Polak produkuje 1 mln tacek sushi miesięcznie

Mamy największą w Polsce jedną z pięciu największych linii do produkcji sushi w Europie. Zdecydowaną większość prac wykonują maszyny. Nasze sushi dostępne jest w największych sieciach handlowych a niedługu ruszamy na zagraniczne rynki – mówi Dariusz Tubacki, pomysłodawca i założyciel Sushi Factory.

Dariusz Tubacki produkuje 40 tys. tacek sushi dziennie

Grzegorz Marynowicz: Od czego zaczęła się Pana przygoda z sushi? Dlaczego akurat biznes w tej branży? 

Dariusz Tubacki: Na pomysł założenia fabryki produkującej dania gotowe sushi wpadłem kilka lat temu. To był czas, kiedy w Polsce pojawiła się moda na tego typu dania japońskie. Jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać restauracje serwujące sushi, ludzie zaczęli też kręcić rolki w domu. Pomyślałem więc, dlaczego nie zacząć produkować gotowych setów i sprzedawać ich w sieciach handlowych? Tak w 2015 roku powstało Sushi Factory, obecnie największa tego typu fabryka w Polsce i jedna z pięciu największych w Europie.

Proszę powiedzieć o początkach. Jak wyglądała pierwsza linia produkcyjna?

Pierwsza produkcja ruszyła już w październiku 2015 roku – wtedy pracowało u nas ok. 30 osób, a powierzchnia parku maszynowego oraz części przeznaczonych na logistykę wynosiła 1800 m2. Park maszynowy był przygotowany do wyprodukowania 14 tys. tacek z sushi, w czasie jednej, trwającej 8 godzin zmiany. Co ważne, robiliśmy i nadal robimy dania o długim czasie przydatności do spożycia, dzięki wykorzystaniu tzw. Krio-line. To ciąg linii chłodzącej ciekłym azotem do temperatury 2 stopni C.

Jak wygląda sama produkcja? Skąd poszczególne składniki? Co odbywa się ręcznie, a do czego potrzebne są maszyny?

Zdecydowaną większość produkcji wykonują maszyny – w tym przede wszystkim płukanie, mieszanie i gotowanie ryżu, cięcie i plastrowanie łososia, krojenie i szatkowanie warzyw, zawijanie rolek klasycznych i california oraz foliowanie i pakowanie tacek. Część pracy robimy ręcznie – to przede wszystkim układanie produktów na rolki. Warzywa, takie jak ogórek, marchew, papryka i szczypior pochodzą z polskich upraw. Jeżeli chodzi o ryby, w tym łososia, pochodzą one z certyfikowanych hodowli MSC.

Ile tacek sushi obecnie wytwarzacie dziennie i miesięcznie?

Jesteśmy w stanie wyprodukować ok. 1 mln tacek z sushi miesięcznie, czyli ok. 40 tys. dziennie.

Kto jest główny odbiorcą? Sieci hipermarketów? Produkujecie Państwo wyłącznie na polski rynek czy również eksportujecie?

Tak, nasze sushi można dostać w wiodących sklepach i sieciach handlowych w Polsce. Ruszamy też na rynki europejskie – na tę chwilę to Węgry i Dania, także sieć dystrybucji będzie się systematycznie powiększać.

Sushi to produkt, który z oczywistych względów musi szybko trafić na stół klienta. Jak wygląda logistyka w przypadku takiego produktu?

Data przydatności naszych produktów, dzięki Krio-line i pakowaniu próżniowemu w modyfikowanej atmosferze, wynosi od 7 do nawet 9 dni. W tym czasie sushi zachowuje pełnię smaku – bez uszczerbku na jego jakości.

Co jest w tym biznesie najtrudniejsze? Jakie są czynniki sukcesu?

Podobnie jak w każdym innym – konieczność ciągłego rozwoju. Gdy powstawaliśmy, produkowaliśmy jeden zestaw – Factory Chisai 230 g, składający się z 9-ciu kawałków sushi. Obecnie produkujemy łącznie 10 setów, w tym także onigiri. Niedługo w produkcji pojawią się też wrapy oraz inne dania kuchni azjatyckiej typu convenience. Na razie jesteśmy na etapie wybierania maszyn.

Czytają nas przyszli przedsiębiorcy. Na koniec proszę więc powiedzieć czy na rynku dań gotowych jest miejsce dla kolejnych podmiotów?

Myślę, że Polacy wymagają coraz większych innowacji, także smakowych. Zawsze więc będzie miejsce dla odważnych przedsiębiorców, nie bojących się zaryzykować z nowym produktem, który wypełni swoją niszę.

Dziękuję za rozmowę

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*