Na pomysł wpadli na wysypisku. Start-up z Polski walczy z niebezpiecznymi odpadami

Pomysł na biznes przyszedł w roku 2014 kiedy założyciele firmy wspólnie prowadzili inