JustChopped, czyli gotowe danie z przepisem z dostawą do domu

W każdym tygodniu na naszej stronie Justchopped.pl do wyboru jest 8 dań. Wszystkie zestawy występują w dwóch wersjach – dla pary i dla rodziny. W ofercie można znaleźć dania wegetariańskie i mięsne, wprowadzamy także dania wegańskie. Nie magazynujemy produktów i chcemy aby docierały do klientów jak najświeższe, dlatego zamówienia trzeba składać 48h przed planowanym terminem dostawy – mówi Borys Baran, jeden z założycieli i CEO start-upu JustChopped. Wspólnie z kolegami rozwija projekt, który pozwala zamówić gotowe zestawy dań do przygotowania w domu. 

Grzegorz Marynowicz: Jaka jest geneza JustChopped. Kto, kiedy i jak? Skąd pomysł?

Borys Baran: JustChopped jako projekt narodził się na początku 2015 roku.. Pomysł wziął się z chęci rozwiązania problemów, z którymi często się borykamy: braku czasu, kupowania większych ilości produktów niż potrzebujemy i w efekcie marnowania żywności. Całość rozpoczęli Łukasz Pelowski, który od lat jest związany z rynkiem gastronomicznym, oraz Marcin Fejfer, który w roli doradcy dorzucił sporo wiedzy merytorycznej związanej z rynkiem startupowym i z branżą internetową. Marcin też dotarł do mnie, a gdy usłyszałem o idei, szybko zdecydowałem, że warto się w to zaangażować.

Miałem doświadczenie w branży HORECA i uznałem, że JustChopped to może być dla mnie doskonałe kolejne wyzwanie. Z Łukaszem szybko doszliśmy do porozumienia, że ja na 200% zaangażuję się w prowadzenie firmy, a on będzie mnie wspierał w działaniach operacyjnych. Wspólnie podejmujemy też wszystkie strategiczne decyzje.  Wiedzieliśmy jak powinien wyglądać produkt, ale szukaliśmy odpowiedniego modelu biznesowego, który pozwoliłby nam zbudować działającą firmę. Sporo odpowiedzi znaleźliśmy obserwując zagraniczne startupy próbujące rozwiązać ten sam problem. Postanowiliśmy więc zebrać wszystkie obserwacje i wnioski w całość i dostosować do oczekiwań klientów w Polsce. Myślimy, że w tej branży trudno byłoby przenieść na polski rynek bezpośrednią kalkę zagranicznego biznesu. Dzięki wsparciu Łukasza i jego firmy mogliśmy sprawnie rozpocząć JustChopped bez dużych inwestycji w infrastrukturę.

Jak działa JustChopped?

W każdym tygodniu na naszej stronie justchopped.pl do wyboru jest 8 dań. Wszystkie zestawy występują w dwóch wersjach – dla pary i dla rodziny. W ofercie można znaleźć dania wegetariańskie i mięsne, wprowadzamy także dania wegańskie. Nie magazynujemy produktów i chcemy aby docierały do klientów jak najświeższe, dlatego zamówienia trzeba składać 48h przed planowanym terminem dostawy. Od początku naszą filozofią jest minimalizowanie marnotrawienia żywności, dlatego też do przygotowania zestawów zamawiamy dokładnie tyle składników ile potrzebujemy. Płatności można dokonać kartą płatniczą lub kredytową online, obecnie wdrażamy także płatności przy pomocy przelewów.

Kolejnym krokiem jest uruchomienie modelu subskrypcyjnego, który obecnie testujemy z niedużą grupą klientów. Polega on na określeniu preferencji kulinarnych, oraz ilości i wielkości zestawów jakie będą dostarczane w każdym tygodniu. W tym modelu pod podpięciu karty debetowej lub kredytowej płatności będą pobierane automatycznie. Komentarze są bardzo pozytywne więc jestem przekonany, że to dobry kierunek rozwoju tej usługi.

Kto przygotował przepisy na bazie, których przygotowywane są zestawy do dań?

Przepisy, a później receptury opracowuje nasz Szef Kuchni Bartłomiej Kuzianik, z którym nawiązaliśmy stałą współpracę. Tworzenie dań do naszych zestawów to dosyć żmudny proces, bo wymaga wcześniejszych testów na kuchni, poprawek receptur i ważenia. Wszystkie potrawy oczywiście testujemy na sobie 🙂

Gdzie odbywa się szykowanie i pakowanie poszczególnych składników? Robicie to sami czy jakaś firma zewnętrzna? Jak wygląda logistyka?

Posiadamy w pełni wyposażone zaplecze gastronomiczne spełniające normy Państwowej Inspekcji Sanitarno-Epidemiologicznej. To jest serce JustChopped, tam opracowujemy przepisy, ale też konfekcjonujemy zestawy. W ich przygotowaniu pomagają nam pracownicy naszego partnera Secret Garden – sieci kantyn, z którą współpracujemy. Jeśli chodzi o logistykę dostaw, na terenie aglomeracji poznańskiej dostarczamy samodzielnie. Przy dostawie do pozostałych miast korzystamy z usług firmy zewnętrznej, na współpracę z którą zdecydowaliśmy się po przetestowaniu kilku różnych możliwości i firm.

Jaki okres ważności ma taki zestaw?

Termin przydatności jaki obecnie jesteśmy w stanie zagwarantować to 72 godziny. Wynika to ze specyfiki dostarczanych przez nas produktów – ryby, mięsa, świeże zioła i sałaty mają określony termin przydatności do spożycia. Obecnie wszystkie “wrażliwe” składniki są pakowane próżniowo, jednak aby jeszcze wydłużyć świeżość planujemy wprowadzić metodę pakowania z użyciem gazu obojętnego. Jest to powszechnie stosowana w przemyśle spożywczym metoda, która pozwoli na wydłużenie terminu przydatności do 7-9 dni.

