Za 10 tys. zł rozkręciła własny biznes. Sprzedaje las w słoikach

Pierwsze słoje były rozdawane wśród znajomych  w ramach prezentów. Dość szybko pojawili się odbiorcy, którzy byli zainetresowani kupnem  tego produktu  detalicznie jako prezent dla swoich bliskich, później pojawili się odbiorcy hurtowi . To był czynnik, który popchnął nas do założenia firmy – mówi Barbara Żerkowska. Jej pomysł na biznes to sprzedaż lasu w słoikach.

O genezie biznesu rozwiniętego za 10 tys. zł, połączeniu zamiłowania do natury z własną firmą, rozwoju działalności oraz najbliższych planach opowiada założycielka firmy Jar of Forest.

Grzegorz Marynowicz: Kiedy zaczęła się Pani przygoda z biznesem? Skąd w ogóle decyzja o założeniu firmy zamiast pracy na etacie?

Barbara Żerkowska: Firma Jar of Forest powstala w sierpniu 2016 r. Jestem absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Dłuższy pobyt na łonie natury oraz tęskonta za tworzeniem  unikatowych przedmiotów dekoracyjnych  popchnęły mnie do eksperymentów  z udziałem roślin. Początkowo tworzyłam kompozycje roślinne w donicach  stopniowo je miniaturyzyując. Później wpadłam na pomysł bardziej efektownego „opakowania „ dla leśnych kompozycji i tak powstały kompozycje w słojach.

Pierwsze słoje były rozdawane wśród znajomych  w ramach prezentów. Dość szybko pojawili się odbiorcy, którzy byli zainetresowani kupnem  tego produktu  detalicznie jako prezent dla swoich bliskich, później pojawili się odbiorcy hurtowi . To był czynnik, który popchnął nas do założenia firmy.

Dlaczego akurat taki biznes? Skąd pomysł?

Głównym czynnikiem była potrzeba znalezienia  artystycznej formy wyrazu  w oderwaniu od miejskiego zgiełku .Potrzeba kontaktu z naturą.

Ile kapitału wymagało uruchomienie biznesu i co poszły te środki?

Na start działalności wyłożyłam około 10 000 zł. Środki zostały przeznaczone głownie na prefabrykaty i materiały służące identyfikacji firmowej produktu oraz materiały reklamowe .

Co otrzymuje klient? Jak zareklamowałaby Pani swój produkt?

Nasz produkt do dekoracyjny przedmiot, który uspokaja i oczyszcza. Małą fabrykę tlenu. Kawałek przyrody, od której oddaliliśmy się żyjąc w miastach. „Magiczne Słoiki Lasu” , którymi można się cieszyć  w zaciszu własnego mieszkania czy też biura. Powrót do wspomnień z beztroskiego dzieciństwa na wsi, w lesie, nad morzem. Te leśne kompozycje staja się z czasem samowystarczalne i tym samym bezobsługowe. Powstaje w nich działający perfekcyjnie ekosystem. Rośliny mają zapewnione  światło docierające przez szkło, wodę krążącą w zamkniętym obiegu skraplania i parowania oraz dwutlenek węgla wytwarzany przez obumierające  części roślin. Las zamknięty w szkle zmienia się nieustannie. Ciągle coś się w nim rodzi i ciągle coś umiera , jak w naturze…

Czy w momencie startu miała Pani doświadczenie w biznesie? Jak wyglądały początki działalności?

Nie byliśmy doświadczonymi ogrodnikami ani botanikami, wszystkiego musieliśmy się nauczyć od podstaw, co było okupione wieloma doświadczeniami. Poza ważnymi kwestiami technicznymi związanymi z podłożem do roślin oraz wyborem odpowiednich gatunków, a także zrozumienia samego procesu funkcjonowania roślin zamkniętych w szkle, dużą część procesu wdrażania produktu na rynek stanowiły kwestie estetyczne elementów identyfikacji firmowej takie jak: logotyp, technika jego umieszczania na produkcje, ozdobne konopne sznurki i przywieszki, kształt słoika, opakowanie  itp. Ważną kwestię stanowiła również sama kompozycja roślin i elementów dodatkowych wewnątrz słoika, która przypomina za każdym  razem proces podobny do malowania obrazu tylko nie dwu a trzywymiarowego. Leśna kompozycja musi wyglądać atrakcyjnie z każdej strony co stanowi typowo artystyczne wyzwanie wręcz rzeźbiarskie.

