Jakie wady i zalety mają polskie startupy?

Poleć znajomemu Wydrukuj artykuł Subskrbcja RSS
2016-11-25

Mamy niesamowitych inżynierów i talenty technologiczne, ale brakuje umiejętności z zakresu tzw. business developmentu, dzięki którym udałoby się je zamienić w działające produkty. Brzydzimy się też sprzedaży, a przecież to klient jest dla firmy najlepszym źródłem kapitału - mówi Bartłomiej Gola ze SpeedUp Group. Fundusz wspierający startupy, którym zarządza realizuje program Huge Thing. Rozmawiamy o tym projekcie, ale również o mocnych stronach i błędach polskich startupów. 

 

Grzegorz Marynowicz: Czym jest Huge Thing? Skąd pomysł na stworzenie takiego programu dla startupów?

Bartłomiej Gola: Huge Thing od początku miał być programem, dzięki któremu młodzi przedsiębiorcy mogą pod okiem mentorów rozwijać swoje pomysłu na biznes. Huge Thing powstał w 2012 roku jako jeden z pierwszych programów akceleracyjnych w Polsce. Do jego wsparcia udało nam się wtedy zaprosić prywatnych inwestorów oraz mentorów, którzy poświęcili czas by wspierać osoby z ciekawymi pomysłami na biznes. Wówczas program trwał 6 miesięcy - przez pierwsze 3 miesiące trwały intensywne warsztaty z mentorami, podczas kolejnych już bardziej samodzielna praca uczestników programu. Od tego czasu program ewoluował i obecnie jako preakcelerator trwa 1 miesiąc. Jego naturalnym kierunkiem rozwoju stała się dla nas współpraca z dużymi, poszukującymi innowacji firmami. Tym bardziej, że jednym z pierwszych, trudniejszych wyzwań na twórców innowacyjnych firm jest zdobycie pierwszego dużego klienta.

Dla kogo jest Huge Thing? Muszą być osoby z gotowym projektem, prototypem czy wystarczy pomysł na kartce?

BG: Istotnym czynnikiem były zidentyfikowane przez naszych partnerów z grupy ubezpieczeniowej  Aviva 4 główne obszary, wokół których szukaliśmy innowacji. Te obszary są jednym z głównych czynników decydujących o zaproszeniu do programu. Są to: produkt i sprzedaż, komunikacja i obsługa klienta, likwidacja szkód ubezpieczeniowych i wypłata świadczeń oraz rozwój organizacji. Z perspektywy zaawansowania projektów do udziału w programie zapraszamy zespoły, które mają już MVP, czyli minimalną, podstawową wersję produktu/usługi, którą można testować. Bardzo ważne jest, by taki zespół miał coś więcej niż pomysł zawarty w kilku slajdach. Z drugiej jednak strony musimy wyłapać taki moment, aby jednocześnie nie było za późno, na wypracowanie pewnych zmian w produkcie czy usłudze, dzięki którym np. współpraca z Avivą i jej partnerami byłaby możliwa. 

Ile trwa cały program, jak przebiega i co obejmuje? 

BG: W obecnej edycji program trwa miesiąc i przebiega w sposób zróżnicowany. Obejmuje warsztaty, sesje 1:1 z mentorami dopasowanymi indywidualnie do potrzeb zespołów, pracę z zespołem Aviva, speed dating, a także udział w konferencji tematycznej, która będzie dobrym uzupełnieniem merytorycznym całości. Co ważne, jak tylko zaczniemy pracę z zespołami, będziemy jeszcze uzupełniać program o dodatkowe obszary, które dla poszczególnych zespołów okażą się istotne.
 

Ile projektów się zgłosiło w obecnej edycji programu?

BG: Przy tegorocznej edycji mieliśmy dość krótki bo tylko 3-tygodniowy czas zbierania zgłoszeń do programu. I zebraliśmy ich nieco ponad 50. Co ważne - otrzymaliśmy zgłoszenia również od zespołów z takich krajów, jak Irlandia, Czechy, Litwa czy... Brazylia. Patrząc na jakość projektów i to, że podobnych programów odbywa się obecnie coraz więcej - jesteśmy zadowoleni z tego wyniku. 

Nad czym będą pracować zespoły, które biorą udział w programie? W jaki sposób je wybieraliście?

BG: Do udziału w programie zaprosiliśmy 12 zespołów, są to Bonsai, Brokeria, Capitalist, VideoBot, Cyberus Labs, DeepDoc, FlyFox, HomeDoctor, Kundi, Pravna.pl, Snowsurance oraz Spotie.me. Mamy na pokładzie Huge Thing między innymi twórców serwisu łączącego pacjentów z lekarzami, autorów systemu do zarządzania finansami firmy czy zespół pracujący nad aplikacją, dzięki której łatwo i szybko ubezpieczymy przedmioty codziennego użytku. 

