rejestracja
StartWiadomościPomysł na biznesPolak potrafiHistorie sukcesuStart-upPoradnikiBiznesplanZakładam firmęNiezbędnikForum

20 pytań do... polskiego milionera

Poleć znajomemu Wydrukuj artykuł Subskrbcja RSS
2009-07-02
20 pytań do... polskiego milionera

„W biznesie - jak w sporcie - nie ma sukcesów bez ciężkiej pracy i wyrzeczeń” –dowiedz się jak polski biznesman, Tad Witkowicz, został milionerem w USA.

Polski biznesmen, który zrobił karierę w USA. Wyjechał z rodziną do Kanady, ukończył fizykę w Toronto (studiował też na Uniwersytecie Jagiellońskim) i pracował kilka lat w kanadyjskim przemyśle telekomunikacyjnym, w Northern Telecom, później wyjechał do USA. Od 1980 roku pracuje już tylko we własnych firmach.

 

Założył i wprowadził na giełdę Nasdaq firmę Artel, którą kupił później koncern 3Com. Następnym przedsięwzięciem Witkowicza była firma Cross Comm, produkująca komputery sterujące sieciami (przez pewien czas była konkurentem giganta sieciowego Cisco Systems). Polską filię Cross Comm, która zatrudniała 170 programistów kupił Intel.

Następną firmę Adlex zajmującą się tworzeniem softweru założył bazując na informatykach z Gdańska, którzy produkowali oprogramowania sprzedawane dużym firmom na rynku amerykańskim i europejskim. Firmę tą kupił Compuware, piąta co do wielkości firma softwerowa na świecie. Compuware Poland zatrudnia ponad 150 informatyków w Gdańsku. Ostatnim przedsięwzięciem Witkowicza jest fundusz inwestycyjny Otago Capital, który zajmuje się wspieraniem nowych firm technologicznych.


1. Pojawiając się w pracy, pierwszą rzeczą, którą robię jest

… Przygotowuję listę najważniejszych zadań, które mam wykonać tego dnia.

 

2. W pracy spędzam

… Wykonuję zadania z listy, kontaktuję się z podwładnymi aby na żywo dowiedzieć się czy wszystko jest OK i nie ma jakiś ważnych niespodzianek. Raz w tygodniu spotykam sie z podwładnymi formalnie aby porozmawiać o tym, jak idzie im wykonywanie planu, który przedtem uzgodniliśmy.

 

3. Pracoholizm jest dla mnie

… ekstremalny pracoholizm jest chorobą, ale ludzie często diagnozują zapał do pracy jako pracoholizm a to jest błędem. W biznesie jak w sporcie nie ma sukcesów bez ciężkiej pracy i wyrzeczeń. Oczywiście są wyjątki gdzie ktoś odnosi sukces bo miał szczęście, ale na to nie można liczyć.

 

4. Sposób na sukces w pracy to

… dobrze przemyślany cel, następnie opracowanie działań, które są konieczne, aby cel osiągnąć i stu procentowa koncentracja nad wykonaniem działań. Po drodze mierzymy wyniki tych działań, aby sprawdzić czy są zgodne z planem. Jeśli nie - to trzeba jeszcze raz przemyśleć cel i plan działania aby nanieść poprawki. Nie można pracować ślepo wierząc, że w końcu się uda, bo droga do celu to wiele mniejszych lub większych kroków, każdy krok musi posuwać nas we właściwym kierunku.

5. Od podwładnych trzeba wymagać

… konsekwentnego wykonywania planu i osiągania z góry założonych wyników.

 

6. Ryzykowne w pracy jest

… zawieranie bliskich znajomości na planszy szef – podwładny, a juz na pewno powiązań romantycznych

 

7. Dobra współpraca opiera się na

… zaufaniu, że druga osoba jest tak samo zmotywowana jak ja i robi wszystko aby osiągnąć zaplanowane wyniki

 

8. Nigdy nie zatrudnił(a)bym osoby, która

…skłamała, nawet jeśli to było tylko raz

 

9. W pracy korzystam ze

… Internetu, e-mail’a, z raportów podwładnych, które chętnie czytam i komentuję

 

10. Studenci w mojej firmie są

…przydzielani do pracowników, którzy pomagają w wykonywaniu zadań i się nimi opiekują

 

11. Kiedy studiowałem

.. miałem zamiar zostać naukowcem, koncentrowałem się nad tym aby osiągnąć jak najlepsze wyniki i otrzymać jak najlepsze oceny aby zwiększyć sobie szanse na dostanie się na studia doktoranckie. Los zarządził jednak inaczej.

