RegioJet „odjeżdża” z Polski. By wrócił, muszą nastąpić zmiany

Informacje o autorze

09 kwietnia 2026
Udostępnij:

Tylko do 3 maja czeski RegioJet będzie obsługiwał swoje trasy połączeń w Polsce. Firma uważa, że nie otrzymała właściwych szans na rozwój na naszym kraju.

RegioJet „odjeżdża” z Polski

Czeski przewoźnik RegioJet obecny na krajowych trasach był od września ubiegłego roku. Wtedy to zadebiutował połączeniem Kraków – Warszawa. Do oferty z czasem dodano także trasy Warszawa – Poznań oraz Gdynia – Warszawa – Kraków. Jednocześnie operator obsługiwał relację międzynarodowe. To połączenia Przemyśl – Kraków – Praga oraz Warszawa – Praga. Szereg czynników miał zadecydować o podjęciu decyzji dotyczącej wycofania się z połączeń w granicach Polski.

RegioJet z decyzją UTK

Pierwsza z informacji, która zwiastowała kłopoty firmy, pojawiła się na początku tego tygodnia. Wtedy to Urząd Transportu Kolejowego (UTK) poinformował o naruszeniach zbiorowych interesów pasażerów ze strony RegioJet. Chodzi o liczne odwołania przejazdów w okresie świąteczno-noworocznym, które miały obejmować aż 12 stacji. Na przewoźnika w związku z tym może zostać nałożona kara finansowa w wysokości do 2 proc. jego rocznego przychodu.

Przewoźnik rezygnuje z polskiego rynku

Wydaje się, że komunikat UTK mógł być czynnikiem, który przeważył o podjęciu przez RegioJet decyzji dotyczącej wycofania się z rynku w Polsce. Spółka w swoim oświadczeniu poinformowała, że od 4 maja rezygnuje z obsługi relacji krajowych. Jednocześnie zasygnalizowała możliwość powrotu, jeśli dojdzie do zmiany sytuacji rynkowej.

„Jesteśmy gotowi powrócić, gdy rynek będzie rzeczywiście otwarty i zapewni uczciwe oraz transparentne warunki dla wszystkich przewoźników. Obecna sytuacja, w tym blokowanie infrastruktury, ograniczenia sprzedaży oraz drapieżna polityka cenowa, zagraża stabilności ekonomicznej grupy RegioJet w Czechach” – napisano w oświadczeniu.

Zarzuty RegioJet

W informacji podano kilka przykładów na pozorną otwartość rynku kolejowego w Polsce. Zdaniem RegioJet, spółka była ofiarą szeregu działań, które naruszały zasady uczciwej konkurencji. Podmiot podkreśla, że PKP Intercity, będące liderem branży, korzysta z dotacji na blisko 90 proc. swoich połączeń. Czeski przewoźnik oprócz tego, że nie otrzymywał żadnych, to dodatkowo z własnych środków przez kilka miesięcy pokrywać miał rekompensaty za ustawowe ulgi dla określonych grup społecznych. 

W międzyczasie PKP Intercity miało dokonywać obniżek cen swoich biletów nawet o 70 proc. Spółka zarzuciła także PKP blokowanie sprzedaży na rzecz RegioJet zajezdni PKP Cargo w Warszawie.

„Zajezdnia ta miała stanowić nasze zaplecze techniczne od grudnia 2025 roku. Do dziś jednak nie została nam przekazana, a nawet zabroniono nam wynajęcia torów w hali. PKP S.A., posiadająca około 30 proc. udziałów w PKP Cargo oraz prawo weta, aktywnie blokuje sprzedaż, przesuwając jej finalizację co dwa miesiące” – stwierdzono.

Skutkiem tego była konieczność dokonywania poważniejszych napraw na terenie Czech. Te bieżące, często miały być z kolei wykonywane „w śniegu”. Tego typu utrudnienia mogły mieć wpływ na wspomniane już problemy z obsługą rozkładu w okresie zimowym.

Połączenia krajowe RegioJet będzie realizował do 3 maja. O odwołaniu kursów po tej dacie pasażerowie zostaną poinformowani mailowo lub w wiadomości SMS. Zwrot kosztów mają oni otrzymać do 15 kwietnia. Operator w swojej ofercie pozostawi jedynie połączenia międzynarodowe.

Polecamy

Więcej w tym dziale: