Klarna powstała w 2005 roku, a jednym z jej założycieli był szwedzki przedsiębiorca polskiego pochodzenia — Sebastian Siemiątkowski. Do dnia dzisiejszego pełni on funkcję CEO fintechu, który dziś jest utożsamiany z usługą „kup teraz, zapłać później” (BNPL). Zbliżające się amerykańskie IPO Klarny ma być zwieńczeniem długiej, zawiłej podróży, którą przez 20 lat odbył jej założyciel. Może stać się także jego największym wyzwaniem.
Wzloty i upadki
Celem Klarny była budowa skierowanego na wygodę użytkownika systemu dokonywania płatności online. Mimo silnej konkurencji w podmiotach takich jak PayPal, szybko udało się stać jedną z potęg branży finansowej, wycenianej w swoim szczycie na 46 mld dolarów.
Pokonanie rynkowych przeciwników było łatwiejsze niż walka z pandemią i jej skutkami. Wobec rosnącej inflacji i stóp procentowych zapał inwestorów do firm technologicznych osłabł. Wycena Klarny spadła w 2022 roku aż o 85%, zatrzymując się na wartości 6,7 mld dolarów.
Siemiątkowski podjął jeszcze jedną próbę ratowania słabnącego fintechu. Jednym ze sposobów było wdrożenie AI przy jednoczesnym zatrzymaniu rekrutacji. Na skutek tych działań liczba pracowników zmalała z 5000 do 3800. To znacznie obniżyło koszty funkcjonowania Klarny, choć jej CEO przyznaje, że redukcja etatów była dla niego największym wyzwaniem. Niewątpliwym sukcesem było także wprowadzenie usług krótkoterminowego finansowania w modelu BNPL.
Nadchodzące wyzwanie — IPO Klarny
Nagrodą za odważne decyzje Siemiątkowskiego może być zbliżające się amerykańskie IPO fintechu. W tym miesiącu złożono prospekt emisyjny, by wejść na New York Stock Exchange. Zdaniem ekspertów wycena Klarny może wynieść 15 mld dolarów.
Ci sami przypominają jednak, że IPO może być dla firmy największym z wyzwań w jej niełatwej historii. Weryfikacja projektu przez rynek może skutkować dużymi wahaniami wartości jego akcji. Korzyści z ich wzrostów mogą być z kolei najlepszą nagrodą dla wszystkich inwestorów firmy. W tej perspektywie nadchodzące IPO przestaje być celem, a staje się jedynie kolejnym, choć ryzykownym przystankiem.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)