 

12. Pierwsze pieniądze zarobiłem

… dwóch kolegów i ja stworzyliśmy kurs do szkolenia o światłowodach, bo wtedy pojawiły się na rynku i ludzie mało o nich wiedzieli.. Pracowaliśmy wieczorami i w weekendy chyba z 6 miesięcy aby go udoskonalić bo planowaliśmy go sprzedawać dużym firmom, a wiec musiał być najwyższej klasy. Sprzedaliśmy zaledwie dwie kopie co dało dochód $800, który niestety nie pokrył naszych kosztów, nie mówiąc juz o zapłacie za setki godzin, które zainwestowaliśmy. Wysiłek ten jednak nie poszedł na darmo, nasza współpraca przekonała nas ze nadajemy się do współpracy, tworzymy dobry team i że sobie ufamy. Następne przedsięwzięcie to zainwestowanie po pięć tysięcy dolarów naszych oszczędności w spółkę, która w trzy lata zrobiła z nas milionerów.

 

13. Moja najbardziej udana inwestycja to

… założenie spółki, która była dużym sukcesem na giełdzie NASDQ gdzie zrobiliśmy dwie emisje akcji. Początki były trudne, firma niemal ze zbankrutowała kiedy okazało się, że produkt źle działał i klienci, duże firmy takie jak AT&T, zwracali produkt oczywiście za niego nie płacąc.

 

14. Błędem, do którego rzadko się przyznaję jest

… czasami podejmuję decyzje na wyczucie, bez analizy faktów, nawet powiedziałbym, że wbrew faktom. Średnio, wyniki tych decyzji nie są ani gorsze ani lepsze od tych, które są podejmowane po długich analizach, ale te udane są naprawdę świetne. Kiedyś przyjąłem sprzedawcę, mimo tego że szukałem wice prezesa do sprzedaży, a człowiek, którego przyjąłem nie miał żadnego doświadczenia jako menadżer i prawdę powiedziawszy małe doświadczenie jako sprzedawca. Przyjąłem go, bo czułem że mu zależy na sukcesie, że jest człowiekiem inteligentnym, pracowitym i uczciwym. To była najlepsza decyzja biznesowa w mojej karierze, ten człowiek stal sie głównym czynnikiem mojego sukcesu w biznesie.

 

15. Zarządzanie firmą wiąże się z

… tylko i wyłącznie z osiąganiem planu sprzedaży i zysku, resztę spraw takich jak tworzenie dobrej atmosfery w pracy, docenianie i wynagradzanie osiągnięć pracowników, dobre postrzeganie w środowisku, wspieranie działań charytatywnych, itp... same sie ułożą jak sprzedaż i zyski będą rosły.

 

16. Nie znoszę kiedy pracownik

… obwinia innych, koniunkturę na rynku lub brak szczęścia za to, że nie osiągnął wyników, które sam zaplanował.

 

17. Zwalniam ludzi, bo

… nie osiągają wyników, które oni i ich menadżerowie zaplanowali.

 

18. Moje stanowisko wymaga

… Muszę świecić przykładem. Nie mogę wymagać od ludzi więcej niż od siebie. Na przykład, jeśli sytuacja wymaga tego, że trzeba pracować w sobotę to ja też przychodzę do pracy w sobotę.

 

19. Gdybym miał określić, jakim jestem przełożonym, to musiałbym powiedzieć, że

… zaangażowanym, konkretnym, skoncentrowanym na osiąganiu wyników, uczciwym, działającym fair, wymagam dużo, ale też nagradzam za sukcesy. Wiele osób, które zaczynały swoje kariery w moich firmach odniosło duże sukcesy finansowe, na przykład jedenastu zostało milionerami, bo dostali udziały w moich firmach. Przy okazji powiem, że wszyscy pracownicy w moich dwóch ostatnich firmach mieli udziały. Uważam, że pracownicy powinni mieć coś więcej niż pensje jako nagroda za ciężką pracę, której wymagam. Ośmiu pracowników nauczyło się u mnie podstaw prowadzenia firmy i sami pozakładali firmy po odejściu ode mnie. Każda była sukcesem, dwie sprzedano za ponad miliard dolarów, czyli zarobili dużo więcej niż ja. Cieszę się z tego.

