Google Analitycs: jak działa i jakie dane zbiera?

Coraz częściej poruszanym tematem w sieci jest kwestia ochrony danych osobowych, z którą wiąże się personalizacja usług internetowych. Obecnie marketingowcy starają się w jak największym stopniu dopasowywać swoje działania do potrzeb klientów – im lepiej im się to uda, tym większe szanse na to, że promowane przez nich oferty będą cieszyć się zainteresowaniem. Żeby jednak tak się stało, potrzebują informacji o użytkownikach odwiedzających konkretne strony www – skąd je biorą i o jakich danych mowa?

Zbieranie informacji w sieci

Narzędzie, które jest najczęściej wykorzystywane do zbierania danych na temat internautów to Google Analytics. Dzięki niemu można poznać zachowania użytkowników odwiedzających konkretną stronę www oraz zebrać na ich temat ważne informacje. Mowa nie tylko o takich danych jak wiek, płeć czy lokalizacja, ale także o ich zainteresowaniach, urządzeniach, z jakich korzystają czy sposobie dotarcia na stronę (m.in. za pośrednictwem jakich słów kluczowych). Wspomniane dane przechowywane są przez Google minimum 25 miesięcy (w większości przypadków dostęp do nich jest możliwy przez dłuższy okres). Warto przy tym pamiętać, że wszystkie, zebrane informacje odnoszą się do grupy osób, nigdy do konkretnego internauty. 

Adresy IP i pliki cookie

Informacje o użytkownikach wyszukiwarki zbierane są za pomocą adresów IP oraz plików cookie.
Indywidualny adres IP jest z góry przypisywany do każdego komputera, dzięki czemu można go uznać za swoistą wizytówkę. Pliki cookie z kolei są tworzone przez narzędzie Google Analytics i za jego pośrednictwem zapisywane na komputerach użytkowników. Co ważne, raz zapisane pliki cookie pozostają niezmienne, nawet w przypadku zmiany adresu IP dla danego komputera (do momentu aż zostaną skasowane). 

Adres IP daje przede wszystkim możliwość poznania lokalizacji danego internauty. Pliki cookie natomiast identyfikują użytkownika. Dzięki temu nawet jeśli internauta zmieni IP swojego komputera, Google Analytics i tak będzie w stanie go rozpoznać.

Oczywiście każdy użytkownik sieci ma możliwość wyłączenia plików cookie. Skutek może być jednak taki, że część funkcji przestanie działać prawidłowo… Dla uzyskania większej ochrony swoich danych można też zainstalować w przeglądarce specjalną wtyczkę o nazwie Google Analytics Opt-out Browser Add-on, dzięki której Google Analytics nie będzie ani pobierało, ani przetwarzało żadnych informacji na nasz temat.

Zebrane dane

Dane zebrane za pośrednictwem adresu IP oraz plików cookie widzi tylko dostawca usługi – nie są one udostępniane publicznie. Dostęp do nich ma też oczywiście ich właściciel – wystarczy, że np. do wyszukiwarki Google wpisze hasło: jaki jest mój adres IP, a znajdzie narzędzia, które szybko mu go  wskażą.

Podsumowując, informacje związane z adresem IP należy traktować jako dane osobowe. Jeśli mowa o plikach cookie, to w przypadku gdy zawierają niepowtarzalny identyfikator użytkownika, jest on również traktowany jako dane osobowe. 

Dzięki wspomnianemu identyfikatorowi, można w sieci podążać za wybranym internautą. Czy jest to jednak działanie zagrażające jego bezpieczeństwu? Zdecydowanie nie, ponieważ w ten sposób można poznać schemat poruszania się użytkownika w internecie, co jest niezbędne np. podczas tworzenia przekazów marketingowych i pozostaje w zgodzie z logiką większości modeli biznesowych.

Mimo iż dane na temat użytkowników dostępne w Google Analytics są uzyskiwane dzięki adresom IP, to same numery nie są podawane w żadnych raportach – są za to wysyłane na serwery Google zlokalizowane w Stanach Zjednoczonych i tam automatycznie skracane.

Jak działa Google Analytics?

Google Analitycs służy do pobierania danych o użytkownikach odwiedzających konkretne strony www, następnie ich przetwarzania, konfigurowania i na koniec raportowania. Wspomniane dane są niezwykle ważne dla prowadzenia działań marketingowych. Mimo bowiem że uzyskane informacje nie odnoszą się do konkretnych osób, to jednak marketingowców najbardziej interesują zachowania ściśle wyselekcjonowanych grup. Mowa o grupach bezpośrednich odbiorców, np. jeśli działania marketingowe prowadzone są dla sklepu internetowego oferującego obuwie damskie, to główną grupą odbiorczą będą kobiety, które lubią przeglądać strony poświęcone modzie, a także te, które szukają konkretnych butów.