UWAGA! Prowadzisz własny biznesi i chcesz o nim bezpłatnie opowiedzieć? Napisz prosimy na kontakt@mambiznes.pl

Sama Pani wytwarza swoje lasy w słoikach? Jak to wygląda „na produkcji”?

Tak, lasy w słoikach są wytwarzane w firmie od podstaw choć oczywiście jesteśmy uzależnieni w części od dostawców. Wszystko jest najpierw projektowane w firmie  a następnie  wyszukiwani są podwykonawcy którzy realizują zamówienia na  materiały składowe: słoje, korki, rośliny, podłoże do roślin, dodatkowe  elementy dekoracyjne drewniane, żywiczne i  elektroniczne.

Co sprzedaje się najlepiej?

Wszystkie nasze magiczne kompozycje są tematyczne. Każdy klient ma możliwość wyboru takiej, która najbardziej odwołuje się do jego wspomnień i tęsknot związanych z kontaktem z natura. np: „ Malinowy Chruśniak”, „Leśne Mokradło”, „ Górski Wąwóz” , „Parkowa Alejka” „Droga Do Morza” , „Pejzaż Wiejski”, „Piaszczysta Droga”. Najlepiej sprzedaje się „Leśne mokradło „ ,w którego kompozycje roślinną wkomponowane jest specjalnie przez nas wymyślone i produkowane żywiczne jeziorko oraz podświetlana „Parkowa Alejka”. Większym powodzeniem cieszą się duże słoiki, gdzie kompozycja roślinna jest bardziej zróżnicowana.


Stawia Pani głównie na sprzedaż w internecie? Rozważana jest dystrybucja w stacjonarnych punktach?

Sprzedaż odbywa się online, ale także na różnego rodzaju targach i jarmarkach, o których informujemy na naszych stronach. Planujemy otworzenie stacjonarnego sklepu w Warszawie.

Jak dociera Pani ze swoimi słoikami do klientów? 

Klientów pozyskujemy za pomocą różnego rodzaju reklam ineternetowych i na portalach społecznościowych oraz  bezpośrednio oferując swoje produkty na targach.

Czy może się Pani pochwalić się jakimiś liczbami dotyczącymi Waszej działalności?

Sprzedajemy około 300 produktów rocznie. Są one zróżnicowane wielkością i ceną. Przy wytwarzaniu naszych produktów pracuje jedynie kilka osób. Podział jest prosty: zakres  artystyczny, marketingowy i produkcyjny. Magazyn przed okresem świątecznym musi pomieścić około 100 gotowych „słoików” oraz  powierzchnie do magazynowania  roślin i mchów.

Czy tego rodzaju biznes charakteryzuje się sezonowością? Kiedy firma notuje najwyższe przychody a kiedy są okresy przestoju?

Tak, sezon na wytwarzanie naszych produktów zaczyna się wiosna a kończy późną jesienią, kiedy to jest największa dostępność roślin. Tuż przed świętami bożonarodzeniowymi sprzedajemy najwięcej produktów, które wcześniej musimy zmagazynować. Przychody sklepu  sukcesywnie rosną. Docieramy do coraz większej grupy klientów detalicznych a także firm , które zamawiają hurtowe ilości.


Plany na najbliższy czas to? 

Planujemy otworzenie  sklepu stacjonarnego w Warszawie i poszerzenie swojej oferty o wielkogabarytowe   lasy  w szkle oraz lasy  bezobsługowe z roślin stabilizowanych. W dalszej przyszłości myślimy  o tematycznych kompozycjach z różnych zakątków naszego globu, które będą jakby podróżą w nieznane nam rejony. Może kiedyś otworzymy „Muzeum Miniaturowego  Krajobrazu”;-)

Poznaj inne historie sukcesu na MamBiznes.pl

Rozmawiał
Grzegorz Marynowicz
MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*