Zarobili miliony na niezwykłym pomyśle

Pomysł na biznes, który przyniesie fortunę. Szuka go miliony osób na całym świecie, ale tylko nieliczni go znajdują. Rodzi się w bardzo różnych sytuacjach a najczęściej przychodzi w najmniej spodziewanym momencie. Jedni chcą by był unikatowy, inni po prostu kopiują sprawdzone wzorce dodajac im nową wartość. Tak właśnie uczynili założyciele firmy Sandberg, których idea okazała się biznesowym strzałem w dziesiątkę.

Reaktywacja

Zachęceni sukcesem Alexa Tew, pomysłodawcy witryny www.milliondollarhomepage.com postanowili wskrzesić jego niezwykłą ideę. Sposób na reaktywację genialnego pomysłu młodego milionera był prosty. Przedsiębiorcy analizując sukces Alexa, który sprzedał pixele za milion dolarów uznali, że podobną usługę można zaoferować poza Internetem. Postanowili podzielić powierzchnię jednego z budynków na równe części, które następnie chcieli za opłatą udostępniać jako miejsce reklamowe. Różnica między ich pomysłem a ideą młodego milionera była więc tylko jedna, stronę internetową miał zastąpić budynek w dobrej lokalizacji. Pomysł już był, ale pozostał jeszcze jeden mały problem, gdzie to zrobić.  Aby zyskać zainteresowanie i rozgłos, tego typu działalność musiała być bowiem zlokalizowana w bardzo dobrym miejscu.

Po skrupulatnych analizach i setkach rozmów młodzi biznesmeni postanowili wynająć powierzchnię elewacji biurowca mieszczącego się w biznesowej dzielnicy Amsterdamu. Oprócz biznesowego charakteru miejsca, przedsiębiorców przekonało usytuowanie budynku, które gwarantowało, że reklamy potencjalnych klientów będą zauważalne.

Dobry PR

Po załatwieniu kilku formalnych kwestii młodzi przedsiębiorcy ruszyli z biznesem. W bardzo krótkim czasie o pomyśle młodzieńców zrobiło się głośno, co gwarantowało darmową reklamę. Duży udział w rosnącej popularności projektu miały media, które szybko zainteresowały się niezwykłą ideą młodych przedsiębiorców. Wystarczył dobry opis przedsięwziecia i trochę PR-u by rozpętać wokół niego ogólnonarodową dyskusję – wspomina jeden z współwłaścicieli firmy.

Jak świeże bułeczki

Idea okazała się strzałem w dzisiątkę a nam udało się osiągnać efekt, który doprowadził Alexa Tew do miliona dolarów – wspomina jeden z pomysłodawców przedsięwzięcia. Zainteresowanie ze strony mediów szybko przełożyło się na konkretne rezultaty biznesowe. Klienci wykupywali miejsca na reklamę jak świeże bułeczki.

Oczywiście pojedynczy kwadrat na dużej powierzchni ściany budynku był za mały, by reklamująca się firma została zauważona dlatego klienci rozpoczęli wyścig kto wykupi największy fragment elewacji na swoją reklamę. Do biznesmenów z zapytaniem o możliwość wykupienia miejsca na promocję zaczęli dzwonić tacy potantaci jak Nike, Rabobank, Coca-Cola czy Shell. Klientów przybywało do momentu, w którym na ścianie budynku reklama zasłoniła ostatnie wolne miejsce.

Dziś firma Sandberg to jeden z liderów na rynku reklamy na budynkach. Przedsiębiorstwo nie sprzedaje już „pixeli” na ścianach budynków z towrzyszącym temu charakterystycznym PR-em.. Pomysłodawcy uznali, że minęło przysłowiowe „5 minut” dla ich idei i dziś z dobrym rezultatem po prostu oferują powierzchnię reklamową na budynkach.

Przeczytaj podobne historie sukcesu na MamBiznes.pl:

Student z milionem w kieszeni

Sprzedają słowa w Internecie

Jak wieczny student został miliarderem

Sukces holenderskich przedsiębiorców pokazuje, że czasem pomysł na biznes jest bliżej niż nam się wydaje. Zapewne bowiem niejeden z nas rozważał dlaczego nie wpaliśmy na pomysł budowy strony z milionem pixeli zanim zrealizował go Alex Tew. Założycielom firmy Sandberg też takie myśli przechodziły przez głowę, ale na tym nie poprzestali. Raktywoali sprawdzony pomysł, który przy szczypcie dobrego marketingu przyniósł im duże pieniądze. Jeżeli więc myślisz o własnym biznesie to może warto rozważyć rozpoczęcie podobnej działalności w Polsce. A więc do dzieła!

