Piotr Krzyworaczka

Użytkownik
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

O Piotr Krzyworaczka

  • Ranga
    Początkujący
  1. Witam, Zapraszam serdecznie na nasze nowo powstałe forum i bloga o tabletach. Naszym celem / nasza misją jest stworzenie miejsca jak najbardziej przyjaznego uzytkownikowi. Każdy, kto do nas trafi będzie mógł zasięgnąć fachowej opinii na temat tabletów, dowiedzieć się jakie są trendy w tym segmencie, a w końcu poradzić się innych użytkowników, co warto kupic obecnie. Zapraszamy na nasz serwis tabletoid pozdrawiam
  2. Witam, Potrzebuję osoby, która potrafi pisać wartościowe artykuły / treści. Dla przykładu; tekst na 3000 znaków bez spacji, który najpierw trzeba napisać, a następnie usynonimizować. To znaczy do każdego słowa, wyrazu, wyrażenia tam gdzie można, sensownie podstawić synonim. Pożdana osoba z doświadczeniem w pisaniu, ale nie jest to mus. Jeśli ktoś czuje się mocny w tworzeniu tekstów, to serdecznie zapraszam. Teksty o tematyce biznesowej i e-biznesowej, elektronika - tablety, telefony A więc dobrze byłoby miec o tym pojęcie, ale też niekoniecznie byc fachowcem. Można coś doczytać w necie, tylko cały proces pisania dłużej potrwa. Jest to praca "na dorobienie", czyli po godzinach wieczorkiem zamiast gapic się w telewizor, mozna dorobic sensownie kilkadziesiąt złotych ( kilkaset ?) Do osoby zainteresowanej przeslę przykładowy tekst, żeby było wiadomo jak to ma wygladac. Współpraca wygląda banalnie: pierwszy nadesłany tekst sprawdzamy i jeśli się nadaje, spełnia nasze kryteria - już za niego płacimy! Osoby zainteresowane szczegółami proszę o kontakt na tym forum, najlepiej na priv pozdrawiam
  3. Nie zgodzę się z tymi, co piszą, iż małe sklepiki upadają. U mnie na osiedlu jest ich kilka, i gdzie się nie wejdzie to kolejka jak diabli. Powiem nawet więcej - ludzie maja obecnie taki lekki przesyt hipermarketów. W małym spożywczaku osiedlowym można kupić szybciej, trochę drożej, ale ładnie podane, świeże. Często ludziom nie opłaca się po 3 rzeczy robić wyprawy do supermarketu. Wola nawet po drodze z pracy wejść i kupić chleb i parę deko szynki. Jeśli sklep spożywczy miałby być jeszcze w jakiejś w miarę lokalizacji ( to znaczy nie na bezludziu) to można otwierać jak najbardziej. Nie przejmować się, ze obok są już dwa inne.
  4. Cześć Wracam jeszcze raz do tego tematu, bo ... byłem na wystąpieniu Bodo Schafera. Tak się jakoś złożyło fajnie, że na preferencyjnych warunkach udało nam się dostać na salę w hotelu Sobieski w Warszawie i wysłuchać szkolenia, konferencji z udziałem Bodo Schafera. Czy ktokolwiek z forumowiczów również był na tym wydarzeniu? A może słyszał od znajomego jakieś recenzje. Ja ze swojej strony mogę napisać słów kilka. Od razu zastrzegam, że daleko mi do krytykowania kogokolwiek. Na każdy biznes, wystąpienie, konferencję, szkolenie, inicjatywę starać się patrzeć jak najbardziej obiektywnie. I wyciągać jak najwięcej plusów i korzyści, które ktoś starał się zaoferować. Bo doceniam wysiłek innych. Jednak po obejrzeniu pana Bodo Schafera - skomentuję " Z dużej chmury mały deszcz" :blink: Oceniając tego typu wydarzenie trzeba wziąć pod uwagę jego skalę. A więc cenę, którą się za nie płaci . W tym wypadku kilka tysięcy złotych. Całą kampanię medialną, miejsce szkolenia - ekskluzywny hotel w centrum Warszawy. A zatem po całej tej oprawie należało się spodziewać, czegoś bardziej efektownego i przede wszystkim efektywnego. Owszem p. Bodo Schafer ma niesłychaną osobowość. Potrafi rewelacyjnie opowiadać i jeszcze lepiej przy tym gestykulować. Bez dwóch zdań potrafi porwać widownie, ale ... No właśnie. To "ale" jest związane niestety - jak na mój, i nie tylko mój gust - ze słabą merytoryką spotkania. Ludzie oczekiwali poza efektem motywacyjnym, równiez, a może i przede wszystkim więcej konkretnej wiedzy finansowej. Czegoś co było obiecywane w agendzie tej konferencji. Jakiegoś klucza, kluczy, porady , tipów, które otworzyłyby wielu oczy i mogły doprowadzić do reaktywacji własnych biznesów, bądź też założenia ich od podstaw. A tego niestety zabrakło. Bodo Schafer ( ze swoim współpracownikiem / współprowadzącym panem Reintgenem) nie podali takich złotych recept na sukces. <_< Wiele osób wyszło zawiedzionych ze spotkania. Ładny dyplom uczestnictwa, przepiękne hostessy, i pyszna kawa i ciasteczka, to jednak trochę za mało jak na tego kalibru wydarzenie. Gwarancji satysfakcji chyba nie było ... A może ktoś coś wie? Jeśli ktoś był tam również obecny, niech się objawi i skomentuje.
  5. Cześć Reklama na aucie -czemu nie? Ale zrób reklamę, któa naprawdę przyciąga wzrok. Niech tylko telefon będzie podany w widocznym miejscu, reszta jest mniej ważna. Nawet nie musisz nadmiernie eksponować nazwy firmy. Potencjalny Klient, bardziej interesuje się tym co sprzedajesz, niż tym że robi to firma x, y, czy z. Jeśli oferujesz, jak ktoś napisał, obozy płetwonurkowe - zrób ładnego płetwonurka na pół auta, gdzie doskonale widać cały sprzet do nurkowania, który nurek ma na sobie. A dodatkowo w widocznym miejscu podaj miejsca gdzie uczycie nurkowac: np. coś w stylu: "Mazury, Słowacja, a nawet Costa Brava! Naucz się nurkowac bezpiecznie!" Slogan reklamowy jest wazniejszy od nazwy firmy, jej adresu. Tego zainteresowany dowie sie gdy już zadzwoni do Ciebie. Czasu na drodze jest niewiele. Musisz uchwycić uwagę przechodnia, przejeżdżającego maksymalnie skutecznie. Pomyśl, co jest najważniejsze w danym , Twoim biznesie. Bo dla mnie w przytoczonym nurkowaniu najwazniejsze byłoby bezpieczeńśtwo i profesjonalizm firmy. Czyli ładny rysunek, chwytliwy slogan reklamowy, wyłuszczający korzyści Klienta i telefon w widocznym miejscu. Zainteresowanie czyichś oczu masz gwarantowane. Chociazby stojąc w korku, czy na światłach .... :)
  6. Dokładnie tak jak zostało napisane powyżej. Dwa sposoby, czyli: - ubezpieczenie - system monitoringu To musi zapewnić spokój w tego typu biznesie. Pewne koszty związane z ochroną tego biznesu musisz ponieść. Nie sądzę, ażeby abonament płacony w firmie zajmującej się monitoringiem pojazdów był jakiś kosmicznie drogi. Tym bardziej ubezpieczenie. Lepiej wydać powiedzmy nawet 500 zł miesięcznie na tego typu ochronę, niż później stracić jednorazowo kilka tysięcy - koszt skutera. Jeszcze pytanie: jak często statystycznie zdarzają się takie kradzieże? Czy to pierwszy skuter, który ukradli? To też warto przeanalizować. Porównać z kosztami ubezpieczenia i usług monitoringu i się zastanowić. Czy bardziej się opłaca trochę ryzykować, te klika tysięcy , czy też ryzyko jest zbyt duże, np. w okresie letnim i żeby spać spokojnie trzeba płacić za ochronę. Ja jednak wolałbym się ubezepieczyć - bo kradzież kilku pojazdów może oznaczać koniec biznesu.
