Premiera DeepSeek z perspektywy roku, który upłynął, była jednym z przełomowych wydarzeń w branży AI. Rozwiązanie, które cechowało się znacząco niższymi kosztami utrzymania, a co się z tym wiąże opłatami dla użytkowników, niż jego amerykańska konkurencja, poddało w wątpliwość skuteczność polityki celnej USA wobec Chin. Sukces modelu sprawił również, że chińskie modele AI zaczęły pojawiać się z jeszcze większą częstotliwością.
Chińskie modele AI realnym problemem USA
Tylko w tym tygodniu miało miejsce kilka ważnych wydarzeń, które dotyczyły tego zagadnienia. Startup Moonshoot AI zaprezentował model Kimi K2.5. Rozwiązanie ma przewyższać wszystkie trzy wiodące amerykańskie modele w zakresie generowania wideo i obsługi agentów. Konkurować z nimi może również nowy model od firmy Alibaba. Narzędzie o nazwie Qwen3-Max-Thinking miało uzyskać lepsze wyniki w testach porównawczych.
Niezależnie od tego, jak wiarygodne są tego typu testy, chińskie rozwiązania swoją przewagę nad konkurencją z USA chcą budować w jeszcze jeden sposób. Wiele z nich jest udostępnianych na zasadzie open source. Oprócz bezpłatnego lub niedrogiego dostępu daje to również możliwość dostosowania podstawowego kodu modelu pod konkretne potrzeby.
Producenci z Azji robią więc wiele, by przekonać do siebie nowych użytkowników. Paradoksalnie swoją przewagę mogą budować również dzięki temu, że ich amerykańska konkurencja coraz większe wysiłki musi skupiać na tym, by ich działalność ograniczyć. Jak pokazuje bowiem przeszłość, ta taktyka na dłuższą metę może okazać się nieskuteczna.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)