navigator45

Kobiety wykorzystują biznesmanów?

Recommended Posts

Przeczytałem ostatnio książkę Pawła Śląskiego "Hieny, modliszki, czarne wdowy czyli jak kobiety zabijają" i tak się zastanawiam, czy naprawdę kobiety aż tak lecą na facetów z kasą? Są aż takie bezwzględne i brutalne, jak pisze Śląski??? Mi udało się trafić na dobrą kobietę jeszcze nim mój biznes na dobre się rozkręcił jestem jej wierny, ale niektóre kobiety w swych zalotach są bardzo nachalne - czy to są te hieny? Po przeczytaniu książki zacząłem się tym tematem żywo interesować! A co wy o tym sądzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Równie dobrze jakas kobieta mogłaby napisac ksiazke pt." Łajdaki, kochankowie, wyłudzacze, czyli jak mężczyźni zabijają kobiety" Są różne podejścia do tematu, w obu przypadkach bedzie mozna spotkac takie osoby, jednak uwazam ze sąto wyjątki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wypowiem się z punktu widzenia kobiety: ja nigdy nie leciałam na kasę, jestem z natury romantyczką i ważne są dla mnie inne rzeczy, pieniądze to dobro materialne, a te - jak wiadomo - łatwo można utacić :-) A charakter, wady i zalety zostają z człowiekiem na zawsze.

ALE...są też takie kobiety, które zrobią wszystko, by omotać sobie bogatego faceta wokół palca. W głowie się nie mieści, że one potrafią stosować takie sztuczki, iż biedny mężczyzna nawet się w porę nie zorientuje, że ktoś zastawił na Niego sidła. Takie kobiety posuną się do obrzydliwego kłamstwa, żeby odgonić od mężczyzny inne kobiety, zwłaszcza - Jego kobietę, jeśli taką posiada.

Jak już ktoś jednak napisał - nie można wrzucać wszystkich kobiet do jednego wora. Tak samo jest w przypadku mężczyzn, znajdą się też tacy, co lecą na kasę jakiejś bizneswoman ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Równie dobrze jakas kobieta mogłaby napisac ksiazke pt." Łajdaki, kochankowie, wyłudzacze, czyli jak mężczyźni zabijają kobiety" Są różne podejścia do tematu, w obu przypadkach bedzie mozna spotkac takie osoby, jednak uwazam ze sąto wyjątki.

Genialnie napisane:) Nie ma co szufladkować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Są takie kobiety - to pewne. Nie każda jednak leci na pieniądze. Ja np. nie mogłabym być czyjąś utrzymanką. Sama zarabiam na siebie i swoje potrzeby, czasami również te z kosmosu. Jak więc już kilka osób w tym wątku podkreśliło, nie można szufladkować, zarówno kobiet jak i mężczyzn, którzy też często święci nie są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja ostatnio poznaję coraz więcej kobiet, które sa utrzymankami i co najlepsze dobrze im z tym, ale z drugiej strony to się nie dziwię, samą mnie już trochę męczy dążenie do pełnej "niezależności finansowej"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiele jest takich kobiet, widać to już po samej rozmowie. Jednak nie wszystkie są takie, są takie które nie idą na łatwiznę, mają swoje zasady, chcą coś osiągnąć jednak jest to wymierający "gatunek".

________________________________________________________

Zobacz to- wycinka drzew Piaseczno!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeczytałem ostatnio książkę Pawła Śląskiego "Hieny, modliszki, czarne wdowy czyli jak kobiety zabijają" i tak się zastanawiam, czy naprawdę kobiety aż tak lecą na facetów z kasą? Są aż takie bezwzględne i brutalne, jak pisze Śląski??? Mi udało się trafić na dobrą kobietę jeszcze nim mój biznes na dobre się rozkręcił jestem jej wierny, ale niektóre kobiety w swych zalotach są bardzo nachalne - czy to są te hieny? Po przeczytaniu książki zacząłem się tym tematem żywo interesować! A co wy o tym sądzicie?

Zauważ jedną prawidłowość - kiedy czytasz artykuł / książkę o jakiejś chorobie, niemal pewnym jest, że od razu zaobserwujesz u siebie objawy tej choroby (bardziej lub mniej subtelne), jeśli oglądasz film o znanym odkrywcy najczęściej czujesz, że Ty tez mogłeś przecież to odkryć (lub możesz być odkrywcą)...więc z tą sugestią, że kobiety to hieny jest tak samo. Jesteś pod wpływem studium przypadku, gdzie bardzo jaskrawo zostały nakreślone pewne cechy i na nich skupia się analiza, więc zaczynasz je dostrzegać w większym natężeniu wokół siebie. Ale to chwilowe i po jakimś czasie nabieramy dystansu do każdej lektury i mniej jaskrawo odbieramy też ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Wczytywanie...