Rozmawiamy z członkami zarządu Emplocity – Zenonem Kosickim i Sebastianem Łuczakiem – o przejęciu Bulletprove, planach na nową strategię i wyzwaniach przy wdrażaniu sztucznej inteligencji.
Natalia Kieszek: Dlaczego zdecydowali się Państwo na przejęcie BulletProve? Co spółka ma w sobie takiego, czego Emplocity brakowało?
Zenon Kosicki: Nie szukaliśmy brakującego elementu – zależało nam na synergii. W Emplocity skupiamy się na dostarczaniu rozwiązań AI już od 10 lat, głównie dla rynku HR. Jesteśmy jednym z liderów AI w Polsce i zajmowaliśmy się nim zanim to było modne. Nasza flagowa aplikacja została zaprojektowana z myślą o komunikacji wewnętrznej i zarządzaniu zespołami, które nie mają dostępu do maila firmowego czy intranetu. Mogą to być zespoły rozproszone lub pracujące na halach produkcyjnych. To jest nasz główny obszar działania. Jednocześnie otworzyliśmy się na nowe obszary, gdzie też jest możliwe właściwe zastosowanie AI a wcześniej nie mieliśmy bezpośredniego dostępu. Jednym z nich jest przemysł zbrojeniowy – specjalizacja BulletProve. Bardzo szybko wypracowaliśmy wspólne porozumienie, ponieważ obie firmy konsekwentnie rozwijają rozwiązania oparte na AI. Dzięki tej synergii możemy oferować nasze produkty klientom BulletProve – i odwrotnie.
Sebastian Łuczak: Naszym wspólnym mianownikiem jest AI. Jako BulletProve skupiamy się głównie na computer vision (przyp. red. widzenie komputerowe) i analizie danych. Są to aspekty, do których dotychczas Emplocity nie miało dostępu. Skupiamy się na sektorze obronnym, jednocześnie rozwijając działalność w obszarach przemysłu, sektora kosmicznego oraz ochrony zdrowia. Realizowaliśmy projekty dla struktur NATO oraz współpracujemy w ramach inicjatyw CapTech przy Europejskiej Agencji Obrony, po rekomendacji polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej. W ramach międzynarodowych konsorcjów naszymi partnerami są takie firmy jak: AIRBUS czy Iceye.
Jak zamierzają Państwo połączyć dwa różne zespoły, jak to ma wyglądać od strony operacyjnej?
Z.K.: Chcemy, aby każdy zachował swoją odrębność organizacyjną. Dzięki temu będzie łatwiej nam skupić się na produktach, które już mamy w ofercie. Nie widzimy konieczności, aby połączyć nasze brandy. W naturalny sposób zintegrujemy natomiast wybrane obszary operacyjne, takie jak marketing czy sprzedaż.
Jak to przejęcie zmienia DNA Emplocity? Dotychczas byliście kojarzeni z określonym segmentem rynku – czy wejście w obszary obronności i przemysłu oznacza fundamentalną zmianę modelu biznesowego?
Z.K.: Tak naprawdę nasze DNA pozostaje niezmienione. Naszym celem jest budowa lidera polskiej branży AI, działającego w najbardziej perspektywicznych sektorach gospodarki. Przejęcie BulletProve stanowi ważny krok w realizacji tego celu. Od początku koncentrujemy się na potrzebach naszych użytkowników i to jest nasz główny cel. Na przestrzeni lat udało nam się zaopiekować potrzeby zarówno pracodawców jak i pracowników. Jest to o tyle istotny element, ponieważ wciąż odmieniamy sztuczną inteligencję przez wszystkie przypadki. Jednak często firmy zapominają kto ma być finalnym odbiorcą. Dlatego przejęcie nie oznacza zmiany naszego DNA. Nadal stawiamy na pierwszym miejscu człowieka i jego potrzeby. Dostrzegliśmy również tę spójność z BulletProve.
S.Ł.: Z punktu widzenia BulletProve największą zamianą jest obecność na rynku kapitałowym. Do tej pory działaliśmy raczej po cichu, w pełni skupiając się na potrzebach naszych klientów. Teraz dostrzegamy ogromną synergię między naszymi produktami i już mamy pomysły, jak wykorzystać narzędzia Emplocity.
Co jest obecnie największym wyzwaniem przy wdrażaniu AI w różnych sektorach?
S.Ł.: Z mojej perspektywy AI jest narzędziem potężnym, ale nadal tylko narzędziem, którego celem jest usprawnienie procesów, wspomaganie decyzji czy automatyzowanie zadań. Jednak wciąż największym wyzwaniem podczas jego wdrażania pozostaje pozyskanie danych uczących i ich jakość. To szczególnie widoczne w projektach medycznych, gdzie jakość danych bezpośrednio wpływa na skuteczność i wiarygodność modeli. Jeśli dane są niekompletne, niskiej jakości lub obarczone błędami, modele uczą się nieprawidłowych wzorców, co w praktyce uniemożliwia ich bezpieczne i skuteczne wykorzystanie. Dlatego dziś jednym z kluczowych wyzwań nie jest już sama technologia AI, lecz pomysł na jej wykorzystanie oraz dostęp do wysokiej jakości, dobrze opisanych i reprezentatywnych danych, które pozwalają budować rozwiązania rzeczywiście użyteczne i godne zaufania.
