Ada ma nowy pomysł. Start-up chce pomóc maksymalizować zysk z inwestycji

Po sukcesie, jakim było stworzenie inteligentnej wyszukiwarki nieruchomości, przychodzi kolejny etap w historii start-upu Ada. Twórcy proptechu stworzyli nowe narzędzie analityczne dedykowane deweloperom. Z nowego rozwiązania korzysta już poznańska firma Nickel Development.

Na zdjęciu zespół Ady

Przed dwoma laty twórcy start-upu wyjaśniali jak prosty w obsłudze jest ich pomysł. – Wystarczy, że napiszesz Adzie, jakiego mieszkania szukasz, a ona znajdzie określone mieszkania w ramach rynkowych możliwości. Jest to asystent, pokazujący mieszkania, które są dla ciebie dobre i spełniają twoje wymogi. Ma silnik analityczny zawierający dane o mieście i nieruchomościach. Bazuje na sztucznej inteligencji, więc może ci doradzić. Skupiamy się na informacjach dotyczących miast, takich jak: ruch uliczny, hałas, komunikacja miejska, parki czy szkoły. Są to dane typu Open Data. Polska wchodząc do Unii Europejskiej zobowiązała się do tego, by te informacje zbierać i publikować, a my z nich korzystamy. Jeżeli mieszkanie ci się spodoba, to Ada może też umówić cię na spotkanie. Nie zamykamy się na konkretne ogłoszenia, zarówno od osób indywidualnych, jak i pośredników — mówiła Natalia Świrska dla Bankier.tv. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, a sam start-up zdecydował się na wyjście poza wynajem.

Teraz twórcy Ady postanowili pójść o kolejny krok do przodu. Stworzyli system, który pozwoli na przeanalizowanie inwestycji pod kątem jej opłacalności. – Był to dla nas naturalny kierunek pod kilkoma względami. Po pierwsze, rok temu zaczynaliśmy jako serwis ze specjalizacją w wynajmie — chcąc wejść w sprzedaż mieszkań na rynku pierwotnym musieliśmy wybrać pozycjonowanie, które pozwoli nam wykorzystać najem jako przewagę. Po drugie, sprzyjała temu sytuacja rynkowa. Inwestowanie w nieruchomości stało się bardzo popularne w Polsce. Na rynku pierwotnym zakup prawie 40% mieszkań motywowany jest chęcią zysku z wynajmu. Są na to warunki. W Polsce zysk z mieszkania (ROI) może dochodzić nawet do 7%, podczas gdy w Niemczech — do 3% – mówi Kamil Nicieja, prezes zarządu Ada.place.

Deweloperzy zainteresowani

Nowe rozwiązanie opiera się zmienne, które mogą posłużyć do obliczenia opłacalności. Algorytm jest przede wszystkim oparty o wskaźnik ROI, który jest najbardziej popularnym miernikiem zysku, szczególnie jeżeli chodzi o nieruchomości kupowane za gotówkę. Do analizy wykorzystywane są dane, pochodzące z bazy nieruchomości start-upu.

Pomysł przypadł już do gustu deweloperom. Pojawia się wiele zapytań o nowe rozwiązanie, a poznański deweloper Nickel Development zdecydował się już na stałą współpracę. – Nasze pomysły podyktowane są tym, czego potrzebują klienci. Rozmawiamy teraz o wdrożeniu z dużą ilością deweloperów, którzy zgłaszają nam chęć dalszego rozbudowywania części analitycznej — przede wszystkim wejścia w obszar predykcji. Przykład, który interesuje wielu, to wpływ inwestycji na rozwój okolicy. Często, kiedy na jakimś osiedlu pojawi się kilka nowych budynków w krótkim okresie czasu, wkrótce podąża za nimi reszta infrastruktury: nowi mieszkańcy przyciągną nowe sklepy, nowe puby, oddział banku, pojawią się nowe przystanki komunikacji publicznej… Wkrótce będziemy automatycznie przewidywać te i inne rzeczy – i jak wpłyną one na wartość aktywów deweloperów – dodają twórcy.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*