rejestracja
StartWiadomościPomysł na biznesPolak potrafiHistorie sukcesuStart-upPoradnikiBiznesplanZakładam firmęNiezbędnikForum

Jak Palikot zarobił pierwszy milion?

Poleć znajomemu Wydrukuj artykuł Subskrbcja RSS
2009-09-08
Jak Palikot zarobił pierwszy milion?

Bycie milionerem powinno być niezauważonym skutkiem naszego działania biznesowego - uważa Janusz Palikot, członek Rady Programowej Polski Przedsiębiorczej. Polityk, poseł na Sejm a jednocześnie milioner opowiada o tym jak w jego przypadku wyglądało zdobycie przysłowiowego pierwszego miliona. Przedsiębiorca podsuwa także kilka ciekawych pomysłów na biznes.

Jak dzisiaj zarabiać duże pieniądze?


Przyznam się, że moje doświadczenia są coraz mniej wiarygodne, jako że od czterech lat nie jestem już przedsiębiorcą. Kiedy wstąpiłem do Platformy Obywatelskiej postanowiłem sprzedać wszystkie swoje firmy i udziały. Gdybym wciąż miał firmy wówczas, przy wszystkich awanturach, które wywołałem, na pewno by mnie już zniszczono. Stąd dzisiaj zostały mi tylko dwie firmy księgarskie, które bardzo trudno jest sprzedać.

A jak zdobył Pan pierwszy milion?



Właściwie nie wiem. Nie było momentu, w którym nagle okazało się, że na koncie mam milion złotych. Ale to jest  najlepsza sytuacja – nie należy nigdy liczyć, że już się ma ten milion czy jeszcze nie. Lepiej zająć się kontynuowaniem biznesu i kalkulować, ale pod kątem następnych inwestycji. Nie robić projektu, żeby być milionerem.

 

Niech bycie milionerem będzie niezauważonym skutkiem naszego działania. Przez wiele lat wszystkie zarobione  pieniądze przeznaczaliśmy na inwestycje i rozpychanie się naszej firmy na rynku. Dopiero po kilku latach, kiedy sprzedaliśmy kawałek firmy okazało się, że jesteśmy milionerami. Dzisiaj myślę, że być może jeszcze na studiach udało mi się zarobić ów mityczny milion.

 

Czym zajmował się Pan na studiach?

 

Jeszcze jako student pod koniec lat 80. założyłem z kolegą firmę zajmującą się porządkowaniem archiwów instytucji państwowych. Mój kolega miał odpowiednie uprawnienia i wykonywaliśmy tzw. brakowania dokumentów, czyli swego rodzaju inwentaryzację. W tamtym czasie wszystkie firmy były nastawione na rozliczenie się na dniówkę. Prace archiwizacyjne wykonywały głównie spółdzielnie inwalidów albo studenckie.

 

- Jak założyć sklep internetowy?

- Automaty vendingowe to niezły biznes

- Jak założyć prywatne przedszkole?

- Otwieramy własny pub

 

Zazwyczaj ustalali jakąś dniówkę i ciągnęli zajęcie przez kilkadziesiąt dni. My wykonaliśmy wówczas – z dzisiejszego punktu widzenia – banalny zabieg: proponowaliśmy instytucjom cenę za całą pracę, a nie za dni jej trwania. To zazwyczaj była połowa tej ceny i wiele instytucji się zgadzało na nasze usługi. Później braliśmy kilku kolegów, pracowaliśmy pod 12-14 godzin dziennie i wykonywaliśmy całe zadanie w niecały tydzień. Po kilku takich zleceniach mieliśmy fundusze, żeby funkcjonować przez cały rok na studiach.

 

Wtedy już zarobił Pan duże pieniądze?

 

Raczej nie. Podejrzewam, że takie pieniądze pojawiły się nieco później, kiedy zająłem się handlem paletami. Pewnego razy będąc na zleceniu archiwizacyjnym w gdańskiej Baltonie pewien pracownik zapytał się nas, czy nie bylibyśmy w stanie zorganizować desek do europalet. Baltona była wówczas jedną największych firm eksportujących żywność.

