Pracuje we Wrocławiu nad luksusową limuzyną. New Warsaw będzie kosztować 1,5 mln zł

5 lat temu postawił zrealizować swoje marzenie i stworzyć ultra luksusową, polską limuzynę. Pojazd nawiązujący designem do kultowej Warszawy 223 jest obecnie ukończony w 90 proc., a jego pomysłodawca szuka środków na dopięcie projektu. Mimo iż New Warsaw jeszcze nie wyjechał na drogi Michał Koziołek ma już 20 klientów zainteresowanych autem, które kosztować będzie 1,5 mln zł.

Michał Koziołek ma już 20 klientów na luksusową, polską limuzynę

O genezie limuzyny New Warsaw, trudnościach przy budowaniu samochodu od podstaw, kosztach związanych z tworzeniem pojazdu, najważniejszych parametrach luksusowej limuzyny oraz o tym, kiedy pierwsze auto wyjedzie na drogę opowiada Michał Koziołek, pomysłodawca samochodu.

Grzegorz Marynowicz: Powiedz proszę, jak to się stało, że w Twojej głowie narodził się pomysł zbudowania New Warsaw?

Michał Koziołek: Od najmłodszych lat interesuję się motoryzacją. Prowadzę szkołę rysunku i biuro projektowe KoziolekDesign. Zawsze marzyłem, żeby zaprojektować własne auto. W 2012 r. udało mi się zrealizować, wspólnie z kolegą z Gdańska projekt Syrena na Euro. Był to „groteskowy” projekt nawiązujący wizualnie do poczciwej syreny. Całe auto zostało zbudowane od podstaw i właśnie ukończenie tego projektu dało mi wiarę w to, że największe marzenie jest możliwe do zrealizowania. Za cel postawiłem sobie zbudowanie ultra luksusowej, polskiej limuzyny nawiązującej designem do Warszawy 223.

Na swojej stronie informujesz że premierowy pokaz prototypu odbył się w 2014 roku. Mamy rok 2017. Na jakim jesteś etapie? Co masz gotowe, czego brakuje, byś mógł powiedzieć, że New Warsaw jest gotowa?

Ukończenie prototypu bardzo nam się przesunęło. W teorii już dawno auto mogłoby być skończone, ale przez ostatnie dwa lata walczymy z problemami, na które nie tylko nie byliśmy przygotowani, ale nawet nie dało się przygotować. Mimo tych kłopotów auto jest ukończone w 90 proc. Z rzeczy skończonych mamy model w skali 1:1, który ręcznie tworzyliśmy. Stworzyliśmy model inżynieryjny całego wnętrza, gotowy do frezowania i drukowania. Zbudowaliśmy pełne nadwozie osadzone na podwoziu i zawieszenie. Także silnik jest wstawiony i podłączony.

New Warsaw jest w 90 proc. ukończony

Co najważniejsze, przez te 5 lat kiedy działam przy projekcie dołączyło do mnie kilka osób, z którymi do dzisiaj współpracuję, wspierają mnie i wspólnie wierzymy, że uda się osiągnąć nasz cel.

Z jaką prędkością będzie poruszać się New Warsaw i co możesz ciekawego powiedzieć o parametrach tego pojazdu?

Nie wszystko mogę zdradzać, ale silnik, który wstawiliśmy jako serce New Warsaw to V10 z BMW M5 E60, moc z 507KM podniesiona do prawie 600KM. Miłośników motoryzacji może także zainteresować napęd na tylne koła poprzez siedmio stopniowy półautomat, felgi 22-calowe, hamulce tarczowe o średnicy 360mm. Prędkość maksymalna pojazdu powinna oscylować w granicach 300km/h, chociaż bardziej nam zależy nam na elastyczności auta

Ile pieniędzy już wydałeś na ten projekt i ile jeszcze musisz wydać? Nie zgłosili się zainteresowani projektem inwestorzy? Czy szukasz takiego wsparcia?

Pieniądze, temat rzeka. Sam wkład finansowy w projekt przekroczył już dawno 0,5 mln złotych, ale nie wliczam w to tysięcy godzin pracy zespołu czy firm, które nas wspierają barterowo świadcząc usługi i dostarczając części. Cały czas szukamy wsparcia finansowego, żeby ukończyć projekt. Gdybym miał dziś potrzebne do skończenia fundusze to na koniec wakacji auto wyjechałoby na swoją pierwszą oficjalną prezentację.

Powiedz proszę laikowi, jak wygląda proces budowania nowego samochodu? Skąd poszczególne elementy? Jak się układa te wszystkie klocki w jedną całość? 

