Pomysł podpatrzył w USA. Zarabia, zbierając fusy z kawy

Jako pierwszy w Polsce zbieram i wykorzystuję fusy z kawy. Na ich bazie produkuję grzybnię boczniaka (to takie bardzo smaczne, jadalne grzyby). Sprzedaję ją jako mini zestaw do domowej uprawy. Po zużyciu, grzybnia jest wykorzystywana jako nawóz wzbogacający glebę w ważne składniki odżywcze – mówi Mirosław Cierpich, założyciel firmy Eko-Miro.

Skąd pomysł na wykorzystanie fusów z kawy w taki sposób?

Kilka miesięcy temu na jednym z portali pojawił się artykuł o fusach z kawy. Dowiedziałem się, że posiadają wiele cennych składników mineralnych i pomyślałem, że można to jakoś wykorzystać.  Zacząłem więc szperać w sieci co by z nich można było zrobić i trafiłem na podobny biznes w USA. Pomysł bardzo mi się spodobał tym bardziej, że boczniaki jadam od dziecka a w Polsce najprawdopodobniej jeszcze nikt fusów nie wykorzystuje w ten sposób ( przynajmniej google nic o tym nie mówi). Z produkcją ruszyłem we wrześniu.

Jakich nakładów wymagało uruchomienie takiego biznesu? Na co zostały przeznaczone?

Nakłady do tej pory to około 20.000 pln. Przeznaczone głównie na przystosowanie pomieszczenia, zakup pudełek kartonowych, pozwolenia z Urzędu miasta Tarnowa.

Jak zaopatrujesz się w fusy do produkcji grzybni pod boczniaki?

Udało mi się przekonać włascicieli kilku stacji benzynowych, kawiarni i hoteli aby nie mieszali fusów z innymi odpadami i nie wyrzucali ich. Odbieram je od nich regularnie.

Jak i gdzie produkowane są te mini zestawy do domowej uprawy boczniaka?

Cała produkcja odbywa się w moim  domu w dwóch pomieszczeniach. Grzyby do prawidłowego wzrostu potrzebuja trochę celulozy której fusy nie posiadają dlatego dosypuję  trochę wysterylizowanych trocin bądź sterylizowanych kartonów. Następnie dosypuję ziarnistą grzybnię boczniaka zakupioną od producenta i taką mieszankę rozsypuję do woreczków foliowych następnie woreczki te „dojrzewają” w przygotowanym pomieszczeniu na regałach przez około 3 tygodnie po czym są pakowane do tekturowych pudełeczek i gotowe na sprzedaż. 

– Przeczytaj: Niecodzienny pomysł polskich absolwentów

Czy produkcja mini zestawów wymaga specjalnych warunków, licencji, zgód?

Tak.  W urzędzie miasta musiałem kupić zezwolenia na przetwarzanie i transport odpadów (każde 616 zł !)

foto: Eko-miro.pl

Jakie masz pomysły na dotarcie do klientów? Jakimi kanałami chcesz sprzedawać swoj produkt?

Oficjalną sprzedaż rozpocząłem dopiero od kilku dni gdyż czekałem na ostatnie zezwolenie z UM. Jestem już po rozmowach z właścicielami mniejszych sklepów w Tarnowie jak i z posiadaczem kilku większych marketów na terenie Tarnowa. Zdecydowana większość wyraża zainteresowanie moim produktem. 

Jaką ważność ma takie opakowanie? 

Po 3 tygodniach leżakowania u mnie, grzybnia powinna zostać otwarta do 4 tygodni. (7 tygodni łącznie).

Czy Twoim marzeniem jest to, aby zestawy do uprawy boczniaka znalazły się na półkach dużych sieci handlowych? 

Kto wie, być może w przyszłości uda się to. Współpraca z dużymi sieciami handlowymi jest dość trudna i wymaga sporego kapitału w celu utrzymania płynności finansowej. Kto wie, być może w przyszłości uda się to.

Jakie masz plany na najbliższy czas?

Chciałbym również hodować grzyby na bazie fusów ( a nie tylko produkować grzybnię) ale do tego są potrzebne spore środki na różne instalację no i oczywiście duże pomieszczenie. W najbliższych dniach zamierzam wybrać się do Krakowa aby tam  sprzedać swój produkt. Przeczytaj także:

– Polak potrafi: Zarabiają na bezpłatnej gazetce

– Zarabia handlując śmieciami w internecie

– Od inżyniera do milionera: do nich należą Kubuś, Lubella i Tymbark

– Polak rozwija biznes, który wypatrzył w USA

Dziękuję za rozmowę

Komentarze

Joł

25 listopada 2013 Odpowiedz

standard.. zeby nie USA to polskie byźnesmeny nie wiedzieliby czym sie zająć

Łoj

25 listopada 2013 Odpowiedz

super pomysł na biznes! gratuluje panu Mirkowi przedsięwzięcia i sukcesów 🙂 powodzenia!

e.go

25 listopada 2013 Odpowiedz

Joł a ty czym się zajmujesz ??? żebraniem pewnie i skomleniem jak to państwo okrada biednych polaczków. Popieram i jestem całym sercem nawet za Polakami z amerykańskimi pomysłami na polskiej ziemi BRAWO Panie Mirku!!!

GOŚĆ

25 listopada 2013 Odpowiedz

Do „JOŁ”
Lamusie gimbusie weź się do roboty puki ci jeszcze fejsbuk i jaranie zioła mózgu nie wypalił do końca. Jak jesteś taki wielki figo-fago to wymyśl jakiś biznes co będzie przynosił całkiem przyjemne zyski. Facet trafił na niszę na naszym rynku i to mu się chwali. Ameryki nie odkryjesz na nowo. Chyba, że jesteś drugim Kolumbem. Czytając czasem komentarze na portalach pod różnymi artykułami utwierdzam się w przekonaniu, że pokolenie „fejsbuka” to pokolenie stracone i durne jak but.

popieram

26 listopada 2013 Odpowiedz

Gratuluję, trzymam kciuki za powodzenie i rozwój, u nas w kraju trzeba tworzyć dobre rzeczy, trzeba produkować i sprzedawać wyroby, nie tylko handlowa i jeszcze najlepiej nie swoim albo usługi, na tym daleko kraj nie zajedzie, pozdrawiam

Daniel

11 grudnia 2013 Odpowiedz

Nie trzeba wynajdywać koła na nowo Jołu, Jole czy jak ci tam mat.ole. Nie chodzi o to czy coś jest dziewicze, bo biznes można robić na tanim kupowaniu i droższym sprzedawaniu. Najważniejsze jest to że pomysł został ZREALIZOWANY, a ty zamiast z jadem torpedować sukcesy innych, weź to doceń i się ucz.

wq

31 stycznia 2014 Odpowiedz

Do e.go, używając zwrotu „polaczki” stawiasz się na równi z „Joł”.

6688

27 kwietnia 2014 Odpowiedz

dokładnie e.go taki sam jest jak Joł

Komentarze

Aby dodać komentarz Zaloguj się lub Zarejestruj w MamBiznes.pl