 

Kiedy przyjechałem w rodzinne strony zapytałem się swojego ojca co on sądzi o takim przedsięwzięciu. On zaś zaproponował, że objedzie ze mną okolicznych rolników i spróbujemy zbadać możliwości. I udało się – zdobyliśmy drewno, a nawet udało nam się odpowiednio zorganizować pracę rolników: jedni cięli deski, inni zbijali palety, a jeszcze kolejni je wypalali. Na właściwie pozostała kwestia spakowania produktu na podstawione samochody i zainkasowanie należności.

 

Kiedy upadł komunizm firmy z Belgii, Niemiec i Holandii, które docelowo otrzymywały nasze palety chciały mieć nasze produkty bez pośrednictwa Baltony. I tak z jednej ciężarówki raz w tygodniu zaczęliśmy wysyłać 2-3 dziennie, żeby ostatecznie osiągnąć wynik 20-30 palet w tygodniu. W pewnym momencie, z racji wysokiej inflacji, zrezygnowaliśmy z pobierania pieniędzy za palety. Zamiast tego braliśmy towar, który udawało nam się sprzedawać.

 

Później zaś zajął się Pan biznesem na poważnie.

 

Chciałem zbudować fabrykę wina, która stanie numerem jeden na rynku. Budowę firmy Ambra w Biłgoraju zaczynaliśmy dosłownie z paroma tysiącami złotych. To się wydawało absurdalne, ponieważ nasz kraj nie ma winorośli, nie istniał też zwyczaj spożywania win musujących, a na dodatek lokalizacja była tragiczna pod kątem logistycznym. Ale mieliśmy motywację i chcieliśmy osiągnąć sukces. I po wielu latach nam się to udało – dzisiaj firma jest wciąż liderem, jest notowana na giełdzie, zaś Dorato jest liderem w swojej kategorii rynkowej.

 

Jak Pan tego dokonał?

 

Kiedy budowałem w Biłgoraju Ambrę, robiłem to w celu udowodnienia, że jestem coś wart. Chciałem wrócić do miejsca urodzenia i powiedzieć: „Jestem kimś”. To było moją motywacją, co postrzegam za pierwszy filar działania w biznesie. Drugim elementem jest budowanie zespołu wokół idei i pomysły. Należy sprawić, żeby ludzie przychodzili do pracy nie tylko dla pieniędzy. Oczywiście one muszą być dla nich coraz większe, ale ludzi nie jednoczy się ludzi wokół pieniędzy. W takim jednoczeniu zawsze ktoś kogoś przekupi i odejdzie. Jeśli uda się zarazić innych ideę, że coś się osiągnie to wówczas osiągnie się sukces.

 

Trzecim elementem w tworzeniu firmy jest budowanie relacji z otoczeniem. Nie tylko chodzi o urzędy, ale przede wszystkim ludzi. Kiedy budowaliśmy fabrykę wina mieliśmy zrobić oczyszczalnię ścieków. Zdecydowaliśmy się podłączyć nasze ścieki do oczyszczalni miejskiej, ponieważ to daje znacznie lepsze efekty utylizacyjne. Niemniej postanowiliśmy również podłączyć kilka okolicznych wsi do naszej kanalizacji. Początkowo rada miasta była oporna, ale zaprosiliśmy ich do analogicznej miejscowości, aby pokazać efekty naszego projektu. Wówczas diametralnie zmieniło się nastawienie i przedstawiciele władz stali się naszymi orędownikami i zbijali argumenty sceptyków.

 

Czy dzisiaj można powtórzyć Pana sukces? Jak znaleźć pomysł na biznes i później go prowadzić z sukcesem?

 

Mam konkretny przykład. W Kazimierzy Dolnym nad Wisłą codziennie jest kilkanaście tysięcy turystów. Czemu przy tak wielkiej konsumpcji piwa w jednym ze spichlerzy nie powstał jeszcze mały lokalny browar? Oczywiście student tego nie zrobi, ale to jest zaskakujący brak pomysłu. W tym samym mieście nie ma też przewodników, którzy by oprowadzili turystów po miejscach związanymi z historycznymi postaciami. A do tego nie trzeba już wielkich pieniędzy.

 

Z kolei na Suwalszczyźnie w Wiżajnach powstało stowarzyszenie gospodyń domowych, które robią sery i sprzedają je w kilku sklepach w warszawie. Ale oprócz nich są również producenci wędlin, którzy robią rewelacyjne produkty, ale nie pomyśleli, żeby je sprzedawać do większych aglomeracji. Czemu o tym mówię? Ponieważ to są pomysły wywodzące się z tradycyjnego biznesu. Z kolei w technikach nowoczesnych możliwość inspiracji jest jeszcze większa. Co więcej okazuje się, że pomysły są, ale nie wszyscy je od razu zauważają.

 

Jak je zobaczyć?

 

Genialne są możliwości wyjazdu poza Polskę na 2-3 miesiące na przykład na studia. Wówczas można zobaczyć jakie usługi istnieją na bardziej rozwiniętych rynkach. Poza tym podróże świetnie kształcą i pomagają myśleć kreatywnie. Dzisiaj bardzo wiele pomysłów i rozwiązań powstaje na skrzyżowaniu bardzo różnych strumieni wiedzy. W skutek tego otwarcia granic, globalizacji, krótkiego życia produktu i kariery dobrze jest studiować dwa kierunki.

 

Najlepiej jest skończyć nie tylko zarządzanie, ale również jakiś kompletnie inny kierunek humanistyczny. Warto również zaangażować się w działalność pozauczelnianą. To wszystko sprawi, że dostrzeżemy iż jest wiele możliwości. Wielkie dziedziny nowego biznesu to są produkty w kulturze, opiece zdrowia, edukacji i sferach dotyczących pomocy społecznej.

 

- E-biznes, czyli od zera do milionera

- W poszukiwaniu drugiej Naszej Klasy

- 101 niezwykłych pomysłów na biznes

 

To nie huty, stocznie czy tradycyjne biznesy zadecydują czy wśród młodych Polaków są przyszli milionerzy. Zresztą wychodzę z założenia, że wszystko można zrealizować. Jeśli spełnimy trzy warunki: misja, zespół i dobre relacje z otoczeniem, wówczas całą resztę da się zrobić. Pieniądze zawsze się znajdą – można kogoś namówić na inwestycję albo przeznaczyć pieniądze zarobione w wakacje.

 

Skąd bierze się Pana profesjonalizm w działaniu biznesowym? Jak zorganizować sobie pracę w firmie, aby osiągnąć sukces?

 

Przez lata stosowałem bardzo prostą metodę, która przynosi fenomenalne efekty. Codziennie rano przychodząc do pracy wyciągałem kartkę papieru i zapisywałem wszystko co miałem zrobić. Porozmawiać z ludźmi, wykonać telefon do kontrahenta – takich punktów było 20-30. I tak robiłem przez 15 lat. Dzisiaj nie muszę już tego robić, bo ustalam sobie wszystko w głowie. Ale nawyk ogarnięcia wszystkich spraw i ustalenie w jakiej kolejności opłaca mi się je robić – to daje fenomenalne wyniki.

 

Druga sprawa to uczenie się – głównie przez rozmowy z innymi ludźmi. Warto rozmawiać o swoich pomysłach i problemach. Nie należy bać się, że ktoś wyciągnie nasz pomysł na biznes i użyje go jako własny. Warto również stawiać sobie nowe cele – przykładowo uczyć się języków obcych. Nawet jeśli nie są one nam w danym momencie potrzebne do pracy. Istotne jest również inwestowanie w rozwój umiejętności, które już się posiada.

Czy posiadając taką wiedzę i doświadczenie zamierza Pan jeszcze zaangażować się w prowadzenie biznesu?



Nie mam w tej chwili żadnych planów biznesowych. Chcę przynajmniej przez najbliższych osiem lat zajmować się polityką – zarówno globalną jak i lokalną. Zdaję sobie sprawę, że nie ma pełnego zadowolenia z pracy komisji Przyjazne Państwo. Ale udało nam się wprowadzić 47 zmian. Jeszcze tego się nie odczuwa, ale ułatwienia już weszły w życie. Już jest łatwiej, ale sytuacja jest daleko gorsza niż w Inkubatorach, gdzie nie ma tych wymogów, ograniczeń i obowiązków.

