Porzucił etat w branży IT i założył firmę. Zajął się produkcją rowerów

Trzy lata temu zamienił dobrą pracę na własny biznes. Na biznesowy pomysł wpadł kiedy sam szukał spersonalizowanego roweru dla siebie. W przydomowym warsztacie zaczął więc produkcję rowerów na zamówienie. Biznes jest jeszcze młody, ale liczba zamówień rośnie, a on nie myśli o powrocie do pracy na etacie. 

O początkach rowerowego biznesu, kuchni produkowania jednośladów, liczbie sprzedawanych rozwerów oraz trendach na rynku opowiada Aleksander Zemke, założyciel Loca Bikes.

Grzegorz Marynowicz: Jak zaczęła się Twoja przygoda z rowerowym biznesem? Kiedy powstała firma i dlaczego akurat padło na taką branżę?

Aleksander Zemke: Przygoda z Loca Bikes zaczęła się w 2014 roku. Pracowałem wtedy jako manager w branży IT i postanowiłem znaleźć dla siebie customowy, dobrze dopasowany rower, którym mógłbym szybko i wygodnie dojeżdżać do pracy. Nie interesował mnie typowy, ciężki rower miejski. Z drugiej strony lekka szosa, na której jeździłem do tej pory dawała mi w kość przy gorszej pogodzie i słabszej nawierzchni. Chciałem też żeby mój rower był unikalny i wyrażał moją osobowość. Po długich poszukiwaniach nie znalazłem na rynku roweru, który spełniłby te wszystkie oczekiwania. Zastanawiałem się nad rowerem wykonanym specjalnie na moje zamówienie, ale okazało się, że spersonalizowane rowery są w kosmicznej cenie i trzeba na nie długo czekać.

Nie mogąc znaleźć idealnego roweru dla siebie wykonałem go sam. Dało mi to mnóstwo radości i satysfakcji, a sam rower wyszedł na tyle ciekawie, że moi znajomi zaczęli pytać czy mógłbym zrobić rowery też dla nich. To właśnie wtedy postanowiłem zająć się robieniem rowerów się na poważnie.

Skąd know how, materiały? Gdzie mieści się produkcja?

Na początku wspólnie z kilkoma znajomymi robiliśmy rowery dla znajomych. Nie chcieliśmy jednak na dłuższą metę składać rowerów z dostępnych części, bo to nie pozwala zrobić czegoś prawdziwie świeżego i innowacyjnego. Dlatego w kolejnym kroku stworzyliśmy od podstaw 3 różne modele rowerów – lekki i szybki rower miejski damski i męski z 8 biegami oraz minimalistyczny rower typu ostre koło/ single speed. Z pomocą ekspertów z branży rowerowej opracowaliśmy geometrię ramy i specyfikację techniczną dla każdego z nich, a następnie zleciliśmy wykonanie próbek części w renomowanej fabryce. 4 kwartał 2014 i cały 2015 rok poświęciliśmy na dopracowywanie naszych rowerów i szeroko zakrojone testy. Wprowadziliśmy w tym czasie mnóstwo zmian i zmieniliśmy wiele komponentów. W tym okresie w Loca Bikes intensywnie pracowały 3 osoby. Produkcja mieściła się w małym warsztacie niedaleko mojego domu.

Ile trwa wyprodukowanie takiego roweru na zamówienie i co się składa na proces produkcji?

Nasze rowery tworzymy w około 2 tygodnie. Zaczynamy od rozmowy z przyszłym właścicielem i pomiarów. Dzięki nim możemy zrozumieć jego potrzeby dotyczące zamawianego u nas roweru. Następnie wykonujemy projekt 3d, który pozwala potwierdzić czy konfiguracja i design roweru są zgodne z oczekiwaniami. Gdy wszystko zostanie potwierdzone zabieramy się za produkcję. Malowanie wszystkich metalowych części oraz dobór komponentów wykonujemy dopiero po zamówieniu. To właśnie dzięki temu jesteśmy w stanie tak dobrze dopasować rower do wymagań przyszłego właściciela.

Jakie modele cieszą się największym zainteresowaniem. Co jest obecnie „na czasie”?

