rejestracja Zarabiaj na www
StartWiadomościPomysł na biznesPolak potrafiHistorie sukcesuStart-upPoradnikiBiznesplanZakładam firmęNiezbędnikForum

Rodzina nie wierzyła w jej biznes

Poleć znajomemu Wydrukuj artykuł Subskrbcja RSS
2012-02-08

Pokazuje turystom Bydgoszcz przez pryzmat legend, historyjek i opowieści o duchach miasta. Dodatkowo przewodnicy ubierani są w stroje z dawnych epok, które kupowane są na rycerskich jarmarkach i teatralnych wyprzedażach. Wszystko po to, aby zarazić miłością do Bydgoszczy.




Początkowo Darię uważano za dziewczynkę wśród grupy dojrzałych biznesmenów. Wielu nie dawało jej firmie szans na przetrwanie. Bo jak można zarabiać pokazując zwykła, szarą Bydgoszcz? Daria udowodniła jednak, że można.

Z miłości do Bydgoszczy


Pomysł na firmę zrodził się z miłości, jaką Daria Kieraszewicz darzy swoje miasto. Uważała, że Bydgoszcz jest ciekawym i pięknym miejscem, które ma w sobie nieodkryty potencjał. Dodatkowo lubiła podróże, więc najpierw zdecydowała się na pracę w biurach podróży.

- Cały czas jednak czegoś mi brakowało. Miałam takie "ADHD",  nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Wciąż coś mi chodziło po głowie. Kiedy siedziałam z katalogiem wycieczek do Włoch przed klientem często mówiłam: "O Wenecja! A widzieliście Państwo, jak bydgoska Wenecja się zmienia?". W końcu  stwierdziłam, że choć praca była fajna, to ja się męczyłam. Zrezygnowałam przed przedłużeniem umowy o pracę – wspomina Daria.

W 2008 roku zrobiła kurs dla przewodników po regionie. Wielu jej znajomych mówiło, że Bydgoszcz to brzydkie miasto, że tutaj turyści nie przyjadą, bo nie ma po co. Postanowiła więc udowodnić, że tak nie jest. Chciała pokolorować to miasto, pokazać jak ona je widzi - przez pryzmat legend, historyjek, duchów.


Poza tym zawsze lubiła się przebierać, a przebywając za granicą zauważyła, że świetnie można to połączyć ze zwiedzaniem. Postanowiła otworzyć więc własne biuro turystyki przyjazdowej Visite.pl. Po ośmiu miesiącach działania firmy, do oferty zostało wprowadzone oprowadzanie turystów po Bydgoszczy w strojach historycznych z epoki średniowiecza i XIX wieku.

Młodego nie traktują poważnie


Rodzina nie bardzo wierzyła w biznes Darii. Jej tata uważał, że nie będzie zapotrzebowania na usługi takiego biura turystycznego, mama i mąż również byli sceptyczni – jednak ją wspierali. Jej dziadek do dzisiaj namawia ją by przeszła na etat. - Trzy lata temu, kiedy zaczynałam,  mało który bydgoszczanin lubił swoje miasto i widział tu coś interesującego dla turysty. Na szczęście obecnie dużo zmieniło się w świadomości mieszkańców i turystów – wspomina Daria.

I dodaje: - to właśnie ta mentalność była największym problemem dla mnie na początku. Pamiętam, że jeden z hotelarzy powiedział, że nie weźmie mojej wizytówki, bo mu się nie przyda, mówił: "a co tu zwiedzać?!". Kolejną barierą na początku był mój młody wiek (24 lata) i to, że jestem kobietą. Uważano mnie za "dziewczynkę" wśród grupy dojrzałych biznesmenów.


Daria wspomina, że przynajmniej nie miała problemów administracyjnych, a zasada jednego okienka w pełni zadziałała. Dodatkowo udało jej się pozyskać dotację z PUP w wysokości 14 tys. zł, którą przeznaczyła na zakup sprzętu biurowego oraz nagłośnienia dla przewodników.

Stroje z rycerskich jarmarków


W pierwszych miesiącach działania firmy, Daria pracowała sama. Z czasem zatrudniła dwóch przewodników oraz kilka dodatkowych osób do pomocy w firmie. Visite.pl oferuje zwiedzanie indywidualne lub grupowe. Ma również specjalne oferty dla rodzin. Wszystkie oczywiście z przewodnikami w historycznych strojach z dawnych epok.

