W ciągu pół roku zamknięto 50 proc. escape roomów

Escape roomy wielokrotnie wskazywano jako idealny pomysł na biznes. Jednak tragedia w Koszalinie bardzo mocno wpłynęła na całą branżę. W ciągu zaledwie 6 miesięcy 50 proc. escape roomów zostało zamkniętych, tym samym nie sprawdził się optymistyczny scenariusz „negatywny rozgłos minie, a zyska cała branża„.  

Escape room; Fot. YAY Foto

W styczniu bieżącego roku miał miejsce pożar w escape roomie, przez co zginęło pięć młodych kobiet. Jak z czasem okazało się, ta tragedia spowodowana była dużą liczbą niedociągnięć. Sprawa odbiła się głośnym echem w Polsce, przez co ówczesny minister administracji i spraw wewnętrznych nakazał liczne kontrole w podobnych placówkach. W ciągu pierwszych dni prowadzonego audytu zamknięto 52 escape roomy, a wiele pozostałych musiało zawiesić działalność, aby poprawić stan swoich obiektów.

– Branża escape roomów od samego początku traktowała bezpieczeństwo jako priorytet. Właściciele firm to w znakomitej większości pasjonaci, którzy sami nawzajem są swoimi klientami i chcą się po prostu dobrze bawić. Takie serie kontroli wszystkich możliwych organów mogły jedynie sprawić, że branża jest obecnie chyba najlepiej sprawdzoną branżą rozrywkową. Musimy pamiętać, że bardzo duża część zamknięć miała miejsce z powodów formalnych (sposób zarejestrowania lokalu) albo ekonomicznych (wiele firm nie poradziło sobie ze spadkiem zainteresowania klientów). Branża jednak dalej się rozwija i profesjonalizuje, jest coraz bardziej doceniania przez duży biznes – escape roomy są coraz popularniejszym narzędziem promocji przy okazji np. premier filmowych, organizowane są w nich rekrutacje czy imprezy integracyjne. Rozwija się też rynek usług dodatkowych wytwarzający konkretne elementy gry. To już „mainstreamowy” sposób spędzania czasu, a nie ciekawostka. Co to oznacza dla osób chcących otworzyć swój escape room? Trzeba klientowi dostarczyć zabawę na najwyższym poziomie, w filmowej scenografii i z unikalnymi mechanizmami czy zagadkami. Nowym firmom będzie coraz trudniej wybić się na tle istniejących i dobrze prosperujących firm — co nie oznacza, że jest to niemożliwe. Trzeba po prostu dostarczyć bardzo dobry produkt. Jest to naturalna kolej rzeczy w każdej dojrzewającej branży — mówi Bartosz Idzikowski z serwisu Lockme.pl.

Ile kosztuje założenie escape roomu?

Od stycznia zniknęło 400 pokoi

Po pół roku od tragedii w Koszalinie dziś wiemy, że cała branża bardzo ucierpiała. Nie sprawdziły się także optymistyczne przewidywania właścicieli escape roomów, którzy podkreślali dla MamBiznes.pl, że negatywny rozgłos minie, a zyska cała branża. Jak wskazał serwis Lockme.pl liczba pokoi spadła o 50 proc. Jeszcze w styczniu w całym kraju funkcjonowało 356 firm escape-roomowych posiadających 1015 pokoi, a dzisiaj jest ich 188 i zarządzają one 565 pokojami. Warto jeszcze zauważyć, na co również wskazuje serwis, że 159 pokoi jest „w modernizacji”, co oznacza, iż ich los nie jest jeszcze przesądzony. Pomimo dużej liczby zamkniętych escape roomów pojawiają się także nowe firmy escape roomy. Na swoją premierę czekają 53 zupełnie nowe pokoje.

– Byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni tym, jak ludzie nas przyjęli. Mieliśmy pełen zakres klientów — młodszych, starszych, rodziny, czasem sławy (np. Abelard Giza), a zdarzały się nawet oświadczyny. Nasza firma została już zamknięta, a przyczyną było inne przeznaczenie lokalu — był zarejestrowany jako biurowo-socjalny. Nie da się ukryć, że nagonka przestraszyła wielu Polaków. Nawet jeśli nie zamknęlibyśmy firmy z powodu kontroli, to prawdopodobnie bylibyśmy zmuszeni zrobić to z powodów finansowych. Nawoływanie ludzi, by nie chodzili do escape roomów zadziałało. Mówiono o tym, by ich nie odwiedzać „dopóki nie zostaną skontrolowane”, ale skoro już to zrobiono, to dlaczego nie ma oświadczenia, że te, które pozostały na rynku są już sprawdzone? Polska branża była jedną z najsilniejszych na świecie, ale straciła impet. Dostała cios, po którym trochę się będzie podnosić. Naprawdę można było to zrobić inaczej. Tym bardziej że mimo braku jasnych przepisów dla działalności rozrywkowych branża sama tworzyła standardy i zawsze była otwarta na wszelkie kontrole – mówi Daniel Romanik z firmy Portal Secret.

Kontrole nie tylko w Polsce

Po katastrofie w Koszalinie kontrole escape roomów odbyły się także w inny europejskich krajach, m.in. u naszych południowych sąsiadów. Jak poinformował ówcześnie portal iDnes.cz, w Czechach jest około 250 escape roomów, z tego około 150 w Pradze.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl