„Nasz biznes jest dla długodystansowców, ale daje dużą satysfakcję”

Biorąc pod uwagę nawet szacunkowe liczby – 2,2 tys. laboratoriów w Polsce vs. 50 tys. w Europie oraz 70 tys. Ameryce Północnej, a także przełomowość naszego rozwiązania, nie możemy ograniczać naszych działań tylko do krajowego zasięgu. Myślimy i działamy globalnie. Oprócz USA, Kanady i Europy, na naszym radarze jest także Bliski Wschód, Ameryka Południowa (Brazylia) oraz Azja (Korea Płd) – mówi Michał Wronecki, CEO biotechnologicznego start-upu Bioavlee. Osobom. które myślą o własnym start-upie radzi: szukajcie smart money, trzymajcie się blisko ośrodków akademickich, nie zaniedbujcie marketingowo-PR-owej części biznesu, cierpliwie budujcie relacje z inwestorami.


Grzegorz Maryrynowicz: Kiedy rozpoczęliście działalność i skąd w ogóle pomysł by rozwijać biznes w biotechnologii?

Michał Wronecki, CEO: Pracę nad wynalezieniem metody dyfrakcji laserowej trwały ponad 10 lat. Wszystko zaczęło się na Wydziale Podstawowych Problemów Techniki Politechniki Wrocławskiej, gdzie dr inż. Igor Buzalewicz, dr inż. Agnieszka Suchwałko oraz prof. Halina Podbielska rozpoczęli badania nad innowacyjną metodą identyfikacji mikroorganizmów. Specjalnie do tego celu został zaadaptowany układ korelatora optycznego umożliwiający rejestrację wzorców optycznych kolonii drobnoustrojów. Nasza spółka powstała na początku 2014 i już rok później rozpoczęliśmy rozwijanie i wdrażanie techniki dyfrakcji laserowej. Interdyscyplinarna grupa specjalistów z zakresu inżynierii biomedycznej, optyki, statystycznej analizy danych, mikrobiologii, diagnostyki laboratoryjnej oraz elektroniki i mechatroniki, opracowała kompleksowe rozwiązanie dla laboratoriów oraz ośrodków zajmujących się identyfikacją mikrobiologiczną dla przemysłu kosmetycznego, farmaceutycznego, a także spożywczego.

Skąd pomysł? Obecnie mikrobiologiczne laboratoria przemysłowe pracują często w oparciu o czasochłonną, manualną analizę, której podstawą jest mikrobiologia klasyczna. Przygotowanie prób do badań oraz posiewanie materiału na szalkach Petriego, często wykonywane są ręcznie, co wydłuża czas i nie gwarantuje powtarzalności procesu. Podobnie analiza ilościowa próby mikrobiologicznej w wielu laboratoriach ciągle polega na ręcznym zliczaniu nawet kilkuset kolonii na każdej badanej płytce. Identyfikacja drobnoustrojów – krytyczny proces zapewniający czystość mikrobiologiczną produktów, odbywa się, zwłaszcza w przemyśle kosmetycznym, w oparciu o klasyczne, czasochłonne metody mikrobiologiczne.

Technologia Bioavlee zapewnia automatyzację procesu identyfikacji mikroorganizmów. Dzięki naszym  autorskim patentom i konstrukcjom, Bioavlee redefiniuje sposób identyfikacji mikroorganizmów i sprawia, że praca w laboratoriach staje się dokładniejsza, szybsza, tańsza i prostsza.

Działacie w bardzo specjalistycznej branży wymagającej szczególnej wiedzy i know-how. Czym zajmowaliście się zanim powstała Bioavlee?

Jesteśmy firmą biotechnologiczną o mocnych kompetencjach w R&D. Za unikalnymi kompetencjami badawczo-rozwojowymi Bioavlee stoi nie tylko zespół naukowców i menedżerów – naszą siłą jest także wiedza, pasja i potencjał, zapewniana przez specjalistów z wielu dziedzin, m.in. optyki, mechaniki, elektroniki, mikrobiologii oraz programowania. Wspólnie pracujemy nad tym, by nasze urządzenia stały się globalnym, technologicznym standardem.

Kluczowy zespół Bioalvee to:

Ja, Michał Wronecki, CEO – już od kilkunastu lat zarządza spółkami kapitałowymi. Ma wieloletnie doświadczenie w kierowaniu zespołami, specjalizuje się w tworzeniu strategii biznesowych oraz finansowych.

dr n. wet. Ewa Thomas, kierownik projektu – doświadczenie w zarządzaniu projektami zdobywała w IBM Global Services Delivery Centre Polska. Łączy wiedzę naukową z praktyką efektywnego prowadzenia projektów komercyjnych.