- Nasze stroje do oprowadzania to już mała garderoba - szyjemy je na zamówienie, kupujemy na rycerskich jarmarkach, wyprzedażach teatralnych. Wciąż trzeba się o nie troszczyć, coś doszyć, uprać, dobrać nowe dodatki. Cieszy mnie, kiedy ktoś zwraca na nie uwagę – mówi Daria.

Jako pierwsza w regionie wprowadziła także gry miejskie. - Dzieci jak to dzieci, nie lubią chodzić za przewodnikiem. Co innego, kiedy za rogiem czai się tajemnica i skarb ukryty przez Mistrza Twardowskiego. Na koniec takiej gry każdy dostaje słodkość, a najlepsza drużyna uhonorowana jest bydgoskimi nagrodami- opowiada właścicielka Visite.pl. Za innowacyjność produktów 3 razy otrzymała nagrodę Najlepszy Produkt turystyczny regionu (w 2008, 2009, 2010 roku).

Wzbudziła zainteresowanie ABW


Popyt na tego typu usługi rośnie i Daria z roku na rok odczuwa poprawę swojej sytuacji finansowej. Z jej biura turystyki korzystają nie tylko zwykli Kowalscy. - Kiedyś mieliśmy oprowadzać "jakichś księży", a gdy przyszłam na miejsce, zobaczyłam Prymasa Glempa. Innym razem miałam turystów z Iraku, którzy zwiedzali region przez 3 dni, a potem interesowało się mną ABW! – opowiada.

Dla firmy Darii, głównym konkurentem jest PTTK oraz usługi wykonywane przez firmy eventowe. - Czasem zdarza się, że zamiast kręgli czy wieczoru a' la PRL grupa wybiera nasz pakiet "Tajemnicza Bydgoszcz" - spacer z duchami, degustacjami, scenkami i przygodami – dodaje Daria.

 W planach Daria ma rozwój działalności przewodnickiej, oraz rozszerzenie oferty o dodatkowy produkt. Zamierza otworzyć muzeum, w którym będą interaktywne zajęcia - chodzi o Muzeum Historii Brudu, gdzie można będzie wyprodukować własne mydło glicerynowe w ramach pokazów i zajęć. Przeczytaj także:

 

- Niecodzienny pomysł dwójki absolwentów

- Sprzedaje bańki mydlane na cały świat

- Zarabia miliony na puzzlach

 

Zobacz, jakie pomysły na biznes mają kobiety!

Przeczytaj inne artykuły z cyklu


Jeżeli jesteś kobietą przedsiębiorczą i prowadzisz własną firmę - napisz do nas! Zaprezentuj się w naszym cyklu i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.


Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl

150 tys. zł na realizację swojego pomysłu na biznes – to możliwe! Zgłoś się do Inkubatora Przedsiębiorczości Idea Bank i zostań przedsiębiorcą!


Komentarze
Goscie 2012-02-08 11:47:52
Trzymaj się tam Daria!!! jesteśmy z Tobą;]
Bart 2012-02-09 21:15:24
Powodzenia :)...każdy biznes to plus dla naszego kraju...i wielki plus dla ludzkości

Dodaj komentarz

Treść
Nick
Przepisz kod z obrazka

Właściwością człowieka jest błądzić, głupiego - w błędzie trwać

Cyceron

Czy wiesz, że...?

65 proc. małych firm deklaruje korzystanie z internetowego dostępu do konta bankowego
POLECAMY
Od wynajmowanego pokoju do milionów
Nie mieliśmy doświadczenia w tej branży, ale nikt go nie miał.
Wybrał Polskę na swój biznes - produkuje luksusowe jachty
Urodził się w Alzacji, ale wybrał Polskę jako miejsce biznesu.
Sprzedają literaturę na papierze toaletowym
Drukują książki na papierze toaletowym.
Sprzedają niecodzienny produkt do USA
Sprzedaż do USA irlandzkiej ziemi stanowi źródło przychodów firmy.

Grupa Bankier.pl VAT.pl PIT.pl ecommerce.edu.pl systempartnerski.pl Twoja-Firma.pl PRNews.pl MamBiznes.pl Bankier.pl