  7. Cześć Chciałbym rozpocząć dyskusję nad artykułem, który przeczytałem. http://www.biznes-firma.pl/Przedsiebiorcy_...tuja,18070.html Bankructwo polskich firm. Kto wiedział o tym, że w roku 2011 zostało zamkniętych 254 tys. działalności gospodarczych? Chyba prawie nikt. Bo pisze się tylko o sukcesach i gwiazdach. A statystyki są nieubłagane. Jakie przyczyny według Was powodują upadek biznesów? Co zrobić, aby utrzymać firmę dłuższy czas, i nie zamykać, tylko rozwijać? Pytanie głownie do przedsiębiorców, bo wiem, ze zaglądają na to forum, ale nie tylko. Jakie są Wasze doświadczenia, i ciężkie chwile w biznesie? Kto zamknął firmę ostatnimi czasy? Jestem niezmiernie ciekawy opinii, bo artykuł swoje, a życie biznesowe może mówić co innego.
  8. Ale się rozpisałeś, ho ho. A dlaczego Bodo Shafer jest osobą godną uwagi? Pytam tak przekornie, mimo to że wiem o kogo chodzi, i kto to jest, po to aby rozwinąć temat. Tego typu wpisy jak Twój nie stanowią właściwie żadnej reklamy, Nie wkleiłeś nawet linka do jego strony, czy szkoleń, które prowadzi. A, że jest to ciekawa osobowość, to może warto byłoby Jemu poświęcić choć kilka zdań? Ciekawi tematu muszą szukać w necie informacji. Sporo jest pod linkiem poniższym. Bodo Będzie w Polsce niebawem. http://bodoschafer.pl/
  9. Głupotą jest wypisywać to co powyżej. Równie dobrze można napisać- głupotą jest płacenie za zrobienie strony internetowej, bo przecież tyle jest informacji w sieci na ten temat. Kolego Kamilu, jeśli jesteś specem w pisaniu biznes planów ( choć nie sądzę po Twojej wypowiedzi) , to nie myśl, ze każdy jeden posiadł podobne umiejętności. Pisanie biznes planu to sztuka, jak każda inna. I jak wszystko może być dosyć łatwe, średnio trudne, i bardzo skomplikowane. Żeby w ogóle napisać jakikolwiek bp trzeba sporo postudiować różnych materiałów, nie zawsze darmowych. Natomiast do trudniejszych rzeczy, przeważnie lepiej jest zatrudnić firmę. Biznes plan z reguły ( choć nie zawsze ) pisze się w jakimś konkretnym celu, np. uzyskania kredytu w banku, lub dotacji unijnej. Instytucja, która przyjmuje taki dokument ma swoje wymagania, i nie przyjmie czegoś zrobionego "na kolanie." Mało tego - może się czepiać szczegółów. Ktoś, kto robi biznes plany - powinien ( jeśli solidna firma) wręcz zagwarantować swojemu zleceniodawcy, że ten osiągnie swój cel. Bo jaka jest reklama dla firmy X, jeśli weźmie ona powiedzmy 2000 pln za napisanie bp, a potem ich Klient nie uzyska kredytu? Czy poleci komuś tą firmę, czy raczej narobi jej czarnego PR w internecie? :angry:
  10. Widzę, że przewija się w odpowiedziach głównie Jobs i Rockefeller. Wiadomo, iż to są wielcy, giganci. Ja bym chciał podać swoje dwa nazwiska, których tutaj nikt nie ujął. Pierwsze z nich to Tad Witkowicz. Chętni mogą poczytać, co to za człowiek. Ja tylko wspomnę, ze gość ten wywodzi się z totalnej biedoty, zabitej dechami białoruskiej wsi, gdzie często przymierano głodem i nie było czym w piecu napalić. I może ta bieda z dzieciństwa pozwoliła Mu tak zawzięcie walczyć o swój lepszy świat. Obecnie jest jednym z bogatszych Polaków, ma kilka firm notowanych na giełdzie nowojorskiej. Warto posłuchać Jego wykładów, choćby z płyty. Czasami bywa w Polsce z wykładami dla polskich przedsiębiorców. Druga postać to o wiele młodszy człowiek i przedsiębiorca - Kamil Cebulski Wiele osób pewnie go zna, lub chociaż o Nim słyszało. To, że - jak swego czasu - trąbiły media - był jednym z najmłodszych polskich milionerów, to właściwie jest bez znaczenia. Przynajmniej dla mnie. Ale człowiek ten potrafił . potrafi swoimi biznesami pomagać innym ludziom. Szkoda tutaj wymieniać tego co zrobił i robi, bo ciekawi znajdą informacje w sieci. Powiem tylko, ze ostatnio poprzez swoją fundację wspiera, a właściwie jest motorem napędowym dla budowy szkoły dla afrykańskich dzieci w Zambii. Czy Jobs, albo Czarnecki pomagają analfabetom w III Świecie?
