Młodzi biznesmeni postawili na fotokody

Czy porażka w zakładaniu firmy może wyjść na dobre? Oczywiście, ale pod warunkiem, że otrzyma się fachową pomoc, uważa Michał Marczak, współzałożyciel firmy Qodo.pl.

 

Uwolnienie się od pracy w korporacji może być niespełnionym marzeniem. Może jednak również motywować do działania i założenia własnej firmy. Z drugiego rozwiązania skorzystali Paweł Jurczyk oraz Michał Marczak, którzy założyli firmę Qodo.pl, zaś ich pomysł na biznes spodobał się jury Konkursu na Biznesplany. Na tyle, że jurorzy przyznali absolwentom Wojskowej Akademii Technicznej drugie miejsce.

 

Co ciekawe wszystko zaczęło się od informacji w prasie. – W jednej z gazet tematycznych około rok temu pojawił się artykuł dotyczący fotokodów, czyli specjalnych grafik, w których są zakodowane informacje takie jak linki, dane osobowe lub komunikaty marketingowe. Aby je odczytać, należy posłużyć się aparatem w telefonie oraz specjalnym oprogramowaniem.

 

– Fotokod zastosowany w gazecie może w doskonały sposób uzupełnić jej realną postać atrakcyjną treścią multimedialną – mówi Michał Marczak. Po zeskanowaniu czytelnik może uzyskać dostęp np. do forum dyskusyjnego aby skomentować treść artykułu lub zapoznać się z blogiem autora, lub przenieść się na stronę WWW produktu z którego reklamy kod odczytał. Dodatkowo wydawca może sprawdzić jakie zainteresowanie wzbudził dany artykuł czy treść reklamowa, mając dostęp do różnych statystyk zbieranych podczas odczytywania kodu. – dodaje młody przedsiębiorca.

 

– Fotokod umieszczony np. na puszce z napojem pozwala po zeskanowaniu na udział w konkursie, otrzymanie kuponu rabatowego. Fotokod umieszczony na torebce przypraw może po zeskanowaniu spowodować odtworzenie filmu pokazujące w jaki sposób przyrządzić danie właśnie z użyciem tego produktu. Skoro mamy już gotowy obiad . To może wino – w wyborze także pomoże fotokod nadrukowany na etykiecie butelki trunku. Po zeskanowaniu możemy dowiedzieć się do jakich dań należy podawać wybrane wino, w jakiej temperaturze powinno być podawane, a nawet zobaczymy na mapie gdzie znajduje się winnica, z której ten trunek pochodzi. Możliwości są nieograniczone – dodaje założyciel firmy Qodo.

 

       foto: wybrane fotokody wykonane przez firmę Qodo.pl

 

Temat wydał nam się na tyle interesujący, że postanowiliśmy zająć się wdrażaniem tej technologii w naszym kraju – wspomina Michał Marczak. Przyznaje, że nie było łatwo zacząć. – Nasz pierwszy biznesplan napisaliśmy w 2008 roku. Zajmował on wtedy całe 3 strony formatu A4. Projekt upadł i kilka kolejnych również, ale w międzyczasie dużo się nauczyliśmy – przyznaje Marczak.

 

Dlatego właśnie zdecydowali się skorzystać z pomocy oferowanej przez Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości. – AIP to dla nas przede wszystkim możliwość sprawdzenia swojego biznesu w realnych warunkach bez większego ryzyka finansowego. Zaoszczędzone pieniądze mogliśmy zainwestować w rozwój kluczowych dla naszej firmy produktów i usług.

 

Niewątpliwą korzyścią prowadzenia działalności w ramach Inkubatorów jest możliwość poznania ciekawych ludzi i wyrobienia niezbędnych w biznesie kontaktów. Dzięki projektom, w których braliśmy udział, mogliśmy uczyć się od bardziej doświadczonych osób – przyznaje Marczak. 

– Spryciarze.pl, czyli tak się robi e-biznes

 

Marcin Dąbrowski

PolskaPrzedsiębiorcza.pl

Artykuł pochodzi z czasopisma Start-up”

Komentarze

Avatar

A

24 września 2010 Odpowiedz

Chyba lepszym pomysłem byłoby promowanie firm, które już coś zrobiły w tej materii jak np. http://mobilems.pl/

Avatar

Jasiek

25 września 2010 Odpowiedz

Nic nowego.
Takich firm produkujacych kody w necie jest cala masa.
Czy Polacy musza wszystko kopiowac?

Avatar

żałosne

1 października 2010 Odpowiedz

Osoba przedsiębiorczą Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości – nie potrzebuje.

Avatar

~~ADAM

4 października 2010 Odpowiedz

nastepny WEBskiIDIOTYZM… po co mam kopiowac jakis kod, zeby napisac komentarz do artykulu, szybciej wbije na klawiaturze adres do niego… żal…

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*