Poszukiwacze start-upowych okazji. „Największe problemy zaczynają się po pozyskaniu pieniędzy”

Decyzja o ilości środków, które przekazujemy start-upom zależy od pomysłu i stopnia jego realizacji. Niektóre branże są bardziej, a inne mniej kapitałochłonne. Podejmując decyzję o akwizycji nowych start-upów, zastanawiamy się, jakie zadania możemy zrealizować korzystając z własnych zasobów. Paradoksalnie największe problemy startup-ów zaczynają się w momencie pozyskania pieniędzy — mówi Łukasz Blichewicz, prezes zarządu Grupy Assay. Podmiot inwestuje w perspektywiczne polskie start-upy.

Na zdjęciu Łukasz Blichewicz; Fot. materiały dla mediów

Grzegorz Marynowicz: Jaka jest geneza Grupy Assay?  Kto stoi za jej utworzeniem i jakie twórcy mają doświadczenie w inwestowaniu w start-upy?

Łukasz Blichewicz: Założycielami Grupy Assay są Łukasz Blichewicz, Iwo Rybacki i Paweł Kruszyński. Wcześniej pracowaliśmy w korporacjach na stanowiskach zarządczych. Nie dawało nam to jednak poczucia pełnej satysfakcji zawodowej. Assay powstał z myślą o rozwoju działalności w obszarze doradztwa gospodarczego. Później, prowadząc szereg projektów inwestycyjnych na rzecz naszych klientów, podjęliśmy decyzję o rozszerzeniu działalności. Obecnie Assay to niezależny fundusz inwestycyjny. Działamy w pionierskim na krajowym rynku modelu biznesowym, opartym na akwizycji i współprowadzeniu firm, realnie angażując się w budowanie sukcesów spółek ze swojego portfela.

Jaką kwotę może pozyskać start-up, który zapuka do Assay? Pula jest jakoś dzielona pomiędzy transze?

Decyzja o ilości środków, które przekazujemy start-upom zależy od pomysłu i stopnia jego realizacji. Niektóre branże są bardziej, a inne mniej kapitałochłonne. Na początku współpracy określamy, jakie są potrzeby inwestycyjne danej jednostki oraz jaki jest czas niezbędny do osiągnięcia kolejnych założeń projektu. Pieniądze zawsze przekazujemy etapami. Dzięki temu zwiększamy bezpieczeństwo powierzanych nam przez inwestorów środków.

Jaką pulą środków w tej chwili dysponuje fundusz? Skąd w ogóle Assay posiada środki na inwestycje? Korzystacie z jakiegoś rządowego programu?

Wszystkie projekty, które realizujemy opierają się tylko i wyłącznie na wykorzystaniu środków prywatnych. Dzięki temu jesteśmy bardziej elastyczni, niż fundusze, które korzystają ze wsparcia rządowego i możemy się w pełni dostosować do potrzeb młodych przedsiębiorców. Nie pracujemy na zasadzie puli środków, generujemy je wewnętrznie lub zewnętrznie pod bieżące potrzeby akwizycji, jak i istniejącego portfela.

Jak wygląda „praca” ze start-upem po dokonaniu inwestycji? Z tego co wiem to każdy projekt ma swojego opiekuna? Skąd taki model współpracy?

Podejmując decyzję o akwizycji nowych start-upów, zastanawiamy się, jakie zadania możemy zrealizować korzystając z własnych zasobów. Młode spółki potrzebują mentora. Dla minimalizacji ryzyka inwestycji i jednocześnie zapewnienia szybkiego rozwoju firmie istotne jest bieżące, codzienne wsparcie. Obserwując fundusze inwestycyjne, widzimy, że funkcje, które rozwijają to kontrola i sprawozdawczość. Nie są blisko biznesów, w które inwestują, ponieważ często nie mają na to czasu i środków. My, w swojej strukturze posiadamy zespół, który służy spółkom portfelowym. Głównym jego zadaniem jest pomoc, konstruktywne wsparcie i współpraca przy rozwoju młodych firm, a nie controlling. To nasza przewaga nad innymi funduszami inwestycyjnymi w Polsce. Bliska współpraca ze start-upami daje możliwość współtworzenia tych przedsiębiorstw, co przekłada się na kontrolę nad realizacją celów biznesowych oraz zwiększa bezpieczeństwo zainwestowanych w konkretne przedsięwzięcie środków inwestorów.

Rozmawiamy podczas Forum Inteligentnego Rozwoju. Jakie dla Państwa ma znaczenie bycie tutaj? Szukacie nowych projektów, w które można zainwestować? Na tego typu spotkaniach w ogóle można liczyć na wyłowienie ciekawych start-upów?

Jako fundusz, którego głównym założeniem jest inwestowanie w obiecujące przedsięwzięcia, rozwijanie ich oraz maksymalizacja konkurencyjności na rynku, korzystamy z różnych możliwości nawiązywania współpracy zarówno ze start-upami, jak i inwestorami. Forum Inteligentnego Rozwoju jest okazją do rozmowy i wymiany doświadczeń pomiędzy naukowcami, przedsiębiorcami i samorządowcami. Dla nas to doskonała szansa na prezentację rozwiązań naszych spółek portfelowych oraz poznanie nowości ze świata nauki.

Portfel funduszu jest bardzo zróżnicowany. Jest sieć placówek okulistycznych czy bar otwarty 24 h, ale są także aplikacje czy projekty z branży elektromobilności. Nie ograniczacie się do żadnej branży?