Projektowanie auta to dosyć szerokie pojęcie. Najprostszym rozwiązaniem jest przyjąć samochód „bazę” z którego weźmiemy podwozie, silnik i doprojektować wnętrze oraz cały zewnętrzny design. Warto pamiętać, że nawet to rozwiązanie wiąże się z wieloma problemami np. konstrukcyjnymi, a auto składa się z tysiąca różnych elementów od rygli drzwi, po całe poszycie. Zostaje też kwestia rejestracji pojazdu. W kraju to temat utopia, ale za granicą da się to zrobić przy stosunkowo niewielkim budżecie.

Dla tych, którzy chcą iść podobną drogą jak nasza mam radę. Najważniejsze to zebrać zespół, zaufanych ludzi, szalonych idealistów, którzy będą żyli projektem. Wyszukajcie firm, które pomogą Wam w realizacji , a pieniądze zawsze się znajdą.

Rozumiem, że aby zbudować samochód, którym chciałbym się poruszać po polskich drogach muszę spełnić jakieś warunki?

To jest temat na dłuższy wywód. Uzyskanie homologacja w Polsce to tysiące warunków i ogromny koszt. Najłatwiej jest dokonać „przebudowy” auta istniejącego lub rejestracja za granicą.

Czy myślałeś o odkupieniu prawa do marki „Warszawa”. W ogóle jest to możliwe? Kto jest jej posiadaczem?

Dla nas najważniejsze jest posiadać czcionkę „starej’ Warszawy. Co do kwestii nazwy, byłaby to swoista wisienka na torcie, jednak i bez tego damy radę bo każdy wie, co było naszą inspiracją. W tej chwili nie wiem, czy wykup jest możliwy. Auto bez nazwy Warszawa może istnieć natomiast co nam po nazwie nie mając auta. Priorytetem jest więc ukończenie auta.

Kiedyś byłem na prezentacji, na której ujawniłeś, że masz już kilku zainteresowanych klientów na New Warsaw m.in. ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Czy możesz powiedzieć coś więcej o potencjalnych klientach i czy mają jeszcze cierpliwość żeby czekać?

Mamy zainteresowanych klientów i utrzymuję z nimi stały kontakt. Aktualnie mamy 24 osoby zdecydowane na zakup i nic nie wskazuje na to, żeby chcieli z niego rezygnować. Były propozycję przedpłat na samochód, jednak muszę pamiętać, ze nie jestem firmą typu Ford, która pokaże ładny render, zbuduje model 1:1 i wie, że bez problemu wdroży do produkcji. Za nimi stoi tysiące inżynierów i przeogromny kapitał. U nas zawsze może pójść coś nie tak. Możemy w trakcie budowy być zmuszeni do pewnych zmian, a biorąc zaliczkę podpisalibyśmy swoisty „cyrograf”.

Jaki szacujesz koszt wyprodukowania jednego samochodu i po jakiej cenie chciałbyś go sprzedawać? Czy nadal zakładasz, że rocznie chciałbyś wyprodukować tylko kilka sztuk?

Do momentu ukończenia prototypu bardzo oszacować wszystkie koszty. Wiadomo, ze budowa prototypu to najdroższa część. Trzeba wykonać formy, modele 3D i popełnić masę błędów, które następnie trzeba naprawić, co znów generuje ogromne koszty. Przy następnym samochodzie juz się tylko powiela dane elementy. Cena, za którą będziemy sprzedawać docelowo New Warsaw to 1,5 mln złotych. To oczywiście sporo, ale na sprzedaż powstanie tylko 11 sztuk, a klient dostaje od nas coś, więcej niż tylko samochód.

Czy myślisz o realizacji innych projektów niekoniecznie samochodowych? Jakie pomysły masz w głowie?

W mojej głowie kotłuje się wiele projektów. Część z nich już robimy inne czekają na skończenie New Warsaw. Chcemy ruszyć z projektem miejskiego auta dla każdego. To elektryczny samochód sportowy Xcion, który ma mieć prostą konstrukcję i efektowny design. Takich pojazdów moglibyśmy tworzyć na początku do 100 sztuk rocznie. Poza tym bardzo prężnie działa nasza spółka Retro Electro, w której budujemy skutery elektryczne, bazując na konstrukcjach i wzornictwie z lat 60.

Nie mamy budżetu dużych koncernów motoryzacyjnych więc musimy jeść małymi łyżkami, a nie chochlą, bo w przeciwnym razie nie najemy się i porozlewamy.

Dziękuję za rozmowę

Komentarze

Aby dodać komentarz Zaloguj się lub Zarejestruj w MamBiznes.pl