 

W tej chwili kończę prace w Komisji Przyjazne Państwo i jesienią chcę złożyć trzy projekty zmian. Co będę robił później – nie wiem i na razie o tym nie myślę. Zamiast tego namawiam swojego syna Emila, studenta Szkoły Głównej Handlowej, żeby wykorzystał popularność mojego nazwiska i zrobił jakiś sklep internetowy. Podejrzewam, że posiadając dzięki temu kilka tysięcy dziennie odwiedziłoby jego witrynę. A taka liczba użytkowników to niezły biznes. I mógłby tego dokonać właściwie bez wielkich pieniędzy. Ale na razie mój syn tego nie widzi, co tylko potwierdza fakt, że szanse są niekiedy tak blisko, że ich nie dostrzegamy.

 

Przeczytaj historie młodych milionerów na MamBiznes.pl

 

- Milioner przed dwudziestką

- Swój pierwszy miliona zarobił na serwisie MP3.com

- Zarabiają sprzedając słowa w Inernecie

- Jak powstała potęga seriwisu Fotka.pl

 

Redakcja: Paweł Rusak

Katarzyna Matuszewska, AIP Group



Komentarze
dwefwefw 2009-09-10 11:40:13
ok - podoba mi się ;-)
Rachellis 2009-09-11 09:02:27
Bardzo motywujący artykuł...:)
michal 2009-09-11 13:12:14
Takich ludzi jak Palikot powinno być więcej w rządzie! To jest człowiek który udziela się z 'powołania' a nie dla kasy bo już ją ma i coś osiągnął
Madjick 2009-09-11 14:38:45
Dobry artykuł, się podoba. Rady Pana Palikota jak najbardziej wartościowe. Przydałoby sie takich więcej.
szczecinek 2009-09-13 22:39:38
nie lubię PO (tak jak PISu, SLD, i PSL), ale nie powiem by Palikot był głupkiem
Szymon 2009-09-14 21:55:02
To jest człowiek, z którym mógłbym robić biznes. Oby więcej takich ludzi w rządzie.
Petroniusz001 2009-09-22 13:21:44
facet ma zdrowy dystans dzięki czemu potrafi z odpowiedniej perspektywy oceniać sytuację, myślę, że kilka jego pomysłów mogło by wypalić
GOŚĆ 2009-09-23 11:22:40
BARDZO CIEKAWY ARTYKUŁ I INTELIGENTNY (CHOĆ TROCHĘ EKSCENTRYCZNY) CZŁOWIEK :)
fredzia 2009-09-25 09:08:30
panie palikot.ambry to pan nie budował,tylko to są budynki po PBiD Ajestem ciekawa czy bez machlojek w rozkradaniu państwa by to się panu udało
dddd 2009-09-28 08:22:30
Przecież ten typ się wżenił w bogatą rodzinę - tak zarobił pierwszy milion. Nic dziwnego że zapytany o pierwszy milion coś tam wydukał o pierwszych interesach itd. Biedny student wżenił się w bogatą rodzinę a teraz chce oszukać swoją byłą małżonkę, ukrywając majątek za granicą. Nie wciskajcie ludziom kitu...
rrrr 2009-10-13 22:01:56
jak bylby taki glupek to przepuscil by to wszystko,a on dalej prosperuje
Avalon 2009-10-14 19:15:42
CIekawe, ludzie którzy śmieją się z innych którym się powiodło przeważnie są życiowymi nieudacznikami.
klaudio40 2009-10-17 10:51:27
Bardzo wartościowy artykuł. Jestem osobą młodą chcącą założyć własny busines. Pan Palikot mimo "różnych" wystąpień na łamach mediów wykazał się wielką mądrością doradczą.
Diego 2009-10-19 17:20:44
Palikot dobrze mowi a te wpisy takie jak kogos dddd.to ujemnie rozbrajaja i tak to komentuje.Zawisc zazdrosc zamiast starac sie miec wiecej za bogaty ten co bogatszy niz TY.
Makiwara 2009-10-28 21:38:24