 

20. Kiedy zdobędę już wszystko, to

… wszystkiego w życiu na pewno nie zdobędę, więc ciągle pracuję nad tym aby osiągać następne cele, może juz nie pieniądze, ale cele osobiste takie jak efektowne pomaganie młodym przedsiębiorcom aby osiągnęli sukces lub przeczytanie chociażby połowę książek, które mam w swojej bibliotece.

 

- E-biznes, czyli od zera do milionera

- W poszukiwaniu drugiej Naszej klasy

- Dotacje na e-biznes. Najczęstsze pytania

- Zdobądź kapitał na działalność w Internecie

- Z jakich dotacji mogą skorzystać startupy?

 

Źródło: Polskaprzedsiębiorcza.pl



Komentarze
emio 2009-07-02 12:27:25
"przeczytanie chociażby połowę książek, które mam w swojej bibliotece." jestem bardzo ciekaw jakie są to tytuły książek , bardzo chętnie jakąś bym przeczytał :) Może MAMBIZNES.PL ma jakieś źródło informacji na ten temat ? :)
Go Tad, Go! 2009-07-03 17:39:38
Ja mogę sie domyslać jakie to są ksiązki, ale jest jedna o życiu Tad'a Witkowicza pt:"Od nędzy do pieniędzy" która też nie bedzie zmarnowanym czasem sądzac po odpowiedziach wyżej wymienionego :)
Lukasz 2009-07-03 20:18:00
Beznadzieja... koleś sprawia wrażenie sadysty liczącego się tylko z własnym portfelem a nie z pracownikami
zsakuL 2009-07-04 19:40:02
Beznadzieja to Pan Łukasz post wyzej, Ciekawe czy twoj pracodawca robi z podwładnych miliarderów?
Lukasz 2009-07-04 23:21:30
Ok z paru zrobił bogatych ludzi, ale ilu zwolnił tylko dlatego że im się z jakiejś przyczyny nie udało zrealizować tego co założyli to już zsakuL nie liczysz prawda?
s 2009-07-06 19:36:14
Złota zasada, zawsze się sprawdza: "Nie ufaj polaczkowi z wąsami... zwłaszcza w Stanach". Oceniam po okładce? Jeszcze się nigdy nie pomyliłem co do tej zasady. Nigdy!
think about it 2009-07-07 00:56:47
Przeczytalem jego ksiazke pt. "Od nedzy do pieniedzy" jak wspomnial jakis user powyzej - od zbierania robakow w Kanadzie po wprowadzenie trzech spolek na gielde. Wszystko jednak okupione strasznym wysilkiem, oparte na american dream - ale puste. Napisal, ze nie zauwazyl kiedy synowie mu wyrosli - w ogole nie moze sie z nimi dogadac. Psychoanalityk powiedzial mu, ze jego parcie na sukces to reakcja na patologicznie dziecinstwo... Zreszta sam napisal, ze pomimo tego, ze zarabia z odsetek piec razy wiecej niz by wydal - to nie jest szczesliwy. Jest niewolnikiem sukcesu. Nie wiem, czy chcialbym tak zyc...
Amerykaniec 2009-07-07 00:59:45
Co do zlotej zasady to powiem ze mialem dziadka ktory umarl majac 94 lat i ktory za zycia wierzyl ze nigdy w zyciu sie nie pomylil i nigdy nkogo za nic nie musial przeprosic (no bo przeciez on nieomylny). Takich ludzi jak on i prawdopodobnie jak Ty "S" unikalem i unikam. To jest moja zasada.
Amerykaniec 2009-07-07 01:04:57
Co do zlotej zasady to powiem ze mialem dziadka ktory umarl majac 94 lat i ktory za zycia wierzyl ze nigdy w zyciu sie nie pomylil i nigdy nkogo za nic nie musial przeprosic (no bo przeciez on nieomylny). Takich ludzi jak on i prawdopodobnie jak Ty "S" unikalem i unikam. To jest moja zasada.
Tomek 2009-07-07 04:01:00
