W Polsce już od prawie dekady trwa regularny spadek rocznej konsumpcji piwa. Okazuje się, że to dobra okoliczność dla producentów piw rzemieślniczych. Potwierdzają to wyniki, które osiąga browar PINTA, systematycznie zwiększający swoją produkcję.
„Cieszymy się, że PINTA kontynuuje wyznaczony już w poprzednich latach trend ekspansji piw kraftowych w Polsce w trudnych warunkach trwającego praktycznie od 2018 roku spadku konsumpcji piwa. Jesteśmy przekonani, że od poszukiwania przez konsumentów lepszej jakości, ciekawszych piw nie ma już odwrotu” – mówi Ziemowit Fałat, współzałożyciel i współwłaściciel Browaru PINTA.
Browar PINTA kontynuuje wzrosty
W 2025 roku podmiot po raz kolejny odnotował znaczące wzrosty produkcji. Całkowita ilość warzonego przez browar piwa w 2025 roku wzrosła o prawie 15 proc. w stosunku do roku 2024. To przełożyło się na 36 907 hektolitrów piwa.
To, że wzrosty są napędzane głównie przez sklepy detaliczne widać w analizie zmian struktury opakowań. Udział piw butelkowych w strukturze dystrybucji zwiększył się w 2025 roku o ponad 7 proc., podczas gdy w przypadku piw w puszkach wyniósł on aż 126 proc. Głównym dystrybutorem produktów browaru PINTA pozostał Lidl Polska. PINTA stale jest dostępna również w sieciach sklepów POLOmarket, Makro, Selgros i Duży Ben. Pod koniec roku ofertę browaru zaczęła także testować Biedronka.
Pomimo wzrostu zainteresowania browar nie zamierza obecnie zwiększać swoich mocy produkcyjnych. Mimo ciągłego wzrostu całoroczna produkcja Browaru PINTA to równowartość dwudniowej produkcji trzech największych koncernów piwowarskich w Polsce.
„W pełni wykorzystujemy nasze moce produkcyjne i nie planujemy nowych zbiorników w 2026 roku. Skupimy się na zadbaniu o dotychczasowych lojalnych klientów i piwnej edukacji, a o ewentualnej rozbudowie będziemy decydowali, gdy sytuacja na rynku i klimat wokół piwa nabiorą jaśniejszych kolorów” – podsumowuje Ziemowit Fałat.
Źródło grafiki: PINTA
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)