Polak rozwija serwis internetowy warty 850 mln zł

Współtworzył projekt FoodPanda, który został sprzedany właścicielowi serwisu Pizzaportal.pl. Był odpowiedzialny za rozwój polskiego oddziału Groupona. Dziś jest wiceprezesem zarządu na Europę Wschodnią, Turcję i Bliski Wschód platformy Quandoo. Globalny projekt został w tym roku przejęty za astronomiczną kwotę 850 mln zł przez azjatycki koncern Recruit Holding. O tym, jak to się stało, że Polak zarządza częścią globalnej platformy, genezie jej powstania oraz planach na polskim rynku opowiada Piotr Łagowski.

Proszę powiedzieć czym jest projekt, którym zarządza Pan w Polsce?

Quandoo jest jak Booking.com. Jedyna różnica polega na tym, iż naszymi partnerami nie są hotele a restauracje. Stworzony w grudniu 2012 r. w Niemczech startup obecnie dynamicznie rozwija się w 14 krajach na świecie. Jako jeden z czterech Vice President w Quandoo jestem odpowiedzialny za swój region, a nie jest on mały: od Europy Wschodniej przez Turcje po Bliski Wschód. 

Quandoo to projekt globalny. Kto jest jego założycielem, od kiedy istnieje? Jaka jest geneza platformy?

Założycielami Quandoo jest grupa ex-dyrektorów Rocket Internet. Większość z nich pracowała w spółkach z portfolio braci Samwer, głównie w Grouponie. Po przejściu prawdziwej szkoły biznesu w Rocket Internet postanowili realizować biznes sami. Quandoo jest klasycznym copycat amerykańskiego OpenTable czy francuskiego Lafouchette. 

Jak działa Quandoo? 

Quandoo działa poprzez aplikacje mobilną oraz stronę internetową, na której można zobaczyć opis restauracji, przejrzeć menu, przeczytać rekomendacje innych klientów, a przede wszystkim dokonać rezerwacji stolika dla określonej w formularzu ilości osób. Obecnie 25% ruchu dostarcza nam mobile, a 75% klasyczny desktop. W ciągu 2-3 lat te proporcje się odwrócą. 

Na czym zarabia ten projekt?

Model biznesowy Quandoo opiera się jedynie na opłatach pobieranych od restauracji. Miesięcznie ponoszą one koszt w wysokości 100-400 złotych i dodatkowo płacą prowizję 4-8 zł za każdego klienta przyprowadzonego przez Quandoo. Wysokość prowizji jest zależna od pory dnia. W zamian otrzymują pełny, oparty na chmurze system zarządzania rezerwacjami. Co ciekawe, jest to narzędzie kompleksowe, które ma obsługiwać nie tylko rezerwacje z Quandoo, ale też wszystkie inne, także te wpisywane ręcznie. Dodatkowo restauracja ma możliwość wstawienia na stronie www lub fanpage’u widżetu, który pozwoli użytkownikom na dokonywanie rezerwacji. Dobre pozycjonowanie bazy Quandoo w wyszukiwarce Google pozwala na dotarcie do szerszego grona klientów. Pośrednio przekłada się to również się na zyski dla platformy.

Od kiedy działacie w Polsce?

Operacyjnie od sierpnia/września 2014 roku. W październiku udało na się włączyć do Quandoo Warszawę, w listopadzie Kraków, a w grudniu Poznań. Quandoo docelowo planuje skupić swoje działania na 7 największych aglomeracjach w Polsce.

Czym zajmował się Pan zanim trafił do spółki. Jakie ma Pan doświadczenie w e-biznesie?

Tak jak pozostali Founder’s Quandoo pracowałem dla Olivera Samwera w Rocket Internet. Przed pracą w e-biznesie zajmowałem się bankowością przez ponad 3 lata. W Rocket Internet zacząłem od rozwijania takich firm jak Groupon oraz Westwing. Po tym sukcesie otrzymałem zadania zbudowania „from scratch” Foodpandy w Europie Wschodniej. W 1,5 roku udało nam się postawić 8 krajów, po czym nastąpiła decyzja o połączeniu Foodpandy z Delivery Hero. Oddział polski sprzedaliśmy z sukcesem do Pizzyportal (cześć Delivery Hero), ja natomiast dostałem w tym czasie propozycje zbudowania Quandoo w regionie.

Jesteście częścią globalnej grupy. Jak wyglądają statystyki globalnego projektu? Ile użytkowników, restauracji, zamówień itp.

Udało nam się obsłużyć 10 milionów ludzi i pozyskać 9 000 partnerów. W moim odczuciu są to godne wyniki. My dalej starymi się nie zwalniać tempa! 