Jako że to właśnie do nich skierowana jest dana oferta, to również do nich powinny być kierowane przekazy reklamowe. Jak jednak sprawdzić, czy taka grupa odbiorcza rzeczywiście odwiedza daną stronę www? Oczywiście przy pomocy Google Analytics – wspomniane narzędzie trzeba zainstalować w witrynie, żeby było w stanie na bieżąco śledzić zachowania odwiedzających ją użytkowników.

Dane osobowe czy cechy marketingowe?

Dane osobowe to informacje, na podstawie których można wskazać konkretną osobę. Informacje zbierane przez Google Analytics nie są na tyle szczegółowe, żeby to zrobić – są zbiorem danych określających całą grupę, a nie jednostkę. To cechy marketingowe, dzięki którym można poznać powtarzalność zachowań użytkowników, a także ogólne informacje na ich temat, np. z jakich urządzeń korzystają, jakie słowa kluczowe zaprowadziły ich na stronę, czy kliknęli w daną reklamę itp. Wszystkie te dane przydają się właścicielom stron www oraz marketingowcom, ponieważ na ich podstawie przygotowywane są plany działań promocyjnych w sieci. Sam regulamin narzędzia mówi o tym, że takie dane jak: daty urodzenia czy adresy e-mail, nie mogą być zbierane przez Google Analytics. 

Ochrona danych osobowych

Ochrona danych osobowych to w dzisiejszych czasach temat bardzo aktualny. Wiele osób czuje się zagrożonych, kiedy wie, że ich działania w internecie mogą być stale monitorowane. Właśnie dlatego chciałabym podkreślić, że dane zbierane przez Google Analytics nie zagrażają bezpieczeństwu poszczególnych jednostek – odnoszą się bowiem do grupowych doświadczeń i działań oraz są wykorzystywane do planowania i przeprowadzania działań promocyjnych w sieci. W niektórych przypadkach zbieranie danych jest wręcz pożądane, ponieważ dzięki temu można spersonalizować wyświetlane kreacje reklamowe. 

Oznacza to, że jeśli daną osobę interesuje np. koszykówka, to na podstawie podejmowanych przez nią działań w sieci, algorytmy tak dobiorą dla niej reklamy, aby były zgodne z tą pasją – mowa o tak zwanych reklamach behawioralnych. Dane z Google Analytics wykorzystywane są również podczas uruchamiania remarketingu. Mowa o reklamach podążających za użytkownikami w sieci – nie są to jednak reklamy przypadkowe, żeby rozpoczął się cały proces, dany użytkownik musi najpierw odwiedzić konkretną stronę www, a następnie opuścić ją nie wykonując wartościowej akcji, np. porzucając koszyk. Tego typu reklamy nie zagrażają w żaden sposób bezpieczeństwu internautów, a promują znane im i najprawdopodobniej przez nich lubiane strony www. Co więcej, są to reklamy bardzo skuteczne, ponieważ przypominają poszczególnym użytkownikom nie tylko o istnieniu wybranych serwisów, ale też o oferowanych w nich produktach/usługach.

Google Analytics – czy warto używać? 

W jaki sposób dane na temat internautów zbierane przez Google Analytics mogą pomóc w działaniach marketingowych? Odpowiedź jest prosta – zbierając odpowiednie informacje, można lepiej dostosować daną kampanię do wymagań potencjalnych klientów. Jest to niezwykle ważne, ponieważ w dzisiejszym świecie, żeby zostać zauważonym, nie wystarczy tylko inwestować w reklamę, trzeba skupić się na tym, żeby wspomniana reklama odpowiadała potrzebom odbiorców.

A co do informacji dostępnych w narzędziu Google Analytics, to nie trzeba się ich obawiać, ponieważ nie są tam udostępniane dane osobowe, na podstawie których można zidentyfikować konkretnego użytkownika, ale cechy marketingowe określające całą grupę użytkowników odwiedzających daną witrynę. Google Analytics to narzędzie, z którego warto więc korzystać, będąc w posiadaniu strony www oraz prowadząc w sieci działania promocyjne. 

 – Ile warto zapłacić za klienta w Google AdWords?

– Wynik jakości Google Adwors: fakty i mity

Joanna Poczęsna

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*