Ja tu widze faceta ktory cos osiagnal i ktory opisoje sposob jak to sie robi. Kiedys czytalem wywiad amerykanki, gwiazdy jazdy figurowej na lyzwach. Opisala swoja katorge trengowa, o 4 rano wstaje, na lodzie jest o 5-tej, praktyka 2 godziny, do domu, szykoje sie do szkoly. Po szkole nastepny trening na 2 godziny, i tak codziennie. Dla niej sie udalo zdobyc medal na mistrzostwach swiata ale dla wiekszosci co trenoja podobnie, nic sie nie udalo. Mieszkam w USA juz od dawna i wiem ze pracowitosc i poswiecenie to jedyna sznsa dla przecietnego czlowieka na osiagniecie sukcesu. Jesli nie jestes niewolnikiem sukcesu to znaczy ze go nigdy nie osiagnales. W takim wypadku z czego sie cieszysz? do szkoly na 8:30. Po szkole
s 2009-07-13 18:30:31
Drogi Amerykańcu, Pan "polski milioner" sam opisuje co jest wg niego najważniejsze. W punktach 15-17 mówi to tym, że pracownika traktuje jako robota do zarabiania pieniędzy. Pan milioner prowadzi firmę i zakłada osiągnięcie pewnego celu. Sam nie da rady, więc zatrudnia ludzi. Deleguje im część swoich zobowiązań związanych z osiągnięciem celu. Jeżeli okaże się, że założenia nie zostały zrealizowane z przyczyn niezależnych (np. koninktura, o której wspomina), to jest to wina pracownika, a nie koniunktury. Taki deweloper założył sobie, że będzie windował ceny i wszystko sprzeda. Przyszło załamanie koniunktury. Nikt nie chce kupować mieszkań, bo ceny są zaporowe. Czy powinien obwiniać swoich pracowników?
ktoś inny 2009-07-24 22:43:23
analityków tak... ale i tak nie sądzę żeby ich wywalał od razu bo miałby bardzo słabą opinię jako pracodawca i bardzo dużo spraw w sądzie pracy
novitz 2009-08-06 13:26:38
Jest to człowiek niepoważny tak samo jaki fundusz który wspiera AIPSeedFound.pl Banda nieprofesjonalnych, niesłownych, nieterminowych szczeniaków. Niestety znam sporo osób ktore z nimi "współpracowały"
KP 2009-08-17 20:43:31
powazny się odezwał
marek 2009-09-04 12:51:11
Szkoda tylko że nikt z komentujących (a raczej obrażających) nie dorasta mu finansowo i osiągnięciami nawet do pięt. Od razu wychodzi typowe polskie myślenie i zazdrość, bo prawda w oczy kole, on ma miliony a Wy tylko marny etat i to Was tak boli.
obik 2009-09-12 14:54:13
Czytałem jego książkę "Od nędzy do pieniędzy" (wydawnictwo fijor.pl) polecam można sporo się dowiedzieć o wielkim biznesie. Jeśli ktoś chce być pracownikiem który nie realizuje swoich celów to niech zostanie stróżem nocnym. Wystarczy że będzie przychodził do pracy albo niech zatrudni się jako biurokrata w jakiejś instytucji państwowej tam wyniki nie są ważne i tak na koszty tych biurwokratów pracują przedsiębiorcy tacy jak Tad. To on i jemu podobni utrzymują cała naszą cywilizację i ten chory socjalizm.
ona34 2009-10-18 09:31:34
Ja też czytałam tę książżkę i bardzo mi się podobała i cenię sobie tego Pana za osiągnięcia. Z obserwacji życia milionerów zauważyłam, że ludzie którzy byli bardzo biedni częściej zostają milionerami poprzez swoją determinację i dążenie do tego aby nigdy nie byli tacy jak w dzieciństwie. Oglądałam serial "Najbogatsi ludzie świata" i i jeśli się nie mylę to tylko jeden góra dwóch z nich miało zamożnych rodziców a pozostali byli naprawdę biedni. Sama chciałabm być milionerką ale brak mi determinacji w dążeniu do celu i zadowoliłam się wygodnym życiem i nic nie robieniem. Sama jestem pracodawcą i pracownik zawsze ma coś do szefa i myślę że gdyby sam został szefem zmienił by tok myślenia. Sama mam w rodzinie tych co pracują dla innych i jak słyszę jak z oburzeniem narzekają na szefa to wiem ze sama bym tak zrobila jak ich szef. Pracodawca ponosi wszelkie ryzyko interesu a pracownicy maja gdzies to tylko kasa sie sie liczy i jak najmniej pracowac to jest super ale jak sie juz czegos wymaga to jest zle. Osobiscie podziwiam pana Witkowicza
