Zapakowali się w niezły biznes

Poleć znajomemu Wydrukuj artykuł Subskrbcja RSS
2017-01-30

Próbowałem zamówić kilkadziesiąt tekturowych pudełek z nadrukiem, okazało się to niemożliwe. Tak zrodził się pomysł stworzenia platformy do projektowania i zamawiania online opakowań z nadrukiem - mówi Wojciech Sadowski, współzałożyciel Zapakuj.to. Platforma wystartowała niedawno a już ma swoim koncie takich klientkówjak: cdp.pl (limitowane edycje dodatku do gry „Wiedźmin 3” oraz gry „Overwatch"), Mustache.pl, Nivea, Prosto, Showroom.pl, Uber czy Ubisoft.

 

Grzegorz Marynowicz: Czym jest Zapakuj.to? Jaki problem rozwiązujecie?

 

Wojciech Sadowski: Zapakuj.to jest internetową platformą do samodzielnego projektowania i zamawiania opakowań z nadrukiem. Rozwiązujemy problem dostępności opakowań wysyłkowych. Tradycyjni dostawcy często w ogóle nie realizują zamówień mniejszych niż kilkaset, kilka tysięcy sztuk, a czas oczekiwania jest długi.

 

W czyjej głowie narodził się pomysł stworzenia takiej platformy? Czy długo minęło od etapu pomysłu do wdrożenia?

 

Pomysł zapakuj.to pojawił się w mojej głowie. Próbowałem zamówić kilkadziesiąt tekturowych pudełek z nadrukiem, okazało się to niemożliwe. Pracowałem wtedy z Maćkiem Zającem, który ma rodzinne doświadczenia z poligrafią, zdecydowaliśmy się spróbować. Od pomysłu do publicznego udostępnienia kreatora minął rok.

 

Jak powstawała pierwsza wersja Zapakuj.to? Ile środków pochłonęło? Jakie trudności napotykaliście?

 

Pierwsza wersja zapakuj.to jest efektem wielomiesięcznej pracy na kilku frontach. Musieliśmy opracować proces produkcyjny. Arek Wasilonek i Patryk Kabaj, nasi wspólnicy, tworzyli kreator, umożliwiający użytkownikom łatwe projektowanie nadruku, a nam otrzymywanie gotowych plików produkcyjnych. Równocześnie Konrad Kwiatkowski i Maciek Woźniczko, którzy odpowiadają za marketing i sprzedaż, analizowali rynek i rozmawiali z potencjalnymi klientami. W ten sposób poznawaliśmy ich potrzeby, co pomogło w opracowaniu naszej początkowej oferty.Spotkały nas trudności typowe dla tworzenia zupełnie nowych produktów i usług. Kiedy mierzysz się z problemem, z którym nikt wcześniej się nie mierzył, twoim najgroźniejszym przeciwnikiem jest czas. Ostateczna ilość pracy, którą musisz włożyć w swój projekt jest bardzo trudna do przewidzenia. Łatwo jest też ulec pokusie dopieszczania produktu w nieskończoność. Powiedzenie sobie “stop”, na tym poprzestajemy, do innych spraw wrócimy później, wymaga dyscypliny.

 

Jak przekonujecie klientów do skorzystania z Zapakuj.to? Jakie macie przewagi?

 

Nasze przewagi to internetowy kreator oraz proces produkcyjny. Dzięki nim klienci mogą samodzielnie zaprojektować nadruk na opakowaniu, zamówić już 30 sztuk i otrzymać swoje pudełka w 14 dni. Oferujemy łatwą obsługę i możliwość samodzielnego projektowania nadruku także osobom, które nie mają wiedzy z zakresu DTP. Dla wielu firm jesteśmy po prostu najbardziej dostępnym dostawcą opakowań, często jedynym dostępnym.

 

Przyznam, że okres 14 dni oczekiwania dla mnie osobiście brzmi zniechęcająco. Dlaczego realizacja trwa tak długo? Czy czas oczekiwania zależy od wielkości zamówienia?

 

Okres 14 dni, w którym realizujemy zamówienia, jest wbrew pozorom krótki. Nasi klienci są z niego zadowoleni. Wielu dostawców każe czekać na pudełka z własnym nadrukiem kilka tygodni, poprzedzonych wyceną i akceptacją projektu. To często kilka, kilkanaście dodatkowych dni oczekiwania. Wiemy, że części klientów zależy na czasie, z myślą o nich wkrótce wprowadzimy usługę ekspresowej realizacji.

