie się zdobędzie to przynosi to wymierne korzyści. W naszym wypadku wiele razy byliśmy rekomendowani przez zadowolonych partnerów biznesowych i dzięki temu otwierały się przed nami nowe możliwości. W ten właśnie sposób, dzięki biznesowej rekomendacji,  rozpoczęliśmy współpracę z jednym z największych brytyjskich supermarketów.

 

Do jakich krajów eksportuje Pan odzież? Czy sprzedaje Pan inne produkty?

 

Obecnie stale współpracujemy z ponad 20 krajami na 3 kontynentach. Odzież wciąż stanowi około 80 procent naszej sprzedaży ale rośnie nam także eksport w segmencie artykułów FMCG, których głównym rynkiem odbioru są kraje Afryki Zachodniej.

 

Jak Pan sądzi dlaczego to Pan, a nie żaden Brytyjczyk potrafi lepiej sprzedawać odzież?

 

Wydaje mi się, że jest to połączenie kilku czynników: znajomości rynków docelowych, czyli naszych klientów, indywidualnego podejścia do właścicieli marek, czyli naszych dostawców a także wiara w sukces i trochę szczęścia. Szczęście zawsze się przydaje. 

 

Czy to prawda, że został Pan nagrodzony przez Elżbietę II? Proszę powiedzieć coś więcej na ten temat.

 

Tak, w 2010 roku otrzymaliśmy nagrodę Queen’s Awards for Enterprise za nasze osiągnięcia eksportowe. Dzięki temu mamy prawo do posługiwania się godłem królowej do 2015 roku. Z punktu widzenia biznesu jest to kolejny element zwiększający wiarygodność i budujący reputacje naszej spółki. Kto by przypuszczał, że po niecałych 5 latach od podjęcia decyzji o założeniu firmy – ta właśnie decyzja umożliwi mi i mojej Żonie wizytę w Pałacu Buckingham i bezpośrednią rozmowę z Królową Elżbietą II i Księciem Filipem. Są to przeżycia trudne do opisania, jak to mówią w pewnej reklamie kart kredytowych – bezcenne.

 

foto: Jacek Ostrowski odbiera nagrodę z rąk Elżbiety II, źródło: Yellow Octopus

 

Jakie rozwiązania systemowe, podatkowe, prawne podobają się Panu w Wielkiej Brytanii? Które warto wprowadzić w Polsce? Jakie widzi Pan różnice w prowadzeniu działalności w Polsce i Wielkiej Brytanii?

 

Mogę stwierdzić jedno – urzędnik angielski naprawdę pomaga i asystuje przy codziennym prowadzeniu biznesu. Zadaniem urzędnika jest nie tylko kontrolować, ale także wspierać przedsiębiorcę w rozwoju jego firmy. Mówiąc skrótowo: urzędnik jest dla przedsiębiorcy a nie na odwrót. Nie chciałbym jednak brzmieć zbytnio pro-angielsko. Myślę, że jeśli chodzi o prowadzenie własnych firm w Polsce sprawy idą w dobrym kierunku, może nie tak szybko jak wszyscy by tego chcieli, ale idą we właściwą stronę.

 

Czy zachęcałby Pan emigrantów z Polski do zakładania firm w Wielkiej Brytanii?

 

Zachęcałbym wszystkich do zakładania firm bez znaczenia na to gdzie mieszkają, skąd pochodzą i kim się urodzili. Czy są Polakami w Wielkiej Brytanii, Wietnamczykami w Polsce czy Polakami mieszkającymi we własnym kraju każdy ma takie same szanse na powodzenie w biznesie. To jest właśnie w biznesie najbardziej ekscytujące.

 

Wbrew bzdurom, którymi karmią nasz codziennie media, że źle, że kryzys, że wszyscy bankrutują - dookoła nas jest pełno historii ludzi, którzy zaczynali bez niczego i coś zbudowali. Zapewnili lepszy byt dla siebie i swoich najbliższych, stworzyli nowe miejsca pracy itd. Mam nadzieję, że mój skromny przykład potwierdza tą tezę. Każdy kto ma determniację, silną wolę i optymizm może i powinien podążać i gonić za swoimi marzeniami.

 

Jeden z brytyjskich przedsiębiorców powiedział ostatnio, że przedsiębiorczość to w obecnych czasach nowy Rock’n Roll...no cóż...ja nigdy nie grałem na żadnym instrumencie a śpiewać nie umiem, ale mogę potwierdzić, że prowadzenie własnej działalności przynosi wielką frajdę i olbrzymią osobistą satysfakcję.