Addam 2009-11-08 21:22:46
Krótko Tad to wielkie źródło wiedzy na temat biznesu.
czarny 2009-11-21 23:54:20
A mnie rozśmieszyło, jak napisał, że nigdy nie zatrudniłby kogoś kto choć raz by skłamał... :) buhaha, niech ktoś mi pokaże sprzedawcę, który choć raz nie nagiął faktów lub też nie do końca wszystko powiedział. A co do samego Tada, no cóż, jak się nie robi to się nie ma. Zawsze będą Ci co narzekają, ale jak im tak źle na etatach nikt ich nie trzyma. Od czego mają głowy. Dla mnie to wielki człowiek. Pozdrawiam
grzegorz 2009-12-05 13:03:21
ciesze się że Pan Tadeusz dzieli się swoją wiedzą która wynika z jego ogromnego doświadczenia, nie opowoada bajek o tym jak to łatwo jest zarobić miliony, jak robi to wielu tzw. trenerów, (moim zdaniem to nieudoli oszuści), Ciekawi mnie tylko dlaczego zakładał aż 3 firmy ? Po jaką cholere budował kolejne firmy od zera zamiast rozwijać już raz założoną firmę ?, Mam szacunek do tego Pana bo jest w stanie przyznać się do tego że wszystko co oosiągnął jest okupione wieloma wyrzeczeniami..
Leocat 2009-12-21 19:45:50
Jaką dziedziną fizyki zajmuje się Pan Tadeusz?
aarafatka 2010-02-05 03:32:19
Tak jasne On i jemu podobni utrzymują cywilizacje:D najważniejsze są małe firmy których są miliony! ona34 : w Polsce stosunek do pracowników a nie pracodawców jest zły!! Zobacz jak nasi pracownicy są chwaleni za granica!! nie słyszałas o tym ! w cywilizowanych krajach w których można godnie zarobić lepiąc pierogi z kapustą! Dają z siebie 2 razy więcej niż anglik czy irlandczyk! A u nas jak pracownik ma się zarzynać w pracy kiedy zarabia 1600 zł na miesiąc przy czym szef porusza się samochodem za 140k poza tym ma 2 w zbliżonej cenie! Na prośbę o podwyżkę odpowiada że ciężka sytuacja w firmie. Na forum wypisuje że ponosi wielkie ryzyko działalności! Kiedyś wraz ze wzrostem gospodarczym to się ukróci jednak teraz wciąż w tysiącach firm pracownicy są najzwyczajniej w świecie wyzyskiwani! I nie generalizuje, nie mówię że nie ma normalnych firm normalnych przedsiębiorców są ale sytuacja jaką przytoczyłem zdarza się częściej niż byście mogli przypuszczać! Co do bohatera artykółu nie kestionuje jego zapału inteligencji pracowitości i olbrzymiego sukcesu. Bynajmniej jak wynika z wywiadu a ktoś to raczył zauważyć rysuje się w nim obraz bezwzględnego kapitalisty dla którego najważniejszy jest PLAN P L A N! troszkę chore
Kamil P. 2011-07-11 12:35:47
nowy blog Tada pod adresem tadwitkowicz.pl - dla zainteresowanych.

Dodaj komentarz

Treść
Nick
Przepisz kod z obrazka

Uczony zna dobrze wartość pieniądza, ale bogaty nie zna wartości wiedzy

Wolter

Czy wiesz, że...?

W raporcie Banku Światowego Doing business abroad na 183 krajów Polska zajmuje dopiero 72 miejsce
POLECAMY
Nie dostała dotacji, ale firmę i tak założyła
Agnieszka trzykrotnie starała się o dofinansowanie na otwarcie firmy.
Jak się zarabia na blogu?
Niektóre blogi osiągają miesięczny przychód na poziomie kilkudziesięciu tysięcy dolarów.
Chcę zarabiać na toalecie bezobsługowej
Mało kto zastanawia się w jaki sposób zacząć zarabiać na WC.
Jak otworzyć punkt ksero
Tego typu usługi mogą być dochodowym przedsięwzięciem tylko w dobrej lokalizacji.

Grupa Bankier.pl VAT.pl PIT.pl ecommerce.edu.pl systempartnerski.pl Twoja-Firma.pl PRNews.pl MamBiznes.pl Bankier.pl