Z.K.: Ja natomiast będę powtarzać jak mantrę, że najtrudniejsze jest zderzenie się z oczekiwaniami użytkowników. Wciąż widzimy trend, że AI rozwiąże wszystkie nasze problemy. Natomiast osoby, które jakkolwiek zderzyły się ze sztuczną inteligencją, są często rozczarowane że technologia nie zrobi za nas wszystkiego. Dlatego staramy się pogodzić oczekiwania naszych użytkowników.
Panie Sebastianie, jak Pan ocenia gotowość polskiego ekosystemu do budowy technologii dla sektorów strategicznych? Czy w Polsce są warunki, by budować globalne spółki AI dla obronności i kosmosu?
S.Ł.: Muszę odpowiedzieć przewrotnie, że i tak, i nie. Mamy bardzo dobrze wykształconych inżynierów, silne zaplecze akademickie oraz dostęp do mechanizmów finansowania, w tym grantów krajowych i europejskich. To tworzy realne warunki do powstawania zaawansowanych technologii, również w obszarach takich jak obronność czy sektor kosmiczny. Z drugiej strony, system wsparcia nie zawsze działa z taką skutecznością, jakiej wymaga tempo rozwoju technologii. Często najbardziej innowacyjne projekty wyprzedzają obecne schematy oceny i finansowania, przez co nie otrzymują wsparcia na odpowiednim etapie. W efekcie część najbardziej obiecujących spółek szuka kapitału i możliwości rozwoju za granicą.
Istotnym wyzwaniem pozostaje również dostęp do większego kapitału prywatnego. W Polsce pozyskanie kilku milionów złotych nadal stanowi duże wyzwanie dla spółki technologicznej, podczas gdy na rynkach takich jak Stany Zjednoczone rundy finansowania liczone w milionach dolarów są czymś naturalnym, nawet na wczesnym etapie rozwoju. Jednocześnie widać wyraźnie, że ten ekosystem dojrzewa. Coraz więcej polskich firm rozwija technologie na światowym poziomie i skutecznie współpracuje z partnerami międzynarodowymi.
Panie Zenonie, czy możemy spodziewać się kolejnych przejęć?
Z.K.: Nie wykluczamy kolejnych przejęć, bacznie obserwujemy rynek. Jednak muszą to być spółki komplementarne w stosunku do Emplocity i budujące wartość Grupy dla akcjonariuszy. Widzimy również potencjał w skalowaniu naszych projektów za granicą i w tym kierunku prowadzimy rozmowy. Mamy nadzieję, że w ciągu najbliższych miesięcy zakomunikujemy coś więcej.
Emplocity pracuje nad nową strategią. Jak chcecie pozycjonować spółkę za 3–5 lat?
Z.K.: Patrząc na raporty dotyczące wdrożeń AI w Polsce, to jako Emplocity pozostajemy liderem. I chcemy nim być również za kilka lat. Kluczowy jest dla nas rozwój w najbardziej atrakcyjnych sektorach gospodarki, takich jak innowacyjny przemysł, obronność, sektor kosmiczny oraz ochrona zdrowia. Nie chcemy się zamykać tylko na polskim rynku. Widzimy siebie jako dostawcę rozwiązań globalnie. Nie zamierzamy ograniczać się tylko do Europy.
S.Ł.: Tak jak powiedział Zenon, koncentrujemy się na praktycznym wdrażaniu rozwiązań AI tam, gdzie rzeczywiście przynoszą one mierzalną wartość. Dla nas kluczowe jest to, aby AI nie było tylko elementem wizerunkowym, ale realnym narzędziem rozwiązującym konkretne problemy. W perspektywie najbliższych kilku lat chcemy rozwijać Emplocity jako firmę dostarczającą zaawansowane rozwiązania dla wymagających sektorów, takich jak przemysł. Są to obszary, w których AI ma bardzo konkretne zastosowania i gdzie dobrze wdrożone rozwiązania mogą realnie zmienić sposób działania organizacji. Istotnym kierunkiem jest dla nas również rozwój własnych technologii i produktów, które będzie można skalować i wdrażać na różnych rynkach, nie tylko w Polsce czy Europie. Zależy nam na budowaniu kompetencji i rozwiązań, które będą konkurencyjne globalnie. Pracujemy z sektorami, w których nie ma miejsca na błędy, dlatego skupiamy się na rozwiązaniach stabilnych, przewidywalnych i możliwych do bezpiecznego wykorzystania w środowiskach o wysokich wymaganiach. To podejście będzie fundamentem naszego dalszego rozwoju.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)