Jak powstało Gadu Gadu?

Popularny polski komunikator, którego dzisiejsza wartość sięga kilkuset milionów złotych, zna prawie każdy użytkownik Internetu. Niektórzy nie wyobrażają sobie chwili, w której programu mogłoby zabraknąć. Niewielu jednak umiałoby powiedzieć, choć kilka słów o człowieku, który stworzył Gadu-Gadu. Milioner o socjalnych poglądach, któremu swego czasu zamarzyło się być posłem to jedna z najważniejszych postaci polskiego Internetu.

Urodzony w 1974 roku Łukasz Foltyn, bo to o nim mowa, jest doskonałym przykładem osoby, dążącej konsekwentnie do wyznaczonego celu. Zaczynał od najmłodszych lat, a jego pierwszym marzeniem była naprawa telewizorów. Później, kiedy świat zawojowały komputery, to właśnie one stały się jego pasją. W szkole, do której uczęszczał (Szkoła Podstawowa nr 6 im. Franciszka Zubrzyckiego w Radomiu) nigdy nie był najlepszym uczniem, ale w matematyce nie miał sobie równych. Swoją wiedzę potwierdzał m.in. w konkursach matematycznych. Chciał się uczyć informatyki, dlatego zapisał się na kółko informatyczne, organizowane przez VI LO im. J. Kochanowskiego. Do tej samej szkoły złożył papiery po ukończeniu podstawówki i został przyjęty. Ponieważ nie miał komputera, musiał korzystać z pomocy kolegów. Dodatkową możliwością korzystania z tego urządzenia były lekcje informatyki.

Programista, ale nieszablonowy

Podczas kiedy inni chłopcy w jego wieku pasjonowali się grami komputerowymi, Łukasz Foltyn zaczynał swoją przygodę z programowaniem. W drugiej klasie liceum był już bardzo dobry w tym fachu. Napisane programy sprzedawał, co znacząco zasilało jego budżet. Oprócz pieniędzy zdobywał także nowe, cenne doświadczenia. Takim była np. wspólna praca razem z twórcą popularnego programu mks_vir. Łukasz Foltyn stworzył kilka własnych programów, bazując wprawdzie na tych już istniejących, ale znacznie je ulepszając. Przykładem takiego programu może być chociażby Foltyn Commander, dzięki któremu Foltyn zarobił na studia na Uniwersytecie Warszawskim. Napisał też aplikację pomagającą przyjmować nowych uczniów do szkoły oraz własnego antywirusa. Później przyszedł czas na SMS Express i plany z nim związane.

Od bazy się zaczęło

SMS Express spodobał się użytkownikom i ich liczba rosła z dnia na dzien. Podstawową funkcją aplikacji było wysyłanie darmowych smsów za pośrednictwem Internetu. Był to strzał w dziesiątkę zważywszy, że w tamtych czasach nie istniały jeszcze dopiero później rozpowszechnione „bramki”. W krótkim czasie Łukasz Foltyn stał się właścicielem sporej bazy danych osobowych. Cieszył się z tego, że ciągle przybywa nowych wpisów do bazy, ponieważ z nią wiązał rozpoczęcie prac nad nowym przedsięwzięciem. Przygotowywany projekt był największym marzeniem młodego informatyka.

Jednemu z potencjalnych inwestorów Foltyn pochwalił się swoimi planami, posiadaną bazą i interesującym biznesplanem. Przyniosło to nieoczekiwany skutek i w krótkim czasie pierwsze pieniądze zasiliły konto informatyka. W małym, wynajętym biurze, z tylko jednym pracownikiem, Foltyn rozpoczął tworzenie nowego komunikatora. Praca po kilkanaście godzin na dobę nie zrażała Łukasza a sił dodawała wiara w to, że musi się udać.