Marek Jarosławski, CTO – nadzoruje proces powstawania części hardwarowej urządzeń. Ma wieloletnie doświadczenie w opracowywaniu projektów mechaniki urządzeń testowych oraz badawczych w technologiach napędów elektrycznych, pneumatycznych, serwonapędów systemów wizyjnych oraz układów pomiarowych.

Roman Wydra, dyrektor ds. rozwoju biznesu – menedżer z 20-letnim stażem w branży farmaceutycznej i sprzętu medyczno-diagnostycznego. Pracował m.in. w MSD, Novo Nordisk, Berlin-Chemie Menarini, ConvaTec, Olympus, CR Bard i Agilent Technologies. Z sukcesem realizował założone cele finansowe i przewodził licznym zespołom zarówno w Polsce, jak i w regionie CEE.

 Jeśli dobrze wyczytałem to w tej chwili macie w swoim portfelu trzy główne produkty. Opowiedz proszę coś więcej o każdym z nich. Przeciętnemu zjadaczowi chleba nic nie mówią pojęcia dyfrakcji laserowej itp. 

Opatentowana przez Bioavlee przełomowa technologia dyfrakcji laserowej pozwala na automatyczne odkodowanie szczegółowych informacji o mikroorganizmach. Wykorzystujemy do tego celu ich właściwości optyczne oraz morfologiczne. Jak? W skrócie można powiedzieć, że metoda dyfrakcji laserowej pozwala na uzyskanie „odcisku palca” badanych drobnoustrojów poprzez dyfrakcję światła na koloniach mikroorganizmów. Technologia identyfikacji Bioavlee wykorzystuje fakt, że kolonie mikroorganizmów wykazują specyficzne właściwości optyczne (współczynnik absorpcji oraz załamania światła) oraz morfologiczne (profil, kształt krawędzi). Właściwości te prowadzą do modulacji zarówno amplitudy, jak i fazy padających na kolonie wiązek świetlnych. W wyniku tej transformacji, wiązki ulegają dyfrakcji na koloniach, które działają jak soczewka i tym samym stają się nośnikiem informacji. Metodę dyfrakcji laserowej zastosowano w systemie Avlee 650. Bioavlee pracuje aktualnie nad 3 urządzeniami umożliwiające przeprowadzenie szybszej i tańszej analizy mikroorganizmów w laboratorium:

Quantica 500 – licznik kolonii umożliwiający automatyczne zliczanie nawet zlanych grup mikroorganizmów. Automatyczny licznik kolonii został stworzony dla szerokiego grona odbiorców. Analizy ilościowe przeprowadzane są w niemalże każdym badaniu mikrobiologicznym i polegają na określeniu całkowitej liczby drobnoustrojów w badanej próbce. Quantica 500 jest skuteczniejsza, szybsza, tańsza w porównaniu do konkurencyjnych rozwiązań w tym zakresie. Przejrzysty i przyjazny interface ułatwia użytkowanie. Quantica 500 automatycznie zlicza kolonie mikroorganizmów w analizach ilościowych podczas badań mikrobiologicznych, a dzięki sprawnie działającemu algorytmowi, poprawnie sumuje nawet zlane kolonie. Ta cecha premiuje urządzenie Bioavlee na tle dotychczasowych, standardowych rozwiązań, mających trudności z oddzieleniem tego typu kolonii. Co więcej, nasz licznik odróżnia kolonie drobnoustrojów od zanieczyszczeń na szalce.

Avlee 650 – system do wykrywania i identyfikacji kolonii mikroorganizmów, który działa w oparciu o algorytmy klasyfikacji, referencyjną bazę zdjęć, sterowanie przetwarzaniem obrazu czy atlasy w chmurze i rozbudowaną  infrastrukturę IT do analityki. To przełomowe urządzenie, w pierwszej wersji jest kierowane do laboratoriów kosmetycznych, w przyszłości znajdzie zastosowanie także w laboratoriach związanych z przemysłem spożywczym. Nasz produkt to nie tylko urządzenie realizujące detekcję. To cały system. Działa w oparciu o opatentowaną metodę analizy widm dyfrakcyjnych.

