15 tysięcy złotych na własną firmę

Te osoby, którym nie odpowiadają oferty pracy w Powiatowym Urzędzie Pracy mają jeszcze jedno wyjście - mogą założyć własny biznes. Pieniądze na start się znajdą. Sumę 14 tys. 756 złotych i 80 groszy może otrzymać bezrobotny na rozwój własnej firmy. Warunek utrzymania tej kwoty jest jeden - młode przedsiębiorstwo musi się utrzymać na rynku przynajmniej rok.
- Tylko w bieżącym roku otrzymaliśmy 67 wniosków o pieniądze na rozwój własnej firmy. Dysponujemy dalszymi środkami na ten cel - zapewnia Halina Fanslau, zastępca dyrektora PUP w jednej z powiatowych miejscowości..
Grunt to pomysł
Żeby dostać pieniądze - wspomniane już 14 tys. złotych wystarczy być osobą bezrobotną i mieć pomysł. Trzeba wypełnić wniosek i po ok. 30 dniach można liczyć na gotówkę. Od tej chwili osoba rozkręcająca firmę ma 30 dni na rozliczenie się z pozyskanych pieniędzy i około półtora miesiąca na rozpoczęcie działalności. Z tej możliwości korzysta wielu bezrobotnych w dość szerokim przedziale wiekowym.
- Robiliśmy badania, z których wynika, że od początku 2005 roku do 30 czerwca 2007 roku z pomocy skorzystało ponad 120 osób. Rozesłaliśmy 127 ankiet, do osób, które założyły w tym okresie firmy. 74 odpowiedziały. Spośród nich trzynaście zapewniło, że firma przetrwała ponad rok - czyli minimalny czas jaki musiała się utrzymać. Wielu nowych pracodawców stworzyło nowe miejsca pracy, zatrudniło innych bezrobotnych – dodaje pracownik PUP.
Wiek nie jest ważny
Na pomoc ze strony PUP decydują się najczęściej osoby między 18 a 35 rokiem życia, mniej jest osób po pięćdziesiątce. Proporcje między kobietami i mężczyznami oraz mieszkańcami miasta czy terenu wiejskiego wynoszą pół na pół.
Warto dodać, że osoba, która rozpocznie działalność może starać się o przyjęcie stażysty lub zgłosić się do PUP-u o pieniądze na stworzenie nowego miejsca pracy (a tym samym dotację na ten cel w wysokości ok. 14 tys. złotych). - Nie jest tak, że osoby, które kończą działalność po roku kończą ją ze względu na to, że stała się nieopłacalna. Zdarzyło się, że zdecydowały o tym względy zdrowotne, wypadki, zdarzenia, które uniemożliwiły dalszą pracę - mówi pracownik PUP.
Trzeba uważać
Chętni do otwarcia własnego biznesu muszą liczyć się z tym, że jeśli ich interes upadnie przed zakończeniem dwunastomiesięcznego okresu będą musieli zwrócić pośredniakowi całą kwotę.
Gazeta Pomorska
Dodaj komentarz