Aktualnie w portfelu Grupy Assay znajdują się 22 spółki, których bieżąca wycena to 38 mln zł. Nasze start-upy tworzą rozwiązania m.in. z zakresu elektromobilności i software. Prowadzą też działalność w oparciu o usługi stacjonarne, w tym np. medyczne. Nie ograniczamy się jednak do  wymienionych sektorów gospodarki, poszukując innowacyjnych projektów na całym rynku. Każdy pomysł na biznes, który można przekuć na sukces rynkowy, jest w obszarze naszych zainteresowań.

Fot. Pexels

W ile projektów do tej pory zainwestowaliście oraz jaką łącznie kwotę pochłonęły te wejścia?

Do tej pory zainwestowaliśmy w 23 projekty. Nasze inwestycje nie zawsze oznaczają jednak tylko i wyłącznie wsparcie finansowe. Realnie angażujemy się w działalność przedsiębiorstwa na każdym etapie, przekazując swoje doświadczenia i wiedzę oraz dostarczając niezbędne zasoby.

Proszę opowiedzieć o wybranych start-upach z Waszego portfela? 

Spółki z sektora elektromobilności, z którymi współpracujemy to m.in. Elimen Group, czy TrybEco. Pierwsza z nich to holding, który stoi m.in. za stworzeniem pierwszego polskiego pojazdu elektrycznego dedykowanego branży logistycznej, czy prototypu elektrycznego samochodu do rallycrossu. Oprócz pojazdów Elimen produkuje także infrastrukturę dla elektrycznej mobilności. Marki należące do konsorcjum to: Elimen City, Elimen Racing, Geecogen i CityEL. TrybEco to producent rowerów i skuterów elektrycznych. Rowery spółki wyglądają, jak tradycyjne, ale w razie potrzeby – oferują wspomaganie elektryczne.

Przykładem aplikacji w naszym portfolio jest GastroJob – platforma rekrutacyjna dla sektora HoReCa składająca się z aplikacji mobilnej dla pracownika oraz intuicyjnego panelu pracodawcy. Narzędzie zapewnia alternatywną, atrakcyjną kosztowo i intuicyjną platformę do wymiany informacji pomiędzy osobami szukającymi zatrudnienia w gastronomi. Inną aplikacją jest NOINN. Użytkownicy platformy mogą stworzyć swoją prywatną ligę typerów i zmierzyć się w przewidywaniu wyników wydarzeń sportowych. Aplikacja łączy ze sobą ducha sportowej rywalizacji z możliwością interakcji jak w przypadku najpopularniejszych serwisów społecznościowych.

Przykładem naszej spółki stacjonarnej jest Break&Wash, który jako pierwszy w Polsce, oferuje możliwość korzystania z usługi prania i suszenia odzieży w pralko-suszarkach instalowanych na stacjach benzynowych i w miejscach obsługi podróżnych. Rozwiązanie kierowane jest przede wszystkim do kierowców zawodowych i wszystkich osób w dłuższej podróży. Jeśli chodzi o medycynę, to w naszym portfelu znajduje się Świat Oka – specjalistyczna warszawska klinika okulistyczna. Pacjenci otrzymują tu kompleksową opiekę. Co więcej, najnowocześniejszy sprzęt pozwala na przeprowadzanie najbardziej skomplikowanych zabiegów.

Każdy fundusz, żeby się rozwijać i pozyskiwać kapitał na kolejne inwestycje, musi dokonywać wyjść. To jest sól działalności funduszy VC. Czy możecie się Państwo pochwalić projektami, które udało się sprzedać z dobrą stopą zwrotu?

Biorąc pod uwagę system zarządzania, Assay przypomina hub dla przedsiębiorców. Cele, jakie Grupa stawia przed sobą są jednak zbieżne z założeniami funkcjonowania funduszy inwestycyjnych. Naszym głównym celem jest sprzedaż spółek inwestorom branżowym, większym funduszom lub podczas IPO. Połączenie kompetencji funduszu inwestycyjnego z podejściem rynkowym akceleratora daje Grupie, inwestorom i spółkom wymierne korzyści. Obecnie średnia roczna rentowność naszych inwestorów to 33,6%.

Zapewne macie za sobą mnóstwo rozmów, negocjacji z przedstawicielami start-upów. Proszę z tych doświadczeń powiedzieć jakie błędy najczęściej popełniają polskie start-upy? Czego im brakuje? Proszę także wskazać mocne strony rodzimych projektów.

Polacy są niezwykle przedsiębiorczym narodem. Innowacyjnych rozwiązań budowanych w oparciu o rodzime zasoby nie brakuje. Paradoksalnie największe problemy startup-ów zaczynają się w momencie zgromadzenia pieniędzy. W wielu przypadkach, środki te przeznaczane są na promocję w środowiskach inwestycyjnych i funduszowych, a nie rozwój przedsiębiorstwa. Sprawia to, że perspektywiczne spółki często upadają na samym początku swojego funkcjonowania. Sytuacja ta wynika z faktu, że młodzi przedsiębiorcy często nie wiedzą, jak zbudować firmę – nie orientują się w procedurach prawnych, księgowych, w zarządzaniu firmą czy w marketingu. Każdy biznes potrzebuje środków do rozwoju. Istnieje jednak zdrowy, sensowny poziom finansowania, który nada przedsięwzięciu właściwe tempo i pozwoli skutecznie konkurować z innymi podmiotami na rynku. Niezbędne jest odnalezienie balansu pomiędzy pozyskiwaniem funduszy, promowaniem pomysłu, a organicznym budowaniem firmy i jej komercyjnego sukcesu. Wielu założycieli startupów nie wie, jak taki złoty środek odnaleźć.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*