probs.info

Użytkownik
  • Zawartość

    20
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez probs.info

  1. Ale bzdury. I tak natrafiam (za każdym razem przypadkiem) na ten blog i na każdym razem wrzucam linka do niego, bo dobrze tam gadają ;)
  2. Albo po prostu takich nie brać. A jak już brać to tam gdzie ktoś znajomy brał i poleca.
  3. Pomysły na reklamę budzą się w głowach jak ma się więcej informacji na temat produktu/uslugi która się reklamuje. Samo "szkoła" czy "gmina" nie wystarczy. Podaj więcej szczegółów. Panoramy to tylko sposób wizualizacji. A zachęcenie mnie żebym tam zajrzał to właśnie jest temat o który pytasz.
  4. Wszystko fajnie ale Twój pomysł to stworzenie sklepu spożywczego internetowego / na telefon a takie już istnieją. To czy sklep jest z Twojego osiedla czy skąd inąd to już jest nieważne. Ważne dla klienta jest to że obsługuje jego okolice. Chcesz rozwiązać problem swojego osiedla ale to co proponujesz już istnieje. Taki sposób rozwiązania tego problemu już jest dostępny dla Twoich potencjalnych klientów, więc jeśli ktoś chce robić zakupy spożywcze online to już je robi. A Ty musisz go przekonać do tego że Twój sposób jest lepszy, albo przekonać tych niezdecydowanych że zakupy online mają sens. Pomyśl inaczej: wśród Twoich sąsiadów jest grupa ludzi którzy nie mają czasu / ochoty / możliwości jeżdżenia do sklepu kilka kilometrów. To nie są wszyscy Twoi sąsiedzi, bo część ma samochód, część robi zakupy wracając z roboty, a część już kupuje w sieci. Tej części dla których brak sklepu pod nosem jest problemem to Twoi przyszli klienci. Twoim zadaniem jest pomóc im rozwiązać ten problem. Określ precyzyjnie swoją grupę docelową. Wg mnie to są starsi ludzie, rodzice z małymi dziećmi, ludzie bez samochodu itd. Sklep na telefon/internet chyba nie jest tu rozwiązaniem. Pomyśl raczej o sklepie na kółkach, zbieraj zamówienia na przyszły dzień i stawaj w określonym punkcie osiedla a ludzie sami przyjdą
  5. Jeśli w okolicy nie ma innego sklepu to skorzystałbym z takiego jaki jest (o ile towary są sensownej jakości i ceny nie są kosmiczne). To ze wlasciciel sklepu z gory podejrzewa mnie o bycie zlodziejem nie przeszkadzalo by mi bardzo. Jesli nie mialbym innej opcji - zadnego innego sklepu w okolicy, przelknal bym te "niewygody". Ale zeby taki sklep mial sens to klient cos musi miec z tego ze w tym sklepie kupuje. Bo inaczej wsiadzie w samochod i pojedzie do innego nawet oddalonego o kilometry. No i jeszcze jedna rada: nawet jesli nie planuja biedronki ani lidla a okolicy to zastanow sie co bedzie jak taka biedronke postawia. Bo za 10 lat jak Ci sie to przytrafi to co wtedy zrobisz? Musisz wytrzymac konkurencje. Wiec musisz miec kilka asow w rekawie
  6. Pomysł na sklep spożywczy w miejscu skąd trzeba drałować kilometrami - popieram. Ale sklep z towarem w magazynie zamiast na pułkach... zastanawiam się co sie dzięki temu zyskuje. + Wydasz mniej na pracowników bo nie będą musieli tego wszystkiego codziennie wykładać na pułki, będziesz to trzymał na paletach i zwykłych magazynowych regałach, + jedna wielka lodówa / chłodnia zamiast kilku mniejszych w różnych miejscach sklepu + wydasz mniej na aranżację sklepu (tylko biuro obsługi klienta + kasy) a magazyn nie musi być piękny, +- będziesz miał mniej obsługi sklepowej ale więcej magazynowej, - więcej będzie czasu trwało skompletowanie zakupów więc klient bedzie musiał dłużej poczekać - w normalnym sklepie towar do koszyka kompletuje klient, w Twoim pomyśle Twój pracownik (koszty) + będziesz mógł zorganizować sprzedaż internetową / na telefon itd bez wizyty klienta na miejscu bo w końcu róznica polega na tym że wysyłasz kuriera a nie dajesz towar na miejscu i pewnie jeszcze trochę wad i zalet by znalazł. Policz czy się to wszystko opłaca i czy przypadkiem Biedronka czy Lidl nie planuje sklepu w okolicy.