  11. Całe przedsięwzięcie wydaje się nie najgorsze, aczkolwiek jest jedno "ale". Wydaje mi się, iż biznes pod nazwą BHC Apolandia nie ma do końca sprecyzowanego i dopracowanego planu marketingowego. W zadnym przedsięwzięciu nie może być takiej sytuacji, gdzie ktoś wchodzi na forum i nawołuje do uczestnictwa w danym biznesie. Owszem tego typu marketing może stosować każdy, ale jeżeli myśli o akcji marketingowej zakrojonej na dużą skalę, to nie da się tego zrobić po łebkach. Piszesz "byłoby dobrze gdyby osoby zainteresowane pisały do mediów". Ale w jaki sposób chcesz to uzyskać? Poprzez apel na forach? Tutaj potrzeba nagłośnienia i to sporego, żeby to wszystko ruszyło. A co jeżeli UOKIK negatywnie zaopiniuje ten projekt, i nie da mu zielonego światła? Wtedy wszystko stanie w polu i zamarznie? Artykuł w gazecie jest również niezłą formą promocji i wzbudzenia zainteresowania, ale to kropla w morzu marketingowych potrzeb tego biznesu. Dzisiaj żeby dotrzeć do dużej grupy odbiorców, trzeba ich "uderzyć w głowę" i "wytargać za uszy". Niezbędny jest przynajmniej umiarkowany o ile nie duży nakład finansowy. Dobrze byłoby mieć "wirusa marketingowego" opracowanego przez speców z tej dziedziny.To nie czasy, kiedy najmniejsza reklama w "Głosie Pomorza" robiła furorę, a 5 sekundowy spot reklamowy w lokalnej stacji działał cuda. Mimo wszystko życzę powodzenia szczerze, ale i przemyślenia spraw promocji przez włodarzy projektu. :rolleyes:
  12. Jak widzę brak odzewu ze strony sprzedającego pomysł, ale jeśli by się jeszcze kiedykolwiek pojawił, to słów kilka napiszę od siebie. Pomysł - moim zdaniem - zupełnie niezły, ale ... Osoba go realizująca musi zrobić solidny biznes plan, bo bez tego ani rusz. Po prostu przeliczyć wszystkie koszty jakie będą przypuszczam niemałe związane z otwarciem takiej kafejki. Czy ma to być dzierżawa jakiegoś lokalu/ Czy odkupienie od kogoś, kto zamknął działalność, np. nierentowny sklep papierniczy? Ile pieniędzy potrzeba włożyć w urządzenie lokalu, zakup sprzętu, jakąś reklamę, przynajmniej na skalę osiedlową, lokalną? Te i wiele innych pytań musi zostać postawionych, zanim cokolwiek się zacznie realizować. Widziałem w sieci już masę pomysłów, które niestety po dogłębnej analizie okazywały się nierentowne. z różnych powodów. Najczęściej braku środków na uruchomienie biznesu. lub też kosztów przewyższających zyski. pozdrawiam i życzę powodzenia w biznesie