 

Proszę jeszcze powiedzieć co robi Pan w wolnym czasie?

 

Wolny czas to przede wszystkim dom i rodzina. W domu odpoczywam i w gronie rodzinnym ładuje akumulatory. Tylko tyle i aż tyle. Przeczytaj także:

 

- Niecodzienny pomysł dwójki absolwentów

- Sprzedaje bańki mydlane na cały świat

- Zarabia miliony na puzzlach

 

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał Grzegorz Marynowicz

150 tys. zł na realizację swojego pomysłu na biznes – to możliwe! Zgłoś się do Inkubatora Przedsiębiorczości Idea Bank i zostań przedsiębiorcą!


Komentarze
Tom 2012-02-06 12:32:24
fajna historia
mm 2012-02-07 08:47:22
Tez mam młoda firmę i nie potrafię zrozumieć jednej rzeczy: dlaczego po 20 latach od transformacji nasi politycy nie potrafią przeszczepić prawa, zasad przedsiebiorczości takich jak są w UK czy Niemczech do Polski!?! Nad czym pracują te wszystkie komisje sejmowe i ministerstwa?? Przecież tu ie trzeba niczego wymyslać... zachodnie zasady, ustawy itd powinny być dla nas wzrorem, który po prostu trzeba wdrożyć, wprowadzić a nie wymyślać swoje rozwiązania. To proste jak drut, niestety chyba zbyt trudne dla naszego rządu :(
kok 2012-02-07 12:14:00
mm, nasz ustawodawca przez te 20 lat sumiennie pracował nad utrudnianiem życia przedsiębiorcom, komplikowaniem przepisów. Jak np. zbudowałeś hotel i dałeś futryny o 8 mm węższe niż jest to napisane w ustawie, to musisz wszystko pruć. Zaprawdę, w 1989 było więcej wolności.
kliMa 2012-02-07 12:31:14
Dlatego jestesmy tu w UK a nie w Polsce i tu wolimy placic podatki. To co do zobaczenia w wieku emerytalnym!
milioner 2012-02-07 21:39:02
Oby takich Polaków w UK było więcej.Pamiętajcie ,że UK jest na czwartym miejscu pod względem łatwości prowadzenia biznesu .Bardzo podobnie jak nasz bohater zaczynałem przygodę z biznesem na wyspach i już po dwóch latach otworzyłem biuro w Usa.Tak trzymać.......sky is the limit
99adventures.net 2012-02-12 02:14:07
Wspaniała historia. Ja skromnie (lean startup) zaczynam w PL. Pozdrawiam i życzę Wam powodzenia. Wojtek. @mm: gdyż transformacja w PL to Mit. Nie ma prawdziwych zmian bez zmiany kadry, a -pardon- mordy na ul.wiejskiej te same co przed '89
Polka 2012-02-18 08:34:11
W Polsce zostałby zniszczony przez Zusy Srusy Urzędy w Anglii się rozwinął normalne, w Polsce ma szanse tylko kręt
a 2012-02-21 02:18:24
Niestety, utworzenie, rozwinięcie i prowadzenie firmy w Polsce to droga przez mękę. Cieszę się, że Pan Jacek tego nie doświadczył. Niemniej bardzo dziękuje za pokrzepiające słowa :) Porównanie do rock'n'rolla jest świetne!

Dodaj komentarz

Treść
Nick
Przepisz kod z obrazka

Dzisiejsi ludzie chcieliby pojutrzejsze życie kupić za przedwczorajszą cenę

Tennessee Williams

Czy wiesz, że...?

Polski przedsiębiorca musi w ciągu roku spędzić 418 godzin nad drukami podatkowymi
POLECAMY
Od wynajmowanego pokoju do milionów
Nie mieliśmy doświadczenia w tej branży, ale nikt go nie miał.
Urny pogrzebowe pomysłem na biznes roku
Piotr Adamik i Wojciech Szwarc wygrali Konkurs na Biznesplany.
Jak się zarabia na blogu?
Niektóre blogi osiągają miesięczny przychód na poziomie kilkudziesięciu tysięcy dolarów.
Chcę zarabiać na toalecie bezobsługowej
Mało kto zastanawia się w jaki sposób zacząć zarabiać na WC.

Grupa Bankier.pl VAT.pl PIT.pl ecommerce.edu.pl systempartnerski.pl Twoja-Firma.pl PRNews.pl MamBiznes.pl Bankier.pl