MamBiznes.pl - Polka sprzedała już kilkadziesiąt tysięcy szumiących misi

Polka sprzedała już kilkadziesiąt tysięcy szumiących misi

Kiedy półtora roku temu pierwsze jej produkty trafiały na sklepowe półki miała dobry pomysł, dużo zapału i praktycznie żadnego doświadczenia biznesowego. Dziś jej szumiące misie cieszą się wieloma nagrodami, dostępne są w 200 sklepach w całej Polsce i sprzedawane są do takich krajów jak: Niemcy, Wielka Brytania czy Rosja. Anna Skórzyńska, pomysłodawczyni Szumisi, opowiada o swoich początkach, trudnościach i zdradza ile szumiących misi już sprzedała.

 

W czerwcu Szumisie obchodziły swoje pierwsze urodziny. Dużo się zapewne w tym czasie wydarzyło, ale gdyby mogła Pani powiedzieć o najważniejszych wydarzeniach dla firmy.

 

Rok Szumisiów to naprawdę ciężka praca, ale przede wszystkim olbrzymia satysfakcja. Może to brzmi trochę górnolotnie, ale dla nas to coś więcej niż biznes. Szumisie trafiają do nowonarodzonych Maluszków i szybko stają się w wielu przypadkach jakby członkiem rodziny :) Wiemy to z setek już chyba zdjęć i informacji, które codziennie dostajemy od rodziców. Z podziękowaniamu za Szumisia, pozdrowieniami. Za każdym razem mnie to wzrusza i sprawia, że to coś więcej niż zwykła praca. Takie momenty dodaja mnóstwo motywacji do pracy i pewnosci, że warto. To dla mnie najważniejsze momenty. Prze ten rok udało nam się także zdobyć kilka ważnych nagród, które tak bardziej formalnie potwierdzaja, że Szumisie się sprawdzają i rodzice chca to potwierdzić głosując na nas. Cieszymy się bardzo z pierwszego miejsca w plebiscycie Złoty Brzuszek 2016 magazynu MjakMama, nagrody SuperMamaAwards czy wyróżnienia Liked&Wanted. To bardzo miłe i motywujące.

 

Od debiutu Szumisiów na rynku pojawiło się kilka nowych produktów konkurujących z Pani firmą. Czy i jak reagujecie na te zmiany? 

 

Takie jest życie, taki jest rynek :) Od początku mieliśmy wiedzieliśmy, że prędziej czy później na rynku pojawi się konkurencja. Tym prędzej im głośniej będzie o misiu, białym szumie i jego skuteczności. Skupiamy się jednak na tym, żeby to Szumiś był szumiącym misiem, który najbardziej spełnia oczekiwania rodziców i Maluchów. Stąd ciągle coś usprawniamy i ulepszamy. Mamy już 5 szumów zamiast jednego, żeby dopasowac się do większej grupy dzieci, dodaliśmy czujnik snu, który sam uruchamia misia, kiedy dziecko zaczyna się przebudzać lub w otoczeniu pojawi się hałas. Naszą ostatnią nowością jest system non-stop, który umożliwia szumienie przez całą noc. Większość z tych nowości wprowadziliśmy dzięki sugestiom rodziców. Ciągle pracujemy nad kolejnymi nowościami i w taki sposób staramy się konkurować z innymi firmami. I mamy oczywiście nadzieję, że rodzice będa pamiętać, że Szumisie sa tylko jedne :)  

 


Jakimi kanałami sprzedajecie Szumisie? Który generuje największe obroty? Internet, dystrybutorzy itp?Prze ten rok nasza sieć sprzedaży bardzo się rozwinęła.

 

Misie dostępne sa od początku na naszej stronie internetowej, ale teraz już także w ponad 200 sklepach w całej Polsce. Bardzo nas cieszy takie zainteresowanie dystrybutorów, bo większość z nich zglosiła się do nas sama, w związku z pytaniami klientów o Szumisie. W najbliższych tygodniach otwieramy również nasz własny sklep stacjonarny w Warszawie. Mamy plany, żeby był to nie tylko sklep, ale przede wszystkim fajne miejsce spotkan, z dobrą herbatą i kawą, przyjazne mamom. 

 

Czy może Pani zdradzić, ile Szumisiów przez ten rok działalności udało się sprzedać?

 

Mogę zdradzić, że Szumisie usypiają już do snu kilkadziesiąt tysięcy dzieci na całym świecie. 

 

Czy Szumisie są już obecne za granicą? Czy planuje Pani wyjść poza Polskę?

 

Jak wiadomo, nie tylko polskie dzieci maja kłopoty z zasypianiem:-) Z tą wiedzą postanowiliśmy szumiące misie pokazać też rodzicom z innych krajów. Musieliśmy tylko znaleźć dla Szumisiów angielską nazwę i tak powstało myHummy. Zaczęliśmy od Niemiec i bardzo szybko okazało się, że Maluszki naszych zachodnich sasiadów też chętnie śpią przy szumie. W tej chwili Niemcy to nasz najważniejszy zagraniczny rynek. Ale otworzyliśmy też kolejne: Czechy i Słowacja, Litwa, Łotwa i Estonia, Wielka Brytania, Szwajcaria a ostatnio Rosja, Francja i za chwilę starujemy w USA. Szumisie w całości produkujemy w Polsce i jesteśmy bardzo dummi z tego, że možemy promować Polskę i polską produkcję za granicą. 

 

 

Coy planuje Pani dodać jakieś funkcjonalności Szumisiom? Jakie plany rozwoju ma firma?

 

Tak jak Pan przyznał, rynek nie śpi więc i my ciagle myślimy co dalej. Pracujemy oczywiście nad nowościami i mamy nadzieję, że będziemy pierwsi. Planów mamy sporo - te najbliższe to właśnie otwarcie sklepu i kawiarni. A te dalsze to już kolejne targi za granicą i otwarcie nowych rynków. 

Z perspektywy już ponad roku działalności, jakie ma Pani wnioski? Czy coś zrobiłaby Pani inaczej? Jakich błędów chciałaby Pani uniknąć?

 

Lista jest dosyć długa, bo dopiero na Szumisiach zdobywam wiedzę przedsiębiorcy. Na szczęście mój wspólnik ma tu dużo większe doświadczenie i bez niego wpadek byłoby więcej. Wiem już, że nie wszystkim firmom można ufać, że trzeba ciagle się uczyć i najlepiej samemu po trochu na wszystkim się znać, żeby nie dać się oszukać. Nauczyłam się też, żeby słuchać innych, a nie zdawać się tylko na swoje przeczucia. A główny wniosek jest taki, że własna firma to bardzo dużo pracy, ogromna odpowiedzialność, ale i satysfakcja, której nigdy wcześniej w pracy na etacie nie miałam. Przeczytaj także:

 

- Nastolatek pokazuje, jak bez dotacji robić biznes w internecie

- Od serwisu budowanego po godzinach po milion użytkowników

 

Dziękuję za rozmowę


Wydrukuj artykuł Wydrukuj artykuł