Od profesora informatyki do milionera

Gdy zaczynał przygodę z biznesem o wiele trudniej było coś kupić niż sprzedać. Profesor informatyki, który po 30 latach pracy naukowej musiał pogodzić pasje z zarządzaniem najpopularniejszą cukiernią w Polsce.  Z powodzeniem rozwija rodzinną firmę, której tradycja sięga dziewiętnastego wieku. Mowa o Andrzeju Blikle.

Historia firmy Blikle sięga 1869 roku. To wtedy Antoni Kazimierz Blikle otworzył w Warszawie pierwszą cukiernię. Od tego czasu przedsiębiorstwo pozostawało w rękach rodzinnych, by na początku lat 90-tych trafić w pod zarządzanie Andrzeja Blikle. Firma funkcjonowała, ale wyzwania transformacji i nowej rzeczywistości postawiły profesora przed wyborem – rozwijać biznes albo zamknąć. – O tym drugim nie mogło być mowy. Ojcowizny na ogół się nie sprzedaje – wspomina.

Mimo braku doświadczenia i pieniędzy podjął wyzwanie rozwijania założonej przez pradziadka firmy. Najtrudniejszy moment przyszedł po roku zarządzania biznesem, kiedy rozmowy z inwestorem zakończyły się fiaskiem. – W ostatniej chwili zaproponował takie zapisy, które zakończyłyby się dla firmy wrogim przejęciem – wspomina Andrzej Blikle. Ambitne plany rozwoju musiały poczekać rok.

Trudny biznes

Prowadzenie cukierni nie jest łatwym zadaniem – mówi przedsiębiorca. Blikle wytwarza swoje słodkie arcydzieła ręcznie bez użycia konserwantów co wymaga odpowiedniej logistyki oraz procesu technologicznego. Brak polepszaczy powoduje, że większość słodyczy cukierni Blikle ma 1-2 dniową trwałość,a to wymaga codziennego planowania produkcji. – Zgranie wszystkiego jest prawdziwą sztuką – przyznaje Andrzej Blikle. Tym trudniej było profesorowi na początku lat 90 tych. – To były czasy, gdy trudno było kupić cokolwiek, o maszynach czy surowcach nie wspominając. Paradoksalnie całkiem odwrotnie niż dziś nie było problemu ze sprzedażą – dodaje przedsiębiorcaNajpierw jednak trzeba było wyprodukować i tu pojawiał się problem. Z czasem profesor przecierał kolejne ścieżki i było coraz łatwiej. 

Można inaczej

Gdy Andrzej Blikle przejmował stery w firmie miała ona tylko jedną cukiernię zlokalizowaną na Nowym Świecie. Przeszło 20 lat rozwijania biznesu dało efekt w postaci 10 cukierni i 2 sklepów delikatesowch w Warszawie oraz 8 cukierni w całej Polsce działających na zasadzie franczyzy.  Profesor aktywnie działa także na polu edukacji studentów oraz przedsiębiorców. Prowadzi  jednoosobową firmę Andrzej Blikle Doradca specjalizującą się w metodach zarządzania kompleksową jakością (TQM). Jest także prezesem zarządu stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych oraz prowadzi stronę moznainaczej.com.pl, na której dzieli się swoją wiedzą o biznesie.

Pytany o swoją aktywność na rzecz rozwoju polskiej przedsiębiorczości odpowiada. – Bardzo potrzeba nam w Polsce młodych ludzi, którzy zamiast szukać zatrudnienia zagranicą, wezmą swoją przyszłość we własne ręce i sami dla siebie stworzą miejsce pracy. Najpierw dla siebie, a później też dla innych. Mimo różnych okresów w firmie nigdy nie żałował decyzji sprzed 20 lat choć wyobraża sobie życie poza firmą. Kiedy na koncie przedsiębiorcy pojawił się pierwszy milion zysku? – Poproszę o następne pytanie – odpowiada z uśmiechem. Prowadzisz ciekawy biznes – napisz do nas na kontakt@mambiznes.pl. 

Grzegorz Marynowicz

Bankier.pl


Komentarze

Avatar

E4TRF

28 lutego 2013 Odpowiedz

Widać, że artykuł pisał warszawiak. Cukiernia Blikle nie jest najpopularniejsza w Polsce, a nawet nie jest powszechnie rozpoznawalna. Porządna warszawska z tradycjami, ale pamiętajmy że na Warszawie świat się nie kończy.

Avatar

Seba

28 lutego 2013 Odpowiedz

Przecież Blikle ma cukiernie w każdym większym mieście, nie tylko w Warszawie.

Avatar

Orto

28 lutego 2013 Odpowiedz

Pisze się „za granicą”, a nie „zagranicą”, pseudointeligenci. http://www.kul.pl/zagranica-a-za-granica,art_22764.html

Avatar

iq

13 marca 2013 Odpowiedz

brakuje mi newslettera na stronie moznainaczej.com.pl 🙂

Komentarze

Pozostaw odpowiedź Orto Anuluj pisanie odpowiedzi

*
*