Założyła e-sklep z domowymi fartuszkami

Dwa lata temu, po przeprowadzce do własnego domu, stała się pełnoetatową, stuprocentową panią domu. Sprzątanie, odkurzanie, pranie, prasowanie i gotowanie w krótkim czasie z nudnego i męczącego obowiązku stało się jej własną, codzienną pasją. A to zainspirowało ją do założenia własnej firmy.

Agata Leszczyńska urodziła się w Warszawie, gdzie mieszkała przez 23 lata. Od dwóch lat mieszka na Pomorzu, w pobliżu uroczego miasta Chojnice. Od zawsze interesowała się modą. W wieku 6-7 lat urządzała pokazy, przebierając się w ubrania cioci i babci, swoją indywidualność akcentując własnoręcznie zrobionym makijażem. Miłość do mody rozkwitła w niej jeszcze bardziej wraz z wiekiem.

Domowe obowiązki w stylowym ubraniu

W kwietniu 2011 roku, podczas domowych obowiązków w swoim nowym domu, Agata zastanawiała się, jak uczynić domowe czynności  bardziej przyjemnymi?  Jak zmienić wizerunek dzisiejszej pani domu w dresie bez makijażu – na uśmiechniętą, powabną kobietę, która z radością wita wracającą do domu rodzinę? – Od razu w myślach zobaczyłam kadr z filmu z lat 50-tych: umalowaną kobietę w rozkloszowanej sukience w groszki z fartuszkiem ozdobionym falbankami, która z promiennym uśmiechem przygotowywała obiad – opowiada Agata.

I wówczas znalazła odpowiedź na swoje pytanie: przecież moda zaczyna się właśnie w domu. – Szybko usiadłam do maszyny i uszyłam pierwszy model fartuszka. Gdy w nowym stroju otworzyłam drzwi narzeczonemu, a oczy zabłysnęły mu z podziwu, wiedziałam, że to strzał w dziesiątkę. – Wtedy już wiedziałam, gdzie jest mój początek drogi w biznesie. Zaczęłam działać.

Od pomysłu do realizacji: 8 miesięcy

Agata zaczęła projektować nazwę, logo i całą oprawę graficzną dla swojej firmy. Wszystko robiła sama: od doboru kolorów czcionek, napisanie treści na stronę www, po zaprojektowanie systemu składania zamówień i wybór firmy hostingowej. Prace nad stroną internetową zakończyła już na początku września.

Rysowała także projekty do wszystkich fartuszków i akcesoriów. – Musiałam je tylko przelać na papier, bo obrazy miałam już od dawna w myślach. Cały czas po głowie krążyły mi myśli: jakie kroje będą najlepsze, gdzie dodać koronki, gdzie falbanki, czy krój jest odpowiedni. Dobrałam tkaniny i dodatki, uszyłam kilka prototypów, by krój jak najlepiej dopasować do kobiecej sylwetki i już mogłam zacząć produkcję – wspomina Agata. Sklep pod nazwą Home Look został oficjalnie otwarty 1 grudnia 2011 roku.

Jak zaplanuje, tak zrobi

Agata od zawsze była bardzo twórcza, aktywna i przebojowa więc chętnie, bez obaw i strachu założyła firmę. Początkowo rodzinie nie zdradziła swojego pomysłu. Wolała najpierw wykonać pracę, a potem opowiadać, by nie zapeszyć przedsięwzięcia. Pomysł na stworzenie kolekcji mody domowej retro szczególnie spodobał się jej narzeczonemu, który od początku wierzył w całe przedsięwzięcie. Jej mama również zakochała się w projektach od pierwszego wejrzenia, urzeczona wszystkimi koronkami i falbankami.