nie dajcie sobie wciskac kitu jak to biedny student zarobil 1-szy milion. Gosciu jest z tzw. "ukladu" ciekawe czy wszystkie jego dochody byly opodatkowane! Nie wierzcie naiwnie w to co mowi ten "bajkopisarz". Aby w Polsce handlowac alkoholem/rozlewnia win musujacych nalezy miec koncesje, zabezpieczenia, etc. Facet w zywe oczy lze.
arawikam 2009-10-28 22:29:25
nie wiem co o tym myśleć.
bronks2344 2009-10-31 23:48:00
gdyby nie milion literówek byłoby ok
doo 2009-11-03 22:33:35
czubek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dddd 2009-11-20 13:35:43
Do Diego: nie ma we mnie zawiści, raczej śmiać mi się chcę z takich naiwniaków jak Ty którzy łapią się na te bajki o krystalicznie czystej karierze Palikota od biednego studenta do milionera. Chyba że się pomyliłem w ocenie i nie jesteś taki naiwny, a wprost przeciwnie: imponują Ci takie cwaniaki pokroju bohatera tego artykułu. A co mojej sytuacji życiowej, nie narzekam: ciężką, uczciwą pracą doszedłem do tego co mam - koncentruje się na tym aby godnie żyć i nie muszę się porównywać z innymi, a również nie życzę sobie żeby mnie porównywano do takich podejrzanych typów jak Palikot.
ed 2009-11-26 20:45:27
zazdrościcie komuś że dzieki przekrętom się dorobił a prawda jest taka że ogromna wiekszość ludzi którzy prowadzą własny biznes robią od czasu do czasu jakiś przekręt i wy też gdyby się dało byście tak robili. a największe przekręty i tak robi państwo żeby przy takich podatkach w polsce autostrad nie było że nie wspomne o służbie zdrowia itd. tak już u nas jest kto kombinuje ten żyje.
dddd 2009-11-30 13:33:34
No tak, wychodzi na to że wszyscy kradną więc czemu ludzie zasiadający w rządzie mieliby nie kraść. Przecież tak buduje się normalne państwo! Ed, masz mentalność na poziomie cwaniaka spod budki z piwem.
Mściwój 2009-11-30 17:02:23
na pewno koleś z po jest uczciwy;)))
Alicja 2009-12-05 20:34:23
Palikot nie opowiada o szczegółach rozkręcania biznesu, więc co do uczciwości tego Pana nie można mieć pewności. Jednak nie każdy bogaty musi dojść do majątku przez "ciemne" interesy.Według mnie artykuł jest wartościowy dla wszystkich, którzy chcą rozkręcić w przyszłości własny biznes. Zarobić można na wszystkim, ale trzeba być zdeterminowanym.A człowiek prowadzący własną działalność wbrew pozorom ciężko pracuje, więc może nie oceniajmy moralności Palikota, a spójrzmy na niego pod kątem tego, co osiągnął i czy warto brać przykład z niego i posłuchać jego wskazówek?
SS 2009-12-09 16:12:25
dddd - chyba zazdrosc i pesymizm Cie troszke zjada co? ale coz Takich jak Ty tez nam potrzeba zeby ostrzej sie wypowiedzieli i zciagneli coniektorych z rozowych chmurek... :) Generalnie Kase da sie zrobic na wszystkim tylko jak juz zostalo to madrze wspomniane trzeba byc zdeterminowanym i miec cel! pozdrowienia dla wszystkich!
dddd 2009-12-21 12:39:45
