qenik

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

O qenik

  • Ranga
    Początkujący

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Witam, Chciałbym otworzyć coś własnego, bo z moim wykształceniem (administracja) musiałbym szukać pracy w zawodzie najbliżej w stolicy w jakimś corpo, a jakoś mi się nie widzi wyjeżdżać. Ostatnie 3 lata spędziłem za granicą w celach zarobkowych i już mi się znudziło życie na wyjeździe w związku z tym myślę o czymś własnym. Problem w tym, że nie wiem od czego zacząć. Może ktoś mnie na coś natchnie ? Mam do zainwestowania ok 100tys zł. Jedyne co mi przychodzi do głowy to agroturystyka. Mam spory plac na lekkim "odludziu" i stary domek do remontu niedaleko lasu. Chciałbym go wyremontować, ladnie urządzić działke , wykopać stawik itd. Po prostu zrobić taki "kącik" z dala od ludzi do wypoczynku na przysłowiowym "zadupiu" z grillem, basenem i "sztuczną plażą". Ewentualnie wynajmować pod jakieś imprezy okolicznościwe. Pytanie tylko czy to ma szanse wypalić i czy będzie z tego dało się żyć? Ewentualnie jakiś nieduży magazyn produkcyjny, cokolwiek. Najgorsze, że o niczym nie mam pojęcia i nie mam nikogo kto by mnie w coś wprowadził. Po co sięgnąć, z czego się uczyć? motywacja jest duża, srodki na start też jakieś są, tylko wiedzy brak. Myślałem tez o utworzeniu komisu i sprowadzaniu aut np. z belgi/niemiec doprowadzanie ich do stanu użyteczności i sprzedaż. Gmina ok 7tys mieszkańców, najbliższe większe oddalone miasteczko jest o 25km ode mnie 30tys mieszkańców.
  2. Witam, Mam 24 lata, jestem na ostatnim roku studiów, jednak nie wiążę swojej przyszłości z pracą w zawodzie który studiuję. Po prostu mnie to nie kręci. Od zawsze mam zajawkę na to, aby otworzyć coś swojego. Kręci mnie kulturystyka, sporty walki, dietetyka. Ćwiczę na siłowni od 15 roku życia i jakieś efekty przez ten czas osiągnąłem. Można powiedzieć, że to jest moja pasja i w tym widzę swoją osobę. Zawsze starałem się zaoszczędzić trochę pieniędzy i udało mi się uzbierać od 18 roku życia +/- 40tyś zł i chciałbym otworzyć swój własny klub fitness. Mam sporo pomysłów jak by to mogło wyglądać, aby to się udało, jednak mam obawy ponieważ w mojej osadzie meszka zaledwie 5tyś mieszkanćów + ludzie z okolicznych wiosek. Zauwazyłem, że ostatniego czasu wzrosły morale wśród młodych osób oraz tych w średnim wieku na uprawianie jakiejkolwiek aktywności, jednak nie mają najzwyczajniej w świecie gdzie. Do najbliższego klubu jest 25km, gdzie karnet w normalnej cenie jest po 150/200zł miesięcznie. Znalazłem w internecie kilka ciekawych ofert sprzętu do 40tyś zł na początek. Moje doświadczenie pozwala mi ocenić, że jest to sprzęt wystarczający, aby siłownia mogłą zacząć w miarę profesjonalnie prosperować. Dodatkowo chciałbym zaoferować saune, układanie diet i treningów + handel odżywkami, batonikami i innymi gadzetami. Do pomocy miałbym moją narzeczoną, która również pasjonuje się sportem i z którą mógłbym prowadzić ten klub. Wiem, że 40 tyś na otworzenie profesjonalnej siłowni to kropla w morzu, jednak myślałem o dofinansowaniu z UE. Mam duży budynek gospodarczy do dyspozycji. Wymaga on gruntownego remontu i pomyślałem, aby pieniądze które udałoby mi się uzyskać z UE poświęcić na ten właśnie remont. Dużo umiem sam zrobić i miałbym do pomocy brata, który pracuje przy wykończeniach wnętrz i by mi pomógł, więc koszt tego remontu to praktycznie sam materiał. No i pozostaje jeszcze kwestia małej ilości mieszkańców..... Wydaje mi się, że sama sauna by przyciągnęła sporo klientów. Jest dużo młodzieży, która nie ma co ze sobą zrobić bo tu nic kompletnie nie ma. Mamy spory klub piłkarski, który może by wykupywał jakiś karnet grupowy. Wydaje mi się, że te minimum 40 osób miesięcznie by kupiło karnet + pieniążki z pojedyńczych wejściowek , drobnego handlu , ukladaniu diet i treningów. Czy ktoś może obiektywnie ocenić mój pomysł i wyrazić zdanie czy to ma szansę się udać? I w ogóle jakie mam szanse na otrzymanie dofinansowania na ten projekt ? Od czego zacząć? Czy coś się zmieniło w prawie podatkowym i Państwo wspiera w jakimś stopniu osoby otwierające własną działalność na początku czy podatki mnie zjedzą?