Opowiedz proszę coś o zagranicznych odpowiednikach? Jak sobie radzą na rynku?

Zestawy składników do samodzielnego gotowania (ang. meal-kit subscription services), podbiły rynki i podniebienia klientów w Europie Zachodniej i na Świecie. Tylko między 2014 a 2016 rokiem wartość tego segmentu rynku wzrosła o 311% (!) i szacuje się, że trend ten będzie się utrzymywał. Blue Apron – niekwestionowany lider rynku w USA miesięcznie dostarcza do swoich klientów ponad 8 milionów zestawów. W 2015 roku został wyceniony na ponad 2 miliardy dolarów, a jego przychody szacuje się na ponad 800 milionów dolarów.

Firma konsultingowa Technomic przewiduje, że w ciągu następnych dziesięciu lat wartość tego segmentu rynku FMCG wzrośnie do nawet 5 miliardów dolarów. W samych Stanach Zjednoczonych działa obecnie już ponad 150 firm oferujących tego typu usługę. Największym konkurentem wspomnianego wcześniej Blue Apron jest założone w Berlinie HelloFresh, które w grudniu pozyskało 88 milionów dolarów finansowania, prawdopodobnie w celu przygotowania spółki do wejścia na giełdę. HelloFresh został nazwany przez Financial najszybciej rosnącą firm w Europie

Teraz trochę o liczbach. Jak szacujecie ten rynek w Polsce i jak to wygląda za granicą? Ile zestawów wysłaliście od startu serwisu? W ilu miastach jesteście dostępni a w ilu chcecie być? Ile osób zatrudniacie przy projekcie?

Niestety precyzyjne określenie wielkości rynku na tym etapie jest praktycznie niemożliwe jednak obserwacja trendów na rynku e-grocery w Polsce jest bardzo obiecująca. Według szacunków na koniec roku 2016 wartość zakupów spożywczych w sieci wyniosła 0,5 mld złotych i ma się podwoić do roku 2018, by w 2020 osiągnąć 2,5 mld złotych. Polacy coraz chętniej kupują w sieci. Kolejnym aspektem, który pozwala nam spokojnie patrzeć w przyszłość jest popularność cateringów dietetycznych. Coraz świadomiej jemy i planujemy zakupy. Usługa, którą oferujemy już zyskuje popularność, pojawiają się nowe firmy. Jestem przekonany, że rynek zestawów składników do samodzielnego gotowania (ang. meal-kit delivery) będzie rósł także w Polsce.

Zaczynaliśmy w Poznaniu, a obecnie dostarczamy do Warszawy, Krakowa, Katowic i Łodzi docelowo chcemy być obecni w każdym mieście ok. 200 tysięcy mieszkańców. W sumie dostarczyliśmy ok 1000 zestawów. Kolejne 300 rozesłaliśmy w formie zestawów testowych i startowych. Przekonaliśmy się, że przekazanie pierwszego zestawu to najlepsza forma zachęcenia do gotowania i jednocześnie najlepsza forma wytłumaczenia “jak to działa” w praktyce. To nadal nie są wielkie liczby, ale był to okres testowy, kiedy sprawdzaliśmy produkt, dojrzałość rynku i testowaliśmy grupy docelowe. Uważamy, że jesteśmy już na etapie kiedy można rozpocząć szersze działania marketingowe i odważniej wychodzić na inne miasta.

Nad rozwojem firmy pracuje obecnie kilkuosobowy zespół, do tego część personelu to zespół zewnętrzny – osoby zatrudnione do konfekcjonowania oraz kierowcy, dostarczający zestawy na terenie Poznania i okolic.

Dziś startuje Wasza kampania na Beesfund. Jaki cel sobie stawiacie? Zbiórka odbywa się w ramach crowdfundingu udziałowego czy zwykłego? Jaki udział chcecie oddać inwestorom?

Głównym celem poza pozyskaniem środków na dalszy rozwój zależy nam na stworzeniu społeczności ambasadorów marki JustChopped. Dlatego też zdecydowaliśmy się na zbiórkę w ramach crowdfundingu udziałowego, jesteśmy przekonani, że nasi inwestorzy (podobnie jak my) zostaną wiernymi klientami, oraz będą polecać usługę wśród znajomych i dzięki temu wpłyną na jeszcze szybszy rozwój firmy. Już teraz obserwujemy, że nasi klienci polecają JustChopped, a rekomendacja zadowolonego klienta znaczy więcej niż nawet najlepsza płatna reklama. W ramach akcji na beesfund oferujemy 12,3% akcji JUSTCHOPPED POLSKA S.A, która kontynuuje działalność spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Ile środków i na co potrzebujecie? Jakie macie plany na najbliższą przyszłość?

Naszym celem jest zebranie 420 tysięcy złotych, pozyskane środki przeznaczymy przede wszystkim na marketing, rozwój usługi i platformy e-commerce. Chcemy zwiększyć udział kanałów offline w naszej strategii marketingowej, nie pomijając jednocześnie dalszych działań w social mediach oraz współpracy z influencerami i blogosferą. Musimy zwiększyć skalę działań marketingowych o cały rząd wartości. Pracujemy nad aplikacją mobilną, która pozwoli na składanie zamówień w uproszczonym systemie “one click to order”. Kluczowy jest też dla nas rozwój wspomnianego wcześniej systemu subskrypcyjnego. Jeśli chodzi o produkt cały czas poprawiamy sposób konfekcjonowania i zabezpieczania produktów szczególnie wrażliwych.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl:

Dziękuję za rozmowę

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*