W zeszłym roku więcej sprzedawaliśmy rowerów typu single speed/ ostre koło. W tym trochę większym zainteresowaniem cieszą się jak do tej pory nasze sportowe rowery miejskie z 8 biegami.

Co do globalnych trendów rynkowych to zdecydowanie obserwujemy trend w kierunku personalizacji produktów. Wiele osób zaczyna też świadomie podejmować decyzje zakupowe. Interesuje ich coraz bardziej gdzie i w jaki sposób wytworzony został produkt, który chcą kupić.

Firma Aleksandra Zemke sprzedała w ubiegłym roku 80 rowerów

Jeśli chodzi o trendy stricte dotyczące branży rowerowej, to obserwujemy, że coraz więcej osób zamienia w mieście samochód na rower i co za tym idzie zamiast wydać na dobry samochód woli zainwestować w dobry rower.

Pochwal się ile rowerów do tej pory sprzedaliście? Ile ich zjeżdża miesięcznie z produkcji? Czy notujecie wzrosty sprzedaży?

W zeszłym roku sprzedaliśmy około 80 rowerów, a miesięcznie sprzedawaliśmy nawet 15-20 rowerów. Ten rok zaczyna się dla nas dość dobrze, ale zmuszeni byliśmy podnieść trochę ceny i obawiamy się jak wpłynie to na ilość zamówień.

Skąd płyną zamówienia? Głównie Polska czy może stawiacie na eksport?

Na początku nastawialiśmy się głównie na sprzedaż w Europie Zachodniej. Okazało się jednak, że spore zainteresowanie na nasze rowery jest w Polsce i obecnie 80% rowerów sprzedajemy na rodzimy rynek. W tym roku planujemy jednak ekspansję zagraniczną.

Wiosna i lato to czas największych żniw. A co firma taka jak Wasza robi zimą?

Zimą mamy równie dużo pracy. To właśnie jesienią i zimą przygotowujemy projekty rowerów na kolejny sezon, zamawiamy komponenty i optymalizujemy produkcję. Opracowujemy też plany marketingowe i promocyjne.

Ile kosztował do tej pory najdroższy rower i z czego wynikała jego wysoka cena?

Najdroższy rower jaki do tej pory zrobiliśmy kosztował ponad 5 tys złotych i przygotowaliśmy go dla klienta z Holandii. Jego cena wynikała z dość skomplikowanego projektu malowania ramy oraz z klasy użytych części.

Jakimi kanałami docieracie do klientów? Jakie prowadzicie działania marketingowe?

Nasze rowery sprzedajemy wyłącznie bezpośrednio. Bierzemy udział w licznych targach i eventach. Inwestujemy także w reklamę w sieciach społecznościowych i pozycjonowanie naszej strony www.locabikes.pl

Co w tej branży decyduje o powodzeniu? Czy jest miejsce na kolejne podmioty wytwarzające unikalne rowery?

Branża rowerowa na pewno nie jest szczególnie przyjazna dla start-upów. Konkurencja jest bardzo duża, a w dodatku duzi producencie działają na zupełnie innej skali i co za tym idzie ich koszt jednostkowy roweru jest znacznie niższy niż na przykład w naszym przypadku. Dlatego, aby mieć jakąkolwiek szansę konkurować z gigantami trzeba tworzyć innowacyjne produkty, których oni nie są w stanie wytworzyć w masowy sposób.

Moim zdaniem mimo to zdecydowanie jest miejsce na kolejne podmioty, które są w stanie zaoferować innowacyjny produkt i umiejętnie go wypromować. W dłuższej perspektywie nie ma jednak raczej miejsca dla firm, które kopiują inne lub bazują wyłącznie na już dostępnych częściach i rozwiązaniach.

Jakie macie plany na rok 2017?

W 2017 roku chcemy przede wszystkim zrealizować nasze plany sprzedażowe, bo to pozwoli nam dalej się rozwijać. Pracujemy też nad nowymi projektami rowerów, które powinny wprowadzić sporo świeżości na rynek. Bardzo cieszymy się także na nasze kooperacje z zespołami kolarskimi, podróżnikami rowerowymi i artystami, które planujemy zrealizować w tym roku.

Dziękuję za rozmowę

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*