  7. Mój szwagier sprowadza samochody z Niemiec, takie lekko uszkodzone w dobrej cenie (szuka okazji w internecie), klepie je w garażu lub zleca drobne rzeczy w warsztacie i szuka klienta tutaj. Całkiem nieźle na tym wychodzi jeśli tylko znajdzie dobrą okazję a potem kupca. Tyle że sam nie sprowadza samochodów a po prostu umawia się z jakimś laweciarzem, który regularnie robi kursy na zachód, zna się na samochodach, zna język, jedzie i kupuje. Jeśli znasz się na samochodach, potrafisz sam ja naprawić tak żeby nie wszystko zlecać na zewnątrz to masz duże szanse że Ci się uda. Życzę powodzenia
  8. No właśnie - ciekawe czy są klienci na takie usługi. Zabawa może i zajefajna ale czy zapłaciłbym za przesyłkę prezentu w którym miałbym nie wiedzieć co jest w środku - wątpię. Niespodzianki są fajne ale jak się ich nie spodziewamy a nie jak się nie spodziewamy co będzie niespodzianką za którą zapłaciliśmy.
  9. Dla facetów flaszka dobrej wódki / whiskey czy czegoś podobnego zawsze jest moim zdaniem fajnym prezentem. Chyba że któryś jest zaszyty ;) Zależy ile chcesz wydać. Jeśli po 100zł na głowę to flaszkę, jeśli mniej - eleganckie pióro, kalendarz w skórze, wizytownik. To takie standardy.
  10. Myślę że się da, tylko po prostu dłużej to potrwa. Serwer/serwery kosztują, domeny kosztują, obsługa kosztuje (nawet jeśli ktoś to robi sam, bo czas kosztuje) a jeśli dłuższy czas nie ma wpływów do kasy to pojawiają się pytania czy warto się w to bawić czy może lepiej robić coś innego. Więc może jednak warto na początku zainwestować trochę kasy na marketing. Chyba, że robisz coś co sfinansują Ci już pierwsi użytkownicy. A dalej im więcej userów tym większe koszty ale i więcej wpływów. Niestety myślę że w branży ogłoszeniowej dużo płatnych usług nie sprzedasz, a tym bardziej wysokopłatnych, a tym jeszcze bardziej na początku działalności. pozdrawiam i życzę powodzenia
  11. Witam. W firmie w której pracuję mamy na stronie założone forum branżowe i zaobserwowaliśmy ostatnio ciekawe zjawisko. Nie podaję branży ani linka, bo nie ma to w tym przypadku żadnego znaczenia. Podam tylko, że forum jest po rosyjsku i ogarnia zasięgiem naszych wschodnich sąsiadów i inne kraje władające tym pięknym językiem (może to ma jakieś znaczenie). Forum jest oczywiście darmowe i dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Okazuje się, że użytkownicy niejako przejęli "na własność" to forum i żądają od nas - administratorów, usuwania "wirtualnych" użytkowników, którzy nie piszą postów ale są zarejestrowani i mają w swoich profilach powpisywane linki do różnych stron (SEO i inne takie) i zawyżają liczbę zarejestrowanych userów. Żądają wprowadzania zmian i innych nowych fukcjonalności, żądają "ochrony" przed postami spamerskimi itd. Oczywiście rozumiem to, że chcą byśmy dbali o jakość serwisu, ale okazuje się, że im bardziej zależy na tym żebyśmy umożliwili im kontakt między sobą, wymianę doświadczeń i inne takie, niż nam. Dla nas - dla firmy, w której pracuję, to forum to w założeniach jedynie bardziej rozbudowane FAQ, system pomocy technicznej w którym odpowiadamy na pytania, którym my rządzimy na własnych zasadach. Ale okazuje się, że zaczęło ono żyć własnym życiem bez naszej kontroli. IT'S ALIVE!!! Spotkaliście się z takim podejściem userów do forum? Mnie, dla przykładu, szczerze wisi czy forum mambiznes.pl ma 100 czy milion userów, czy mają oni SEO linki w stopkach i profilach czy nie. Ważne, że coś się dzieje i nie ma ciszy w eterze. Znacie inne podobne przypadki, a może to norma?
  12. Jak już idziemy w science-fiction to proponuję przenośną dziurę i wodę w proszku ;)
  13. Bardzo ciekawe ;) Wracając do tematu... miejsce dla nowego serwisu z ogłoszeniami zawsze się znajdzie ale pod warunkiem że będziesz coś robić lepiej niż inni. Proste. Tyle że co możesz robić lepiej? Taniej niż za free już nie będzie, szatą graficzną nawet najbardziej wspaniałą dużo nie zdziałasz.. jedyne co mi przychodzi do głowy to zasięg i większa skuteczność takich ogłoszeń. Obawiam się jednak że to kosztuje i to całkiem sporo.
  14. Niesamowite! Posty w podobnym stylu widzę już na kolejnym forum biznesowym i kolega za każdym razem pisze że chce zrobić podobną stronę + link do niam.pl Chyba kolega już się nauczył?
  15. probs.info

