By sprostać olbrzymiemu zapotrzebowaniu finansowemu na rozwój, startupy z branży AI szukają nowych źródeł finansowania. Nie inaczej jest w przypadku jednego z rynkowych liderów. OpenAI ma czynić konkretne starania, by pozyskać nowych inwestorów. Jednocześnie już ten rok może przynieść projektowi nowe źródło dochodów.
Sam Altman patrzy na Bliski Wschód
Jak informuje CNBC, startup ma prowadzić rozmowy związane z nową rundą finansowania. Jej zapowiadana wartość może robić wrażenie. W medialnych spekulacjach mówi się o kwocie rzędu 50 mld dolarów. By osiągnąć te założenia, Sam Altman prowadzi bardzo konkretne działania.
CEO startupu przebywa obecnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Celem jego wizyty jest podjęcie konkretnych rozmów inwestycyjnych z tamtejszymi funduszami majątkowymi. Choć nic nie jest jeszcze przesądzone, to przebicie ubiegłorocznego finansowania o wartości 40 mld dolarów z nowym wsparciem może wydawać się realne.
Oczekiwanie na debiut urządzenia OpenAI
Portal TechCrunch informuje z kolei, że 2026 rok może być czasem debiutu pierwszego urządzenia sprzętowego OpenAI. To działanie będące konsekwencją ubiegłorocznego przejęcia startupu io. Podczas panelu dyskusyjnego w Davos, dyrektor ds. globalnych OpenAI, Chris Lehane powiedział, że to działanie możliwe jest w drugiej połowie 2026 roku.
Choć wciąż brakuje oficjalnych szczegółów związanych z jego rodzajem, media przypuszczają, że może chodzić o słuchawki douszne. Niektóre z przecieków precyzują nawet, że oprócz wyposażenia w sztuczną inteligencję, miałyby się wyróżniać unikalną konstrukcją.
Na potwierdzenie tych informacji z pewnością przyjdzie jeszcze poczekać. Faktem jest jednak to, że w przeszłości żadnemu z tego typu urządzeń AI nie udało się odnieść spektakularnego sukcesu. Być może rok 2026 będzie przełomem w tej kwestii.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)