Chrześcijański portal randkowy musi otworzyć się na osoby LGBT

Chrześcijański serwis randkowy zezwalał tylko na poszukiwanie partnerów o płci przeciwnej niż osoba poszukująca. Wyrokiem sądu złamał w ten sposób prawo antydyskryminacyjne. Teraz portal będzie musiał otworzyć się także na związki homoseksualne.

Amerykański serwis randkowy ChristianMingle był dedykowany tylko dla osób heteroseksualnych. Zatem jeśli ktoś przy rejestracji zaznaczył, że jest mężczyzną to automatycznie otrzymywał oferty tylko od pań. Nie spodobało się to parze gejów z Kalifornii. -– Chrześcijańscy geje i lesbijki też chcą umawiać się na randki na portalu dedykowanym chrześcijanom – powiedział Benjamin Mann, prezes Queer for Christ dla portalu Nola. Para złożyła pozew przeciwko serwisowi, powołując się na przepisy antydyskryminacyjne.

Zgodnie z tamtejszymi przepisami, każda usługa musi oferować pełne i równe usługi dla klientów, bez względu na religię, rasę czy orientację seksualną. Więc portal randkowy wiedział, że nie wygra tej batalii. Dlatego właściciele portalu podpisali ugodę z mężczyznami, wypłacając im kwotę w wysokości 9 tys. dolarów odszkodowania.

Sprawa weszła na drogę sądową w 2016 roku, jednak dopiero niedawno podpisane zostało ostateczne porozumienie. Obecnie portal randkowy pozwala już w poszukiwaniu osób tej samej płci.

Podobna sprawa toczyła się w Polsce. Dotyczyła ona drukarza z Łodzi, który odmówił usługi fundacji LGBT. Za brak realizacji usługi, mężczyzna został uznany przez sąd za winnego. Więcej o tym tutaj. 

Przeczytaj także na MamBiznes.pl