Kazał pan, musiał sam

Praca nad komunikatorem nie trwała długo, pomimo, że Foltyn musiał działać praktycznie bez pomocy współpracownika. Ponad 90% kodu nowej aplikacji to jego dzieło, podczas gdy kolega-informatyk ograniczył się prawie wyłącznie do testów. Zamiast pracować, czas poświęcał rozmowom przez nowy komunikator Gadu-Gadu, bo tak swoje dzieło nazwał Foltyn. Program został pokazany w finalnej wersji 15 sierpnia 2000 roku i od razu spodobał się użytkownikom. Pomimo podobieństwa do innego komunikatora ICQ, Gadu-Gadu szybko pozostawiło w tyle konkurencję.

Program oprócz największej zalety – polskich korzeni – posiadał szereg innych zalet: użytkownik identyfikowany był za pomocą numeru, otrzymywanego w procesie rejestracji, umożliwiał prowadzenie swobodnej rozmowy w postaci pisemnej i głosowej, z jego pomocą można też było organizować konferencje, wysyłać sobie nawzajem pliki, a rozmowy ubarwiać barwnymi rysunkami (tzw. emotikonami).

Baza użytkowników, od której Foltyn uzależnił swój sukces, wciąż się rozrastała, a program wzbogacany był o kolejne funkcje. Pięć lat później dodana została możliwość skorzystania z technologii VoIp przy rozmowach telefonicznych, a jeszcze później usługa Nagłos, łącząca użytkowników Gadu-Gadu z posiadaczami zwykłych telefonów. Obecnie komunikatora używa około 6 milionów osób. Program jest darmowy, ale na pasku w górze głównego okna prezentowane są reklamy.

Od zera do milionera

Dziś biuro, w którym pracował kiedyś Łukasz z jednym, dość leniwym informatykiem, rozrosło się i zapełniło ludźmi, którzy podobnie jak twórca GG wiedzą, co chcą w życiu osiągnąć. Komunikator gromadzi rzesze użytkowników a reklamodawcy ustawiają się w kolejce. Niedawno spółkę Gadu-Gadu S.A. kupił południowo-amerykański koncern a kwota sięgnęła kilkuset milionów złotych. Dzięki aplikacji Łukasz Foltyn został milionerem i spełniło się jego wielkie marzenie, którym było stworzenie programu dla milionów użytkowników. Spełnił się sen o aplikacji, bez której niemal nie da się funkcjonować.

Łukasz Foltyn jest człowiekiem, który mając marzenia, umiał przekształcić je w cele, które następnie zrealizował. Ambitne dążenie do wyznaczonego celu przyniosło mu ogromny sukces, który ciężko będzie powtórzyć. Powodzenie nie przyszło jednak od tak. Sukces wymagał wielkiego wysiłku, konsekwencji, pracowitości i wiary w siebie.

Anna Łabudzińska

MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

tony-montana

28 lipca 2008 Odpowiedz

bla bla bla eee trochę to propagandowe, robił co lubił, potem chciał siana a nie programu dla milionów, inaczej by nie sprzedał spółki… pozatym co w tym nadzwyczajnego? typowy kseroboy jakich wielu wychwalany pod niebiosa, nikt nie patrzy na to że On po prostu skserował pomysł zachodni i wprowadził do polski, gdyby nie On to jeszcze setki osób na jego miejscu się znalazło, tak samo jak z tym \”geniuszem\” od naszej klasy, zwykłe ksero z facebooka, tego jest masa, wykop – digg, kluska od onetu – yahoo, pytamy – nie pamietam jak sie nazywal serwis, tego jest cala masa, Ci wychwalani pod niebiosa jarają się że ludzie widzą w nich geniuszy ale ja widzę po prostu szczęściaży, którzy pierwsi wyszli z kserem innych serwisów na poskę, teraz już koncerny robią te ksera,,, jak tylko jakiś nowy system w necie zrobi choć trochę zamieszania, od razu poajawiają się setki klonów… taaa wiem ciężko pracował… heheh programując ja też mógłbym tak pracować, spróbowałby prawdziwego hc biznesu z polski a nie wozić się na farcie, jeszcze ta nieudolna próba w sejmie, chce być gwiazdą i tyle, i tak gg padnie prędzej czy później, skype wygryzie, dlatego łapią się za inne pierdoły, jak generacja – społecznosciowy klon masy serwisów… skończcie go wychwalać jako jakiegoś arcygeniusza, zwykły typek z odpowiednimi możliwościami w odpowiednim czasie… bill gates też chciał sprzedać kilka razy microsoft jak był mały…