Alicja Rozłucka

Komentarze

Avatar

kd

22 grudnia 2008 Odpowiedz

Budynki w Warszawie już zajęte 🙁

Avatar

Proboscz

23 grudnia 2008 Odpowiedz

Kazdy nowy pomysl, jest starannie weryfikowany przez Zydow,jak samo nazwisko wskazuje,i zaden goj sie nie zalapie,za pozno,musicie isc sie wyspowiadac do urzedu patentowego albo banku,nie dostaniecie kasy a za tydzien oni maja ten samo pomysl,a media tez nic nie napisza bo to jak kot poszedlby na pasa na skarge do psa.Witamy w Nowym porzadku swiata

Avatar

prac

25 grudnia 2008 Odpowiedz

prawda jest taka, ze szansa dobrego, bardzo dobrego i genialnego pomyslu na biznes jest taka sama i jest czesto mala, poniewaz wiekszosc z tych extra kreatywnych biznesow to suma pomyslu (pewna czesc), szczescia, nastroju kogos na odpowiednim stanowisku, kto dostrzeze pomysl, mediow (wielka czesc) i interesu, jaki media w tym biznesie wywesza.
tak bylo nie tylko z pikselami czy innymi tego typu glupotami (badzmy szczerzy), ale np. z rodzima nasza-klasa, przed ktora bylo co najmniej kilka serwisow tego typu, nawet lepiej i ladniej skonstruowanych. tylko wczesniej czy to Gazeta czy inny Fakt albo cokolwiek nie postanowily ich naglosnic, wykreowac na nie mody.

Avatar

gość

29 grudnia 2008 Odpowiedz

u nas to w Gdańsku na Zaspie zdaje się najlepsze miejsce reklamowe jest.. hehe:)

Avatar

HF

7 lutego 2010 Odpowiedz

Widzę co się u was w Polsce dzieje, i przecieram oczy ze zdumienia, naprawdę urzędnicy, politycy robią z przedsiębiorców „idiotów”. Obowiązek podatkowy przekracza jakikolwiek rozum…A kary, kiedy choćby się powinie noga – ogromne. a jak ktoś próbuje znależć jakąkolwiek odpowiedź na kwestię której nie rozumie to urzędnik jest chyba ostatnią osobą, która jest skłonna [chce] cośkolwiek przekazać – a jeśli już to trwa to miesiącami, o ile się przedsiębiorca doczeka, bo wiadomo – nie zawsze jest kolorowo…
Czasem jest tak, że trzeba zacisnąć pasa, czasem i opóźnić wypłatę o kilka dni, lub opłacić wynagrodzenia w 2 ratach. Pracodawca też jest człowiekiem, zna swoich pracowników bardzo dobrze, żona jednego pracownika rodzi, ktoś jest chory w rodzinie, przymusowy zakup leków – i być w takiej sytuacji mądrym przedsiębiorcą
Na co może liczyć przedsiębiorca? Państwo mu nie pomoże, a nie oszukujmy się – pracodawca często osiąga pierwsze zyski w miesiącu dopiero pod koniec 3-ciego tygodnia – jeśli wszystko się dobrze układa!
Ja również wyjechałem z kraju kilkanaście lat temu, na dziś prowadzę kilka firm, trochę importuje/eksportuje do Europy – ale nie w Polskich realiach! Kiedyś z moją zoną porównalismy jakie podatki musiałbym płacić, gdyby przedsiębiorstwo było prowadzone w Polsce, wiecie ile wyszlo? Place plus minus 15-20% tego co przedsiębiorca w Polsce. Jeśli ktoś ma naprawdę dość, exportservices@interia.eu może napisać, jesli znajde czas to doradzę kilka kwestii by się uwolnić od tego jarzma bo To jest zabijanie rozwoju gospodarczego przecież, jak urzędy mogą stosować takie stawki, że Po Podliczeniu wszystkiego, wychodzi z 3/4 to podatki. oo ja! A przecież i tak emeryturę pobierasz średnio 6 lat, może 10, a płacisz 40 lat, i to idzie na lokatę – gdzie procenty do tego!
a potem i tak wszystko przepada, bo nie przechodzi na dzieci – PS,. a WY WOGOLE WIECIE, ile juz odlozyliscie z tych emerytur? macie jakis licznik ile juz macie? ile wam przybywa? czy po prostu tak w ciemno, po omacku, jak sie dożyje emerytury to bedzie iles tam, z roku na rok mniej. No proszę Państwa, wg normalnych warunków,( całą rodzinę, z dziećmi 2-3 ) rodzinę powinno byc stać na: dobre wakacje, 2-3tyg, zimowe ferie, święta na przyzwoitym poziomie, i min 1 na mc wyjazd weekendowy. To wy sobie, za przeproszeniem, od gęby odkładacie, by urzędnik jechał za wasze, albo jaki inny ochlajmorda??
Kiedy wykupiłeś dziecku ostatnio narty? nauka gry na instrumencie? lekcje języka? zafundowa weekend z przyjaciólmi? Ludzie, od dawna zmieniono tylko nazwę – teraz jest pracownik, wcześniej był niewolnik! Nie poruszam innych kwestii!
Polacy! Walczcie o swoje,.

Avatar

piro

18 września 2014 Odpowiedz

HF – Ty to wiesz my to wiemy tylko jak to kurwa zmienić??!!

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*