Dodatkowo Agata nie miała żadnych problemów w założeniu firmy. – Złożyłam jedno pismo w Urzędzie Gminy, z określoną datą rozpoczęcia działalności i od tego dnia mogłam startować z firmą. W moim przypadku system jednego okienka sprawdził się w stu procentach, wniosek EDG-1 wpłynął do Urzędu Skarbowego i Statystycznego bez mojego udziału. Szybko i bez problemów. Sprawy urzędowe czy księgowe nie utrudniają mi prowadzenia firmy, wszystko jest prowadzone na łatwych przejrzystych zasadach – dodaje.

Największy koszt firmy to reklama

Sklep internetowy Agata zaprojektowała sama, przez co uniknęła wysokich kosztów prac graficznych. Najwięcej środków przeznaczyła z kolei na zakup zagranicznych tkanin i akcesoriów oraz prace produkcyjne. Olbrzymie nakłady finansowe przeznaczone zostały także na reklamę. Niestety zamieszczenie reklamy, informacji o nowym miejscu, czy produkcie wiąże się z ogromnymi sumami pieniędzy niezależnie czy będzie to prasa, telewizja czy internet.

W Home Look pracuje tylko Agata. To ona zajmuje się każdym aspektem prowadzenia firmy: sprzedażą, dystrybucją, PR-em, reklamą, marketingiem, logistyką, produkcją, projektowaniem, finansami, kontaktem z klientami, dostawcami itd. Dodatkowo ma 3 pracowników, z którymi współpracuje zdalnie – informatyk, księgowa, osoba zajmująca się produkcją.

Pani domu chce wyglądać ładnie

Zgłoś się do konkursu: Zostań Kobietą Biznesu 2011

Popyt na produkty Home Look stale rośnie. – Nowoczesne kobiety chcą wyglądać pięknie i modnie nie tylko poza domem, ale również spędzając czas w domowym zaciszu. Mimo kryzysu krąg naszych klientów powiększa się. Home Look stara się prowadzić politykę dywersyfikacji rynku i oferuje swoje produkty detalicznie, hurtowo oraz jako usługi dla firm – opowiada Agata.

Oferta produktowa i cenowa Home Look jest na tyle szeroka, że każda grupa klientów znajdzie produkt dla siebie. Ceny zaczynają się od 25zł (2 łapki do chwytania gorących przedmiotów), a kończą się na 79 zł (fartuszek). Dodatkowo każda kolekcja ma własny charakter  i zawiera niepowtarzalny element. W kolekcjach Retro – duża kokarda, w The Pin-up Girls błyszcząca falbanka, a w Vintage Kitchen Roses – piękne, bogato malowane kwiaty.

Siłą jest brak konkurencji

Jak podkreśla właścicielka Home Look, na polskim rynku nie ma drugiego sklepu, który oferowałby kolekcje mody domowej w stylu retro. Dodatkowym atutem Home Look jest współpraca z kawiarniami i restauracjami, dla których firma szyje specjalnie projektowane fartuszki, które współgrają z klimatem, charakterem i wystrojem miejsca.

W przyszłości Agata chce wejść we współpracę ze sklepami z wyposażeniem wnętrz oraz otworzyć własny sklep stacjonarny. Jak sama podkreśla, nieustannie należy obserwować polski i zagraniczny rynek e-commerce, sprawdzać co się zmienia na stronach WWW, jak ewoluuje funkcjonalność sklepów i co należy unowocześnić we własnej witrynie. Rynek internetowy jest żywym organizmem  i podlega ciągłej ewolucji.

Dodatkowo systematycznie należy śledzić poczynania konkurencji, zapoznawać się z ofertami dostawców zewnętrznych, wyszukiwać nowych producentów, analizować ceny i ciągle szukać pomysłów na ich obniżanie i przyciąganie nowych klientów. Tylko wówczas możemy spodziewać się sukcesu.

Jeżeli jesteś kobietą przedsiębiorczą i prowadzisz własną firmę – napisz do nas! Zaprezentuj się w naszym cyklu i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.

Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl

Komentarze

milioner

18 marca 2012 Odpowiedz

Tak trzymać,nie należy się bać sukcesu……………..

Komentarze

Aby dodać komentarz Zaloguj się lub Zarejestruj w MamBiznes.pl