Pozyskali 1 mln zł na swój biznes w internecie

To nie jest ich pierwszy biznes w internecie. Realizacja nowego pomysłu nie kosztowała ich nic poza czasem. Udało im się przekonać inwestora, który na dalszy rozwój startupu wyłożył okrągły 1 milion złotych. Rozmawiamy z Marcinem Stefaniakiem, szefem projektu Sugester, który rozwija z bratem i kolegą.

Rozmawia Grzegorz Marynowicz: Powiedz proszę osobom, które pierwszy raz słyszą o Sugesterze czym jest ten projekt?

Marcin Stefaniak, CEO Sugestera: Sugester rozwiązuje problem, z którym wielu styka się w swoich firmach na co dzień – zbyt dużo przychodzących e-maili i problem z szybkim odpowiadaniem na nie. Znam przypadki firm, które straciły klientów, dlatego, że pracownik zbyt długo zwlekał z odpowiedzią na e-mail.

Sugester usprawnia komunikację e-mailową w firmie. Jak? Cała korespondencja trafia do przejrzystej skrzynki odbiorczej i za jej pośrednictwem jest przydzielana do osób, które w danej chwili mają czas odpowiedzieć na maile. Czas odpowiedzi na zapytanie od klienta jest mierzony przez system. Jeśli jakiś e-mail zalega zbyt długo w inboxie może być przekazany innej osobie. Sugester to taki nowoczesny HelpDesk: z punktu widzenia klienta nic się nie zmienia, firma odpowiada w standardowy sposób. Dla firmy jest to duża zmiana, bo po wdrożeniu Sugestera ma pełną kontrolę nad wysyłanymi e-mailami, ich jakością i czasem odpowiedzi.

Skąd pomysł na stworzenie takiego narzędzia?

Sugester powstał jako poboczny projekt przy budowie i obsłudze naszego serwisu Fakturownia.pl. Stworzyliśmy Sugestera, aby obsłużyć komunikację z ponad 100 000 klientów Fakturowni. System zastąpił wcześniej używane przez nas programy, tj. Gmail, CRM i system zarządzania zadaniami. Okazał się na tyle dobry, że zyskał zewnętrznych klientów, wśród nich takie marki jak Home.pl, Lenovo, TUI czy Carrefour. Jako niezależna firma Sugester istnieje od marca 2015.

Z Sugestera korzystać mogą…?

Nasz produkt jest bardzo elastyczny – świetnie sprawdzi się zarówno jako narzędzie dla małych i średnich przedsiębiorstw, jak i dla freelancerów czy NGO. Wdrożenie Sugestera w firmie pozwala zyskać czas. Klient krócej czeka na odpowiedź od firmy, a pracownicy w firmie spędzają mniej czasu na odpisywaniu na maile. 

Ile kapitału pochłonęło uruchomienie startupu?

Być może to zabrzmi dziwnie, ale do tej pory nie inwestowaliśmy w Sugestera pieniędzy, tylko własny czas. Trudno powiedzieć ile dokładnie. Pisaliśmy Sugestera, po to, aby obsługiwał klientów Fakturowni. Na pewno teraz w pracy, pozwala nam oszczędzać bardzo dużo czasu, bo dzięki niemu znacznie sprawniej komunikujemy się z klientami Fakturowni. 

Kto oprócz Ciebie jest w zespole rozwijającym projekt? Czym zajmowaliście się wcześniej?

Przy Sugesterze pracuję razem z moim bratem Michałem Stefaniakiem i Pawłem Deryło. Razem stworzyliśmy serwis www.fakturownia.pl, który w ciągu 4 lat zdobył ponad 100 tysięcy klientów. Wcześniej stworzyliśmy, działającą do dziś, firmę Javatech, która tworzy oprogramowanie na zamówienie.

Czy Sugester ma jakieś pierwowzory za granicą? Kto jest Waszą konkurencją poza Polską?

Za naszą konkurencję uważamy takie systemy jak ZenDesk, FreshDesk czy UserVoice. Są używane przez dziesiątki tysięcy firm, więc jesteśmy pewni, że rynek tego typu systemów jest duży i będzie szybko rósł.

 

Jak chcecie przekonać klientów do korzystania właśnie z Waszego produktu?

Mamy świetny system, doświadczenie w sektorze SaaS i zespół, który może zaoferować klientom najwyższy poziom obsługi klienta. 

Pozyskaliście 1 mln zł na rozwój od funduszu Inovo. Dlaczego właśnie ten inwestor? Na co liczycie oprócz pieniędzy? Na co zostaną wydane te środki?

Zdecydowaliśmy się na Inovo głównie z uwagi na osoby, które zarządzają funduszem. Tomasz Swieboda, Maciej Małysz i Michał Rokosz mają bardzo podobne do naszego spojrzenie na branżę technologiczną. Zainwestowane przez Inovo środki przeznaczymy na dalszy rozwój produktu i kampanię marketingową w sieci.

Na czym polega model biznesowy Sugestera?

Sugester działa w modelu SaaS – software as a service. Użytkownicy mogą przez pierwszy miesiąc testować system bezpłatnie. Wierzymy, że spodoba im się na tyle, że po tym okresie zdecydują się skorzystać z jednego z naszych abonamentów. Oferujemy też darmowy plan dla freelancerów, mikroprzedsiębiorstw i osób prywatnych. 

Jakimi metodami docieracie do klientów? Jakie macie pomysły na promocję?

Nie chcemy wydawać pieniędzy na tradycyjny marketing, który uważamy za nieskuteczny i którego efekty ciężko jest mierzyć. Zamiast tego prowadzimy intensywną kampanię w internecie – wykorzystujemy do niej media społecznościowe, narzędzia inbound i content marketingu czy SEO.

Czy udało się już przekonać pierwszych klientów do wykupienia abonamentu na Sugesterze?

Tak, mamy już płacących klientów. Nasze działania marketingowe zaczęły przynosić skutki szybciej, niż oczekiwaliśmy. Dzięki nim w ciągu ostatnich tygodni pozyskaliśmy nowych klientów z całego świata. 

Czy w Waszej wizji rozwoju zakładacie ekspansję za granicę? 

Interesuje nas globalny segment MŚP, dlatego Sugester od pierwszego dnia jest dostępny zarówno w języku polskim, jak i angielskim. Chcemy, aby w przyszłości większość naszych klientów pochodziła z poza Polski.

Co mógłbyś poradzić osobom, które myślą o biznesie w sieci. Od czego zacząć, na co zwracać szczególną uwagę?

Najważniejszy jest bardzo dobry i zgrany zespół, który ma bardzo wysokie kompetencje technologiczne i marketingowe. Ważny jest też dobrze zdefiniowany cel, który koniecznie jest możliwy do zrealizowania w danym zespole i przy możliwych do osiągnięcia środkach finansowych. 

– Polacy mieszkający w Dolinie Krzemowej uruchomili tam biznes

– Zaczynał od sprzedaży gier. Dziś jego firma warta jest 120 mln zł

– Polski pomysł zebrał już 250 000 dolarów na Kickstarterze

Dziękuję za rozmowę

Komentarze

Balt

17 maja 2015 Odpowiedz

„z poza”? Czy ktoś to czyta przed opublikowaniem?

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*