InoMate 100k – urządzenie umożliwiające automatyczny posiew redukcyjny, gwarantujący laborantowi pełną kontrolę nad posiewem. Umożliwia szybkie i powtarzalne wykonanie posiewu, czyli naniesienia niewielkiej ilości badanej substancji na podłoże hodowlane w sposób zapewniający prawidłowy wzrost mikroorganizmów. Jest pierwszym krokiem niemalże każdego badania mikrobiologicznego. Urządzenie przygotowywane jest do zastosowań w laboratoriach przemysłowych, klinicznych oraz weterynaryjnych. Rozwiązanie Bioavlee gwarantuje możliwość dostosowania ścieżki rozdziału do rodzaju materiału. InoMate 100k przewyższa tym samym dotychczasowe produkty dostępne na rynku poziomem automatyki i atrakcyjniejszą ceną.

 Taka branża to także ogromne wymagania kapitałowe. Jak finansowaliście początki biznesu?

Nasz kapitał to suma działań Aniołów Biznesu, prywatnych, seedowych inwestorów, przedsiębiorców z Dolnego Śląska, a także spółki samorządowej DFR Inwestycyjny, która miesiąc temu postanowiła zainwestować w nasz rozwój 2 mln zł. W gronie inwestorów jest także fundusz Leonarto czy Fundusz Venture FIZ. Współfinansujemy nasze prace również ze środków np. z Unii Europejskiej, m.in. z tzw. szybkiej ścieżki. Łącznie do spółki trafiło wysokie kilka milionów złotych.

 

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl. Opiszemy Twoją historię!

Na jakim etapie są Wasze produkty? Jesteście w tej chwili gotowi do sprzedaży? A może już sprzedajecie? Czego Wam potrzeba do szybszego rozwoju?

Właśnie rozpoczynamy sprzedaż licznika kolonii Quantica 500, w 2019 r. na rynku pojawi się urządzenie do automatycznego posiewu (Innomate 100K). Na początku 2020 r. spółka planuje wprowadzić do sprzedaży Avlee 650 – systemu do identyfikacji mikroorganizmów opartego na opatentowanej metodzie dyfrakcji laserowej.

Pozyskaliście niedawno inwestora i jesteście w drodze na NewConnect. Opowiedz proszę coś więcej o tych dwóch procesach. Na co potrzebne środki? Dlaczego akurat takie źródła finansowania?

We wrześniu podpisaliśmy umowę inwestycyjną z DFR Inwestycyjnym, spółką córką Dolnośląskiego Funduszu Rozwoju, na mocy której samorządowa spółka zainwestuje w Bioavlee 2 mln zł, a w zamian dołączy do grona akcjonariuszy startupu. Przewidziana jest także druga transza inwestycyjna. DFR Inwestycyjny to projekt realizowany przez Dolnośląski Fundusz Rozwoju. Wsparcie finansowe, które otrzymaliśmy umożliwi rozwój produktów, dokończenie prac nad Avlee 650 czy rozwinięcie kanałów sprzedaży. New Connect? Chcemy być możliwe transparentni dla szerszej grupy inwestorów, poszerzać swoje spektrum inwestycyjne. Ale mówiąc szczerze, New Connect to jedynie etap. Naszym celem jest GPW.

Kto jest Waszym głównym klientem? Kto kupuje Wasze produkty?

Odbiorcami wszystkich rozwiązań spółki są producenci kosmetyków oraz chemii gospodarczej, komercyjne mikrobiologiczne laboratoria przemysłowe, firmy dystrybuujące sprzęt laboratoryjny, jednostki badawcze oraz Parki Naukowo-Technologiczne. Priorytetowo traktujemy rynek kosmetyczny, ale w przyszłości chcemy rozszerzyć działalność także na przemysł spożywczy.

Stawiacie na rynek Polski czy może od razu idziecie globalnie?

Nie ograniczamy się do polskiego rynku i od razu zaczynamy możliwie szeroko. We wrześniu nasz zespół powiększył się o dwie osoby doświadczone w rozwoju biznesu na rynkach międzynarodowych, których zadaniem jest rozwój sprzedaży w Europie i na świecie.

Jak idzie sprzedaż poza Polską? Jakie rynki w tej chwili są dla Was najbardziej obiecujące?

