3 sposoby na ominięcie zasad Google Adwords

Program Google AdWords narzuca na reklamodawców szereg ograniczeń. Część z nich można jednak ominąć, stosując wyjątki przewidziane przez te reguły. 

Nie będziemy tu pisać o tym, jak oszukać system Google – tego rodzaju nadużycia prędzej czy później zostaną wykryte i może to doprowadzić do zawieszenia konta, a nawet do bezterminowego zakazu reklamy w Google. Łamanie zasad jest też sprzeczne z ideą uczciwej konkurencji. Opisane tutaj wyjątki są w pełni zgodne z zasadami Google AdWords – pisze Witold Wrodarczyk.

Limit znaków w tekście reklamy

Google AdWords ogranicza liczbę znaków w reklamie do 25 znaków w nagłówku reklamy oraz 35 znaków w obydwu liniach opisu reklamy oraz wyświetlanym adresie URL. Jeżeli mamy jednak konieczność umieszczenia długiego tekstu w treści reklamy, możemy to ograniczenie ominąć, stosując dynamiczne wstawianie słowa kluczowego. 

Weźmy jako przykład reklamę, w której w nagłówku chcemy umieścić słowa „Bank Komórek Macierzystych”. Fraza ta ma 26 znaków wraz ze spacjami, czyli jest o 1 znak za długa. Jeżeli jednak stworzymy grupę reklam, w której znajdzie się właśnie takie słowo kluczowe („bank komórek macierzystych” – niezależnie od typu dopasowania), a w treści reklamy w nagłówku wpiszemy: {KeyWord:Komórki Macierzyste}, to system w większości przypadków wstawi w nagłówek słowo „Bank Komórek Macierzystych”.  

Na załączonym przykładzie widzimy dwie reklamy z nagłówkami przekraczającymi 25 znaków.  W praktyce udawało się osiągać nagłówki nawet składające się z 29 znaków.  Podobny mechanizm można zastosować w liniach opisu reklamy i uzyskać reklamy, w których linie te będą miały więcej niż 35 znaków. 

Blokada znaku towarowego

Niektórzy właściciele znaków towarowych blokują ich wykorzystywanie w Google w treści reklamy. Jest to spore ograniczenie dla sprzedawców produktów markowych. Właściciele znaków nie zawsze chętnie udzielają wyjątków, a proces uzyskania zezwolenia jest czasochłonny, co powoduje że zazwyczaj przynajmniej czasowo będziemy musieli być objęci takim ograniczeniem. 

Google jednak nie blokuje wyświetlania znaku towarowego w wyświetlanym adresie URL. Jeżeli więc użyjemy znaku towarowego w wyświetlanym adresie URL , najlepiej jako subdomenę, np. Marka.twoj-sklep.pl i jednocześnie zastosujemy krótkie teksty w nagłówku i liniach opisu reklamy, to jest duże prawdopodobieństwo, że adres URL zostanie przez system dołączony do nagłówka reklamy. Adres ten zostanie pogrubiony przy wyszukiwaniu danej marki, co pozytywnie wpłynie na klikalność i jakość reklamy. 

Załączony przykład przedstawia wykorzystanie tego mechanizmu przez firmę z Rumunii. 

Najlepszy

Google zabrania stosowania w tekście reklamy słowa „najlepszy”, o ile w witrynie nie znajduje się wyraźne potwierdzenie takiej oceny przez podmiot zewnętrzny, nie związany z reklamodawcą (np. ranking czasopisma branżowego). Superlatyw „najlepszy” nie zawsze będzie najskuteczniejszą marketingowo przewagą konkurencyjną, gdyż potencjalni klienci często znacznie lepiej reagują na bardziej konkretne przewagi, np. „najtaniej”, „najbardziej wydajny” itp. Czasem jednak takiego słowa chcielibyśmy użyć. 

Słowa „najlepszy” można użyć, jeżeli na stronie istnieje możliwość porównania produktów i wybrania najlepszego właśnie. Google dopuszcza też użycie słowa „najlepszy” w określonych frazach, np. „prawdopodobnie najlepszy” lub „sprawdź, czy jest najlepszy”. Nasze ulubione to „Wybierz najlepszą ofertę”, jak na załączonym przykładzie. 

 – Ile warto zapłacić za klienta w Google AdWords?

– Wynik jakości Google Adwors: fakty i mity

Witold Wrodarczyk

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*