Projektuje i maluje kaski dla Roberta Kubicy

Paweł Fórmaniak swoją przygodę z motoryzacją rozpoczynał jako dziecko pomagając w warsztacie samochodowym. Ciekawość szybko przerodziła się w pasję, którą realizuje do dnia dzisiejszego. Samochodowy silnik nie ma dla niego tajemnic, ale to nie naprawa pojazdów przynosi mu dzisiaj środki do życia. Swoją biznesową niszę odnalazł gdzie indziej.  W małym warsztacie maluje kaski dla kierowców rajdowych i robi to na tyle dobrze, że na liście swoich klientów ma m.in. Roberta Kubicę.

Od mechanika do malarza

Ma 29 lat, ale już z nie jednego biznesowego pieca jadł chleb. Z wykształcenia technik mechanik, ale na co dzień pochłania Go projektowanie i malowanie kasków. Zanim jednak poświęcił się tej pasji musiał porzucić inną, naprawę samochodów. To właśnie od tego zaczęła się przygoda Pawła Fórmaniaka z biznesem. Gdy jako młody mechanik pewnego dnia obejrzał kask Krzysztofa Cegielskiego znanego żużlowca  Stali Gorzów zaproponował, że pomaluje go na nowo. Projekt i wykonanie zajęły kilka dni, ale warto było poświęcić ten czas, by móc obejrzeć minę Krzysztofa Cegielskiego, który odbierał swój kask – wspomina dziś Paweł. Żużlowiec był zachwycony podobnie jak jego koledzy z drużyny. Tak na głowę Pawła posypały się pierwsze zlecenia.

Pomysł na biznes

W głowie młodzieńca, który malował kaski hobbystycznie szybko narodziła się myśl, dlaczego by tego zainteresowania nie przekuć w konkretny biznes. Postanowił więc wypłynąć na szerokie wody i założył działalność gospodarczą pod nazwą Fómen Design. Wbrew oczekiwaniom początki nie były łatwe. O ile lokalni kierowcy i żużlowcy korzystali z jego usług to bardzo ciężko było do nich przekonać inne osoby związane z wyścigami. Kierowcy rajdowi to specyficzna społeczność, której członkowie nie są zbyt wylewni. Nie chcą opowiadać o wprowadzanych nowinkach, ale także o tym kto pomalował im kask – mówi młodzieniec. Poczta pantoflowa nie działała więc dostatecznie dobrze dlatego Paweł musiał szukać innego sposobu dotarcia do klienta.

Skuteczny marketing

Postanowił, że jego głównym nośnikiem reklamowym będzie zwykła ulotka a miejscem promocji rajdy samochodowe. Jeździł więc po całym kraju od wyścigu do wyścigu i rozdawał tysiące ulotek. W ten sposób o młodzieńcu z Gorzowa zrobiło się głośno, co z kolei zaowocowało wzrostem zainteresowania jego usługami. Kontraktów przybywało, ale Paweł nie wszystkie mógł zrealizować.  Niektórzy klienci zostali odprawieni z kwitkiem ponieważ  na pierwszym miejscu młody przedsiębiorca stawiał jakość i solidność a to nie szło w parze z masową produkcją. Moje kaski to coś w rodzaju dzieła sztuki i każdy z nich jest inny – mówi Gorzowianin. Aby kask uzyskał swój ostateczny wygląd muszę w to włożyć ogrom pracy począwszy od pomysłu poprzez projekt aż po samo wykonanie. Dbając o wysoką jakość świadczonych usług musiałem części klientów odmawiać – dodaje.

Malarz poszukiwany

Widząc rosnące zainteresowanie klientów Paweł postanowił zatrudnić kogoś do pomocy. O odpowiedniego pracownika nie było łatwo ponieważ musiał on mieć specyficzne predyspozycje. Nie mógł to być zwykły lakiernik, ale osoba pomysłowa, z zacięciem plastycznym oraz wyobraźnią. Po długich poszukiwaniach młodzieniec znalazł odpowiedniego współpracownika, który zresztą pracuje z nim do dziś. W międzyczasie firma Fómen Design zmieniła swoją siedzibę dzięki czemu proces produkcyjny został usprawniony. Podstawa usługi pozostała jednak bez zmian. Nadal była to żmudna praca wymagająca polotu i precyzji zarazem.

Ile za taką przyjemność

Kask to bardzo ważny atrybut  rajdowca. Każdy z nich ma swoje barwy, w których występuje od lat i dzięki, którym jest rozpoznawalny przez kibiców. Projektując kask należy o tym pamiętać jak również o kilku innych istotnych kwestiach. Ważne jest logo teamu, miejsce na reklamę oraz kolory. Uważać należy także na instalację radiową łączącą kierowcę z zespołem oraz wywietrzniki i owiewki. To misterna robota wymagająca maksymalnego skupienia – mówi Paweł Fórmaniak. Miesięcznie malujemy maksymalnie kilkanaście kasków a koszt pojedynczego malowania waha się w granicach 800-1500 euro. Naniesienie logo lub napisu to koszt ok. 40-100 euro, a  wymalowanie pojedynczego elementu kosztuje 110-150 euro – dodaje.

Nietypowe zlecenie

Z czasem o młodzieńcu i jego usługach zrobiło się coraz głośniej. Pewnego dnia w Pawła firmie pojawił się przedstawiciel Mateusza Kusznierewicza z dosyć nietypowym zleceniem.  Chodziło pomalowanie nowej łódki byłego mistrza olimpijskiego. Z początku miałem obawy, ale po chwili zgodziłem się wykonać zlecenie w tydzień czasu – wspomina Paweł. Wynająłem duże pomieszczenie i praca ruszyła. Pracowaliśmy dniami i nocami, ale dotrzymaliśmy terminu. Mateusz chyba był zadowolony. Do mnie żadna skarga nie wpłynęła – śmieje się młodzieniec.

Kubica w gronie klientów

To jednak nie koniec biznesowych przygód młodego przedsiębiorcy. Gorzowianin świadczył także usługi samemu Robertowi Kubicy. Zaprojektował i pomalował dla kierowcy F1 już trzy kaski a w jednym z nich nasz mistrz stanął nawet na podium. To Paweł wprowadził nową czerwono-białą kolorystykę na kaski Roberta. Cichym marzeniem młodego przedsiębiorcy jest, by Polak w jego kasku zdobył mistrzostwo świata w F1.

Polecamy na MamBiznes.pl:

– W poszukiwaniu drugiej Naszej klasy

– Ogromne zainteresowanie dotacjami na e-biznes

– Najbogatszy student na ziemi

– Jak założyć sklep internetowy?

– Jak powstał pierwowzór wykopu?

Łukasz Nomejko

Komentarze

Marek

11 marca 2009 Odpowiedz

Gratuluje! Znalazł swoją niszę i w dodatku robi to co lubi 🙂 No i do tego zlecenia od Kubicy to naprawdę duże osiągnięcie.

ja

11 marca 2009 Odpowiedz

powiedzmy, ze tak jest…

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*