Biorąc pod uwagę nawet szacunkowe liczby – 2,2 tys. laboratoriów w Polsce vs. 50 tys. w Europie oraz 70 tys. Ameryce Północnej, a także przełomowość naszego rozwiązania, nie możemy ograniczać naszych działań tylko do krajowego zasięgu. Myślimy i działamy globalnie. Oprócz USA, Kanady i Europy, na naszym radarze jest także Bliski Wschód, Ameryka Południowa (Brazylia) oraz Azja (Korea Płd). We wrześniu wzięliśmy udział w BioSpain, największym w Europie wydarzeniu zorganizowanym przez hiszpańskie stowarzyszenie biotechnologiczne. Mieliśmy okazję nawiązać pierwsze znajomości w zakresie dystrybucji Quantica 500 na hiszpańskim rynku, rozpoznać możliwości współpracy z lokalnymi klastrami biotechnologicznymi oraz zaprezentować firmę kilku inwestorom.

Natomiast na początek przyszłego roku planujemy zaprezentować możliwości Bioavlee na ArabLab w Dubaju, jedynych targach, które łączą tysiące nabywców z rynków rozwijających się, takich jak Bliski Wschód i Afryka oraz subkontynentu indyjskiego, a także Chin i Azji.

Czy możesz zdradzić przychody firmy? Jak prognozujecie ich wzrost w kolejnych latach? Kiedy chcecie osiągnąć rentowność?

W 2018 r. wygenerujemy pierwsze przychody ze sprzedaży, choć jesteśmy dopiero na początku drogi biznesowej. W najbliższych latach będziemy wprowadzać do sprzedaży kolejne urządzenia, w tym naszą flagowe, przełomowe Avlee 650. Nie podajemy prognoz finansowych, ale biorąc pod uwagę, że wartość globalnego rynku kosmetycznego w 2020 r. szacuje się na 675 mld USD, nie spodziewamy się liczyć zysków w tysiącach, a w znacznie wyższych sumach.

Opowiedz coś proszę o specyfice samego rynku, jego barierach, trudnościach z jakimi wiąże się działalność na nim.

Rynek mikrobiologii przemysłowej jest rynkiem o dużym potencjale rozwoju. Jest to związane z coraz większą świadomością społeczeństwa jak istotna jest odpowiednia kontrola czystości mikrobiologicznej produktów kosmetycznych czy spożywczych. Zmieniające się przepisy stawiają przed producentami coraz bardziej rygorystyczne wymagania, co w konsekwencji przekłada się na konieczność prowadzenia coraz większej ilości analiz i zapewnienia najwyższej jakości wyników. A to kosztuje i jest czasochłonne. My odpowiadamy na tą potrzebę i wyzwanie dając produkty i systemy racjonalne cenowo i znacznie doskonalsze od istniejących rozwiązań. Jest to dla nas ogromna szansa, którą zamierzamy wykorzystać.

Plany na najbliższy czas to?

Pełna koncentracja na globalnej komercjalizacji licznika kolonii Quantica 500 oraz finalizacji prac nad Avlee 650. W międzyczasie przygotowujemy się do upublicznienia spółki.

Gdybyście mieli poradzić polskim start-upom, które myślą o biotechnologicznym biznesie byłoby to?

Szukajcie smart money, trzymajcie się blisko ośrodków akademickich, nie zaniedbujcie marketingowo-PR-owej części biznesu, cierpliwie budujcie relacje z inwestorami, nauczcie się komunikować skomplikowane naukowe procesy w sposób zrozumiały dla inwestorów. Pamiętajcie o tym, że branże medtech i biotechnologia wymagają długofalowych strategii. Nastawcie się na ciężką pracę pełną niespodzianek, ale też dużą satysfakcję z efektów.

Jak od kuchni wygląda praca nad takimi produktami? Ile to trwa od idei przez prototyp po finalny produkt? Jak zorganizowana jest produkcja?

To jest zabawa dla długodystansowców. Sama dyfrakcja laserowa, opracowanie technologii zajęło dekadę. Budowa pierwszego urządzenia opartego na tej metodzie to kolejne +5 lat. Przełomowe produkty od strony technologicznej powstają w Bioavlee. Ale kwestie związane np. z designem czy produkcją obudowy zlecamy zewnętrznym podmiotom, wspierającym nas w tym procesie. Tu jest trochę jak w autonomicznych samochodach – najważniejsze, kluczowe przewagi to nie karoseria czy wyposażenie, a oprogramowanie i rozwiązania na poziomie mikroelektroniki czy wąskich, wyspecjalizowanych technologii. Te pozostają w zasobach Bioavlee.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Grzegorz Marynowicz

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*