GazelaBiznesu

Użytkownik
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

O GazelaBiznesu

  • Ranga
    Początkujący
  1. Cześć, O sobie: Wiek 30 lat prowadzona działalność gospodarcza od roku, więc nie wchodzę z wiedzą całkowicie od zera. Wraz z przyszłą małżonką rozglądamy się nad miejscem osiedlenia, mamy wybór: a) zakup mieszkania w jednym z najdroższych polskich miast kosz ok 500-600 tys, zł. b) zakup domu w miejscowości turystycznej około 250-350 m2 kwota około 800-1000 tys. zł ( wstępna decyzja) Ja pracuję zdalnie 100% branża IT, nie ma problemu ze zmianą miejsca zamieszkania brak wpływu na dochód po opłaceniu wszystkiego około 7-12k na miesiąc przeważnie ok 8k. Ona rozstanie się z pracodawcą ponieważ jej praca związana jest z obecnym miastem po za tym nie chce tego robić. Pomysł: Kupujemy dom 100 m2 dla nas + około 5 pokoi 2-3 osobowych z łazienkami przystosowany do wynajmowania na kredyt. Zakup traktujemy raczej jako zapewnienie naszych potrzeb bytowych + ewenetulany dodatek do pensji i dodatek do emerytury, którą jako podły prywaciarz będę miał znikomą 🙂 Oficjalnie, aby żona nie musiała opłacać ZUS'ów będzie najem pokoi dorzucony do mojej działalności jako kolejne PKD, a ona nieodpłatnie pomagała w prowadzeniu działalności. Plusy: + Mój ojciec elektryk + olbrzymia wiedza z wykończeniówki umie wszystko bo za hydrauliką ( tego po prostu nie lubi robić), ja też zdobyłem wiele doświadczenia w remontach budowach tak zarabiałem na studia, więc drobne rzeczy naprawię. Awarie wezwie się fachowca a utrzymaniowe rzeczy raz na rok zaprosi ojca na darmowy pobyt 🙂 + żona ma doświadczenie w najmie + wykształcenie związane z papierkową pracą. + obniżenie kosztów nie trzeba otwierać nowej działalność koszty księgowej + 50/100 zł. + sprzątanie pokoi ogarnianie gości zajmie się żona ewntualnie pranie zleci się na zewnątrz po kalkulacji koszt do czasu. Minusy: tu proszę was o dodanie: - kredyt na ok 80% wartości nieruchomości. - branża turystyczna, która teraz krwawi, więc jest miejsce na inwestycje i dobre zakupy. - możliwy chwilowy spadek łącznych dochodów (brak pensji żony w przypadku np. lockdownu lokalnego, lub jakiś głupich zmian prawnych) - podniesienie kosztów kredytu w przypadku podniesienia wiboru (w przypadku podniesienia przez radę stóp procentowych będziemy starać się przepisać kredyt do innego banku z zamrożeniem stóp procentowych) - przy obecnych stopach % zwrot za około 7 lat. Proszę o podpowiedzi na co jeszcze zwrócić uwagę, lub gdzie popełniłem jakieś błędy.