Zarobił miliony na MP3

Michael Robertson założyciel m.in. serwisów MP3.com i MP3tunes.com to „guru” w zakresie muzyki w internecie. Gdy zaczynał w tej branży, nie dysponował ani specjalistyczną wiedzą ani potrzebnymi zasobami. Miał tylko pomysł i determinację i to wystarczyło by stać jednym z największych graczy na rynku e-muzyki.

Coś dużego

Zanim przyszła fascynacja e-muzyką, Michael Robertson był biznesmenem, który miał już za sobą kilka mniej lub bardziej udanych przedsięwzięć niezwiązanych z branżą internetową.

Szukał jednak czegoś „dużego”, co pozwoli mu osiągnąć nieprzeciętne zyski. Był rok 1997. Robertson obserwował rozwój internetu oraz rosnące nim zainteresowanie. Rósł potencjał e-biznesu, powstawały nowe przedsięwzięcia, których twórcy z dnia na dzień stawali się bogaci. Biznesmen także chciał ten potencjał wykorzystać. Całkiem przypadkowo usłyszał gdzieś o tajemniczym skrócie technologii mp3, która umożliwiała cyfrową kompresję plików muzycznych.

Dla biznesmena nieznającego się na tej branży, ale szukającego niszy był to impuls do działania. Zaczął interesować się technologią mp3 i szukał idei, która pozwoli mu zarobić wykorzystując tą technologię.

1000$ inwestycji

Na rynku coraz głośniej było o plikach mp3. Zainteresowanie terminem mp3 rosło, co skłoniło Robertsona do wykupienia domeny MP3.com. Zapłacił za nią 1000$ osobie, która kupując ją niegdyś, chciała mieć domenę ze swoimi inicjałami M.P. Biznesmen nie wiedział do końca, co chce z tym adresem zrobić, ale był pewien, że coś wymyśli. Wpadł na pomysł budowy pod wykupioną domeną serwisu internetowego MP3.com. Za pośrednictwem strony Michael Robertson chciał sprzedawać muzykę przez internet.

Koncepcja była prosta. Każdy twórca, właściciel praw do utworu mógł za darmo umieścić swój utwór na stronie MP3.com a zainteresowany internauta za opłatą miał możliwość „ściągnięcia” piosenki. Zarabiał zarówno twórca jak i Robertson. Zainteresowanie muzyków było duże, ponieważ właściciel MP3.com oferował im atrakcyjniejszy podział zysków aniżeli wytwórnie płytowe.

Tylko pomysł i wiara

10tyś. użytkowników miał serwis w dniu jego uruchomienia. Rok później było to już 350tyś. osób. W podobnym tempie rosła też liczba dostawców muzyki, która w tym czasie wynosiła 35tyś. osób. Problemem była niska sprzedaż utworów, a co za tym idzie niewielkie przychody. Właścicielowi zależało na rozwoju i większej promocji serwisu, na co potrzeba było środków, których nie posiadał. Przedsiębiorca był świadomy, że bez wsparcia kapitałowego nie będzie mógł rozwijać biznesu w takim stopniu jakby chciał. Myśl o inwestorze dojrzewała w nim aż wreszcie zdecydował się, że poszuka partnera z, którym będzie mógł wspólnie rozwijać swoje przedsięwzięcie.

Robertson znalazł wreszcie inwestora, którym był znany z inwestycji m.in. w Apple i Oracle fundusz Sequoia Capital. Na współpracy z funduszem zrobił dobry interes. Pozostał bowiem właścicielem 72% udziałów w przedsięwzięciu, do, którego Sequoia wniosła 11mln$.

63$ na zamknięciu

Michael Robertson wraz z funduszem postanowili wprowadzić serwis MP3.com na giełdę. Już w fazie subskrypcyjnej cena uległa potrojeniu osiągając 28$ za akcję, co w rezultacie dawało kapitalizację na poziomie 1,86 miliarda dolarów. W pierwszym dniu notowań było jeszcze lepiej gdyż był moment, w którym za akcję serwisu MP3.com płacono nawet 100$. Na zamknięciu kurs zatrzymał się na cenie 63$ za walor a oferta publiczna okazała się wielkim sukcesem Michaela Robertsona.

Rok 2000 to czas „pęknięcia bańki internetowej”, który odczuł również Robertson i jego serwis. Akcje sklepu z e-muzyką spadły do poziomu 8$ za sztukę. Niedługo potem, bo w 2001 roku biznesmen postanowił sprzedać spółkę. Nabywcą okazał się koncern Universal Vivendi który za serwis mp3.com zapłacił 372 mln$.

Michael Robertson od tamtego czasu zrealizował kilka nowych przedsięwzięć. Jednym z głośniejszych była inwestycja w firmę Lindows (późniejsza nazwa to Linspire), która stworzyła system operacyjny oparty o Linuksa. W 2005 roku nieoczekiwanie powrócił na rynek muzyki online z serwisem MP3tunes.com. Michael Robertson to również osoba aktywnie wspierająca rozwój edukacji poprzez założoną przez siebie fundację REEF (Robertson Educational Empowerment Foundation).

1000$ – tyle Michael Robertson zapłacił za domenę MP3.com

63$ – tyle wyniósł kurs akcji MP3.com w pierwszym dniu notowań

372 mln$ – tyle zapłacił koncern Universal Vivendi za MP3.com

Grzegorz Marynowicz

MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*