 

 

Macie jakieś dolne limity zamówień, czy każdy może zamówić nawet pojedyncze sztuki? Czy takie indywidualne podejście nie zabija Wam biznesu i nie angażuje zbyt dużych zasobów?

 

Minimalne zamówienie w kreatorze to 30 sztuk. Opracowaliśmy proces produkcyjny, dzięki któremu bezproblemowo realizujemy nawet najmniejsze zamówienia.

 

Jaki jest koszt Waszej usługi?

 

Koszt jest uzależniony od rodzaju i rozmiaru pudełka, standardu wykończenia oraz wielkości zamówienia. W kreatorze najtańsze pudełko kosztuje od 0,95 zł netto za sztukę.

 

Ile opakowań do tej pory wysłaliście klientom? Pochwalcie się najbardziej znanymi zleceniami.

 

Jesteśmy w trakcie procesu inwestycyjnego, nie ujawniamy danych sprzedażowych. Możemy wymienić marki, dla których realizowaliśmy projekty. To m.in. cdp.pl (limitowane edycje dodatku do gry „Wiedźmin 3” oraz gry „Overwatch"), Mustache.pl, Nivea, Prosto, Showroom.pl, Uber i Ubisoft.

 

Czy rozwijacie Zapakuj.to tylko w Polsce czy planujecie wyjść poza granice?

 

Planujemy wyjść ze swoją ofertę za granicę. Już teraz mamy klientów z Europy, nie przeszkadza im nawet to, że kreator dostępny jest tylko w polskiej wersji.

 

Projekt realizowany jest wyłącznie ze środków własnych? Szukacie inwestora? Na co ewentualnie potrzebowalibyście środków?

 

Zapakuj.to finansujemy z własnych środków. Prowadzimy rozmowy z inwestorami. Ich wsparcie pomoże nam w rozwoju oferty i dalszym usprawnianiu produkcji oraz w wyjściu za granicę.

 

Jakimi sposobami docieracie do klientów? Myśleliście o współpracy z jakimiś sklepami? A może już taką współpracę realizujecie?

 

Markę zapakuj.to zaprezentowaliśmy publicznie podczas targów mody w Warszawie. W ten sposób zaczęliśmy budowę świadomości wśród projektantów i sprzedawców odzieży, akcesoriów i obuwia. To dla nas bardzo ważna grupa klientów. Prowadzimy działania reklamowe w wyszukiwarkach i mediach społecznościowych, docierając do przedsiębiorców poszukujących opakowań. Rozmawiamy na temat współpracy z kilkoma partnerami, ale na razie nie możemy ujawniać szczegółów.

 

Jakie macie plany na przyszłość? Jakie cele sobie stawiacie?

 

Będziemy konsekwentnie rozwijać naszą ofertę o kolejne rodzaje opakowań, a także o usługi związane z pakowaniem i wysyłką. Nieustannie doskonalimy nasz proces produkcyjny, dzięki czemu już wkrótce wprowadzimy opcję wysyłki ekspresowej. Planujemy uruchomienie oferty dla klientów zza granicy. Chcemy rozwiązywać problemy jak największej grupy klientów. Chcemy też, by hasło “pudełka” rodziło automatycznie skojarzenie: “zapakuj.to”. Przeczytaj także:

 

- Nastolatek pokazuje, jak bez dotacji robić biznes w internecie

- Od serwisu budowanego po godzinach po milion użytkowników

 

Dziękuję za rozmowę

 

Komentarze
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Treść
Nick
Przepisz kod z obrazka

Jeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić wydajniej, taniej i lepiej niż konkurenci, nie ma sensu, żebyśmy to robili i powinniśmy zatrudnić do wykonania tej pracy kogoś, kto zrobi to lepiej niż my

Henry Ford
Pit 2016

Czy wiesz, że...?

Polski przedsiębiorca musi w ciągu roku spędzić 418 godzin nad drukami podatkowymi
POLECAMY
Pomysł na biznes zaprogramował sobie na studiach
Zbuduj prostego robota w 2 godziny.

Bonnier Business Polska