Avatar

NickTokic

30 lipca 2008 Odpowiedz

świetny tekst. A komentarz tony-montana – debilny jestes. Mogles chociaz zart dac na koniec a tak to to bezwartosciowe jest co napisales

Avatar

Mario

30 lipca 2008 Odpowiedz

Wszystko by bylo ok, gdyby zrobil ten program w Korei Polnocnej, bo tam sie nadaje ze swoimi pogladami…

Avatar

Mika

8 sierpnia 2008 Odpowiedz

NickTokic sam jestes bezwartosciowy, chłopak prawde napisal i tyle

Avatar

OneWayTicket

8 sierpnia 2008 Odpowiedz

Tony-Montana ma dużo racji, miał po prostu szczęście że walnął pierwszy ksero. Nie jest to jakiś geniusz. Może jest świetnym matematykiem, ale takich i lepszych można znaleźć masę. O jego poglądach szkoda gadać, zresztą i tak go nikt nie weźmie do partii bo nikt z nim nie wytrzyma. Wiedzą to na pewno osoby które miały przyjemność z nim pracować.

Avatar

ads

1 września 2008 Odpowiedz

fajnie, bo jak tylko pojawi się tekst o kimś kto osiągnął sukces i ma pieniądze, od razu rzucają się hieny które próbują to wszystko umniejszyć.
Powiedz mi głąbie jeden z drugim, czy jak ktoś wyda gazetę albo założy telewizję to też krzyczysz że „skserował” pomysł? Rozumiem że według ciebie jedynym wartościowym gazeciarzem był Gutenberg a reszta to kseroboy-e?
Oczywiście internet i wszelkie „skserowane” przez ciebie pomysły powstały m.in. po to żebyś mógł publicznie okazywać swoją frustrację i masz do tego prawo, ale proszę, bez przesady, pamiętaj że jest też za oknem piękny świat – przewietrz czasem łepetynę, może ci to coś da.

Avatar

PlanFinance.pl-Michał Dawidowicz

10 sierpnia 2009 Odpowiedz

Skserował czy nie skserował stworzył jeden z najbardziej rozpoznawalnych internetowych produktów na polskim rynku.Za to należy się tej osobie szacunek.

Avatar

Mexico

14 sierpnia 2009 Odpowiedz

Nie wiem czy wiecie ale zanim ten program nazwano Gadu-Gadu nazywal sie sms express 🙂 wiem bo sam mialem zalozene tam konto numer gg cztero cyfrowy. to taka ciekawostka

Avatar

lokc

2 stycznia 2010 Odpowiedz

moze i skserowal ale czy ty bys umial stworzyc taki komunikator

Avatar

hahaha

10 stycznia 2011 Odpowiedz

zal was

Avatar

lolezwas

10 stycznia 2011 Odpowiedz

nie spamujcie na komentach

Avatar

Snuffix

13 czerwca 2018 Odpowiedz

A teraz gg poszło za 2.4 śmiech. Wszystko przez fb.

Avatar

Rafalz

20 czerwca 2018 Odpowiedz

gg powinno się otworzyć na FB dodając ich protokół tak aby można było korzystać z chatu FB jak to ma miejsce w komunikatorach opensourcowych według mnie znacznie by to zwiększyło zasięg programu. Prawda jest taka że ludzie mają gdzieś FB boom na fejsa kończył się już dawno temu i coraz mniej osób korzysta z jego pierwotnej roli tj. wrzucanie ‚tweetów’ ze swojego życia na tablicę a skupiają się na jego bardziej funkcjonalnej stronie tj. grupach i czacie a obie te rzeczy istniały już dawno tyle że nie w takiej scentralizowanej postaci.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*