Ale ja jak najbardziej mam szacunek dla ludzi którzy uczciwą, ciężką pracą, zdolnościami, smykałką do interesu i inteligencją osiągnęli w życiu jakiś sukces. Sam nie narzekam na swoje zarobki, są one dużo wyższe niż średnia krajowa i nie czuje się pokrzywdzony przez los. Nie dorobiłem się co prawda tyle co Palikot (moja kochana dziewczyna nie jest tak majętna jak żona Palikota, hehe), ale nie brakuje mi na chleb więc takie argumenty o zazdrości i pesymiźmie możesz sobie wsadzić do kieszeni. To tak samo wartościowy argument jak ja bym napisał że wszyscy którzy się zachwycają karierą Palikota mają smutne i szare życie więc podnieca ich historia takiej 'błyskotliwej' postaci. Może kiedyś oni sami też dorwą się do koryta, zrobią trochę przekrętów, nachapią kasy i będą żyć jak nasz kochany bohater. Ew. mamy tutaj przykład syndromu blachary - o nic nie pytać, skoro facet ma hajs to znaczy że to równy koleś. Palikot nie opowiada o szczegółach rozkręcania biznesu, więc co do uczciwości tego Pana nie można mieć pewności. Tutaj się nie zgodzę, akurat żdanych istotnych szczegółów dotyczących prowadzenia biznesu w tym artykule nie przedstawiono. Według mnie artykuł jest wartościowy dla wszystkich, którzy chcą rozkręcić w przyszłości własny biznes. Zarobić można na wszystkim, ale trzeba być zdeterminowanym. Palikot niech wraca do tej jego komisji i wreszcie przedstawi jakieś wartościowe zmiany dla pracodawców. W Polsce sukces prowadzonego biznesu determinuje nie tylko niewidzialna ręka rynku, ale o wiele bardziej potężna i nieuchwytna ręka urzędasów, sędziów, kontrolerów wszelkiej maści i tragicznego prawa. Każdy kto prowadził biznes to wie. Nie jedna osoba ze świetnym pomysłem, dająca zatrudnienia, płacąca uczciwie podatki się przekonała że na aparat państwowy nie ma mocnych. Jak to się zmieni, sam uklęknę przed Palikotem i przeproszę ze moje wpisy tutaj!
DDDD 2009-12-21 12:42:05
CHOLERA, TA STRONA USUNĘŁA AKAPITY W MOJEJ WYPOWIEDZI, SORRY DLA KAŻDEGO KTO MUSI, A RACZEJ CHCE SIĘ PRZEZ TO PRZEBIJAĆ!
ktos 2010-01-10 14:59:47
Ja sam prowadziłem firmę. Mam orientację w produkcji palet, więc zastanawiam się nad jednym. Jeżeli zaczynał od zera, skąd pieniądze na pracowników na wsi - chyba, że robili to zadarmo w 90 latach;); a na materiał - z lasu? a tartak? a wysyłka. Przeczytałem, że za kilka dosłownie tysięcy zostało wybudowane przed AMBRA. Czy to możliwe?
znampalikota 2010-02-03 03:00:32
kiedyś było lepiej ho ho :)
? 2010-03-02 14:50:41
A czemu Pan Palikot nie wspomina o wielkim wkładzie rodziny żony do zarobienia pierwszego miliona?
kkkkk 2010-11-05 11:52:10
kazdy czlowiek powinien byc tak przedsiebiorczy

Dodaj komentarz

Treść
Nick
Przepisz kod z obrazka

W biznesie czas pracy nie gra roli. Ważne jest tylko to, aby zdążyć na czas i aby być na czasie

Ewa Lewandowska

Czy wiesz, że...?

65 proc. małych firm deklaruje korzystanie z internetowego dostępu do konta bankowego
POLECAMY
Firmę założył w Anglii i sprzedaje na cały świat
Od 6 lat z powodzeniem prowadzi własny biznes w Wielkiej Brytanii.
HRMobilny.pl
Portal udostępniający zestaw narzędzi do zarządzania zasobami ludzkimi
Ratomat.pl
Jest to serwis internetowy świadczący kompleksową obsługę rat kredytowych.
E-deweloperski.pl
Portal z branży nieruchomości, gdzie użytkownicy mogą znaleźć inwestycje z rynku pierwotnego.

Grupa Bankier.pl VAT.pl PIT.pl ecommerce.edu.pl systempartnerski.pl Twoja-Firma.pl PRNews.pl MamBiznes.pl Bankier.pl