    Blog

    Na samym blogu kokosów nie zbijesz ale możesz zarobić sprzedając swoje usługi / produkty jeśli dzięki swojemu blogowi przyciągniesz ludzi i staniesz się dla nich ekspertem w danej dziedzinie.
  16. probs.info

    Praca

    Gdyby te "oferty pracy" były takie genialne to ich autorzy sami by brali te pieniądze a nie proponowali innym. Chyba że to piramidki finansowe czy inne wynalazki gdzie im więcej frajerów namówisz tym więcej sam ugrasz.
  17. Mam koleżankę która z dotacji z urzędu pracy założyła firmę organizującą gry paintballowe. Pomysł fajny, 2 razy skorzystałem. Koleżanka nie miała swojego terenu tylko wynajmowała kawał lasu, albo jechaliśmy gdzieś w dzicz i tam na ogrodzonym terenie odbywały się rozgrywki. Albo w jakimś opuszczonym budynku. Raz byłem na paintballu w starym szpitalu psychiatrycznym gdzieś w okolicach Otwocka. Super sprawa. Ale.... To nie jest zabawa dla zmęczonych ludzi wracających z roboty. Dla takich ludzi urządź kawiarnię albo klub osiedlowy gdzie będą się spotykać i omawiać lokalne problemy przy piwie. Koleżanka zwinęła interes bo żeby się przebić na rynku trzeba mieć pomysł jak organizować takie gry paintballowe. Samo posiadanie sprzętu nie wystarczy. Trzeba umieć przyciągnąć klienta, zachęcić go żeby wrócił i namówił kolegów. Zatrudnij się w podobnej firmie, zobacz jak to działa, jakie sa problemy, naucz się jakich błędów nie popełniać.
  18. Samo stworzenie fanpage'a to jeszcze nic. To zrobisz sam. Ta firma może Ci jedynie pomóc zrobić to od strony graficznej i organizacyjnej ale najważniejsza jest treść którą będziesz na tym fanpage'u umieszczać. Musisz przemyśleć strategię komunikacji z klientem / potencjalnym klientem. Pisać w taki sposób żeby zaciekawić, żeby ludzie udostępniali Twoje posty swoim znajomym, żeby komentowali itd. Społeczność musi żyć, a żeby społeczność żyła musisz czymś ją podsycać. Masz o czym pisać na swoim fanpage'u? Masz czas żeby to robić? Albo kogoś kto umie to robić?
  19. Każdy szuka. Rozejrzyj się dookoła. Zobacz co ludzie w okolicy potrzebują, czego Ty potrzebujesz i zrealizuj to. Przestaw się z szukacza pomysłów na biznes w szukacza problemów do rozwiązania. Znajdź problem (nawet banalny ale warty rozwiązania), znajdź innych którzy mają podobny problem, przeanalizuj możliwości jego zrealizowania, koszty itd. i działaj. Przykład: Zbliżają się święta i jak co roku masz problem z wyborem zakupu prezentu dla żony / dzieci / matki itd. Jak co roku przypomina Ci się w ostatniej chwili że rok wcześniej planowałeś zrobić zakupy prezentowe wcześniej, przez internet. Ale znów o tym zapomniałeś i znów latasz jak szalony po sklepach żeby coś sensownego kupić. I znów sobie obiecujesz że za rok tego błędu nie popełnisz. Masz problem. Szukaj ludzi którzy mają podobny problem (np. ja ;) ). Szukaj rozwiązania - przypominajki, listy sugerowanych prezentów dla osób na Twojej liście itd. Zainspirowałem?
  20. A ja myślę że powinno się szukać problemów do rozwiązania a nie pomysłów na biznes. Jak rozwiążesz problem z którym boryka się spora ilość osób i jeszcze taki problem, za którego rozwiązanie ktoś będzie chciał Ci zapłacić, masz swój biznes. Szukajmy problemów, nie pomysłów.