Podobnych projektów na naszym rynku nie brakuje. Kto jest w Polsce Waszym głównym konkurentem? Czym chcecie wygrać z konkurencją?

Quandoo jest obecnie liderem w swoim segmencie. Systemem, który dotychczas postrzegaliśmy jako potencjalnie największego rywala był portal Stoliczku.pl. Jednak po wkroczeniu Quandoo, w 3 miesiące zebrał on w swojej bazie więcej restauracji niż konkurent zdołał przez ostatnie 3 lata. To najlepiej obrazuje skalę naszego przedsięwzięcia.

Jakie są wyniki Waszej działalności na Polskim rynku?

Obecnie posiadamy ponad 500 partnerów w 5 miastach (Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto). Niebawem Quandoo będzie dostępne dla użytkowników na Śląsku i w Łodzi. Docelowo chcemy w Polsce pozyskać 1 000 restauracji. Dla porównania to tyle, ile planujemy mieć partnerów w samym Stambule.

W 2015 r. Recruit Holding  zakupił Quandoo za 850 milionów złotych. Proszę powiedzieć coś więcej o podmiocie, który przejął Quandoo.

Zakup Quandoo przez Recruit Holding to największa azjatycka inwestycja w e-biznes na polskim rynku. Dokładnie 850 milionów złotych – tyle wynosił wkład inwestora w projekt Quandoo. Fundusz nie od dziś działa w branży. Decyzja o zaangażowaniu w Quandoo jest niejako wynikiem wcześniej zebranego doświadczenia, które można w prosty sposób przekształcić w wartość dla nowego projektu. Recruit Holding razem z Rakuten (japoński odpowiednik Amazon) są największymi biznesami on-line w kraju Kwitnącej Wiśni. Wycena każdej z firm z osobna jest astronomiczna i wynosi ponad $ 20 mld 

Czy nowy właściciel planuje dalszą ekspansję?

Zdecydowanie tak, choć zapewne nie będzie ona tak dynamiczna, jak do tej pory. Rozmawiamy o rozwoju w Moskwie, Sao Paulo czy Dżakarcie ale naszym priorytetem jest teraz Stambuł. Rozwój tego miasta jest  obecnie najważniejsze zadanie w moim regionie.

Jakie sobie stawiacie cele na polskim rynku?

Polska rozwija się stabilnie. Cel pierwszy to pozyskanie odpowiedniej bazy partnerów, tak jak wspominałem około 1 000 restauracji. Drugi cel to pozyskiwanie nowych klientów poprzez dynamizacje działań marketingu on-line i off-line. 

Czym różni się rynek Polski od innych na których obecne jest Quandoo?

Polska jest rynkiem rozwijającym się zarówno pod względem lokali jak i klientów. Dostępna na rynku baza restauracji dynamicznie wzrosła w ciągu ostatnich 3 lat. Z top 10 restauracji o największej liczbie rezerwacji, aż 8 lokali powstało w okresie krótszym niż 2,5 roku. Z kolei jeżeli chodzi o bazę użytkowników dokonujących rezerwacji to ona rozwija się dużo stabilniej. Dodatkowo nie posiadamy w Polsce tak wysokiej klasy kultury wychodzenia, jak np: Włosi czy Francuzi.

Czy Pana zdaniem jest w Polsce miejsce na kolejne tego typu projekty? Czy młode osoby myślące o biznesie w sieci mogą szukać tutaj swojej niszy?

Rynek gastronomii on-line w uproszczeniu dzieli się na 3 branży. Listing, delivery, reservations. Na obecny moment wszystkie te branży są już w Polsce mocno obsadzone. Listing – Zomato mocno weszło na rynek kupując Gastronauci.pl, Delivery – po przejęciu Foodpanda’y silną pozycję utrzymuje Pizzaportal, choć #2 Pyszne nie daje za wygraną. Reservation – Quandoo jest na ten moment liderem i stale zwiększa swoją przewagę.

Dziękuję za rozmowę

Komentarze

horacy

20 lipca 2015 Odpowiedz

„nie posiadamy w Polsce tak wysokiej klasy kultury wychodzenia” można było krócej- jesteśmy biedni

gosc

20 lipca 2015 Odpowiedz

4-8 prowizji za klienta masakra. Jak klient zamowi danie za 30 zl, to jakies 20% stanowi prowizja… A potem się dziwić, że w Polsce „nie ma kultury wychodzenia” xD.

burak_tradycyjny

20 lipca 2015 Odpowiedz

to ja tera prze telefon smart musze zamowic miejscowke bo nie zjem?

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*