 



Mieliśmy kilka dyskusji wokół listy projektów, które chcieliśmy zaprosić, bo wybieraliśmy zespoły wspólnie w zespole złożonym z przedstawicieli Avivy, SpeedUp Group oraz Huge Thing. Bardzo ciekawe było połączenie naszych różnych spojrzeń na zespoły. To jest tak, że ocenialiśmy kilka kwestii takich, jak produkt, stopień jego zaawansowania, biznesowe przesłanki stojące za danym rozwiązaniem czy też zespół. Prawda jest taka, że sama praca z zespołami będzie dobrym i niezwykle ważnym uzupełnieniem tej oceny.

Jakie błędy najczęściej popełniają polskie startupy? W czym jesteśmy gorsi a w czym nie odbiegamy od pomysłodawców z krajów bardziej rozwiniętych?

BG: Te błędy nie zmieniają się niestety tak szybko jak byśmy chcieli. Mamy niesamowitych inżynierów i talenty technologiczne, ale brakuje umiejętności z zakresu tzw. business developmentu, dzięki którym udałoby się je zamienić w działające produkty. Brzydzimy się też sprzedaży, a przecież to klient jest dla firmy najlepszym źródłem kapitału.

Jakie nazwiska mentorów, którzy będą doradzać startupo mmacie na pokładzie?

BG: Grono mentorów jest naprawdę spore. Grono mentorów związanych już z wcześniejszymi edycjami programu Huge Thing, takich, jak Jan Zając z Sotrendera, Tomasz Piotr Sidewicz czy Bianca Preatorius dołączyli między innymi Tristan Pollock z 500 Startups, Dirk Lehmann, Soso Sazesh z Growth Pilots czy Daniel Bartek z MAK3IT. Wspaniałe grono wspierane przez przedstawicieli Avivy i mentorów, którzy dołączą do nas już w trakcie trwania tej edycji programu.

Generalnie trzymamy się tego by grono mentorów każdej kolejnej edycji Huge Thinga nie było jednorazowe. Staramy się je ciągle powiększać o nowe osoby, które chcą poświęcić swój czas i wspierać zespoły. I jak wspomniał Piotr, jeszcze powiększymy je w trakcie, już po rozpoczęciu prac z zespołami. Wtedy indywidualnie będziemy uzupełniać obszary, które w poszczególnych zespołach będą wymagały wsparcia.

Jaki jest harmonogram programu Huge Thing?

BG: 14 listopada w siedzibie Avivy odbył się Hello Day, czyli dzień podczas którego zespoły pierwszy raz miały okazję się poznać. Za nami też pierwsze spotkania z mentorami. Skupiamy się teraz na jak najlepszym wspieraniu zespołów i na jak mocniejszym poznaniu zespołów. Zakończenie programu, czyli Demo Day zaplanowaliśmy na 14 grudnia i już teraz możemy cię do udziału w nim zaprosić. Dla niektórych zespołów, ten demo day będzie tak naprawdę dopiero początkiem fajnej ale też pełnej wyzwań, biznesowej przygody.

 

To już kolejna edycja Huge Thing. Proszę powiedzieć czy zmienia się myślenie polskich pomysłodawców? 

BG: Myślę że dojrzewają podobnie jak sam rynek. Jest w pomysłodawcach mniej naiwności i myślenia że pomysł jest najważniejszą i najcenniejszą częścią projektu. Coraz więcej jest myślenia o egzekucji i zdobywaniu klientów. Przeczytaj także:

 

- Poszukiwacze dobrych pomysłów

- Dobre pomysły na biznes pilnie poszukiwane

 

Dziękuję za rozmowę

 

Komentarze
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Treść
Nick
Przepisz kod z obrazka

Robienie pieniędzy jest sztuką, praca również jest sztuką, lecz najlepszą sztuką na świecie jest dobry interes

Andy Warhol
Pit 2016

Czy wiesz, że...?

Marka Coca Coli jest więcej warta niż jej wszystkie aktywa trwałe
POLECAMY
20 najdroższych domen na świecie w roku 2016
Właściciela zmieniły m.in.: Broker.com, Rate.com i Quick.com.
Takeandbuy.pl
Aplikacja oferująca wiele kuponów rabatowych głównie do lokalnych firm z ponad 40 największych miast.
Szukam-trenera.pl
Platforma jest internetową wyszukiwarką trenerów i instruktorów.
Doszkalaj.pl
Miejsce w internecie, w którym użytkownik bezpłatnie uzyskuje dostęp do obszernej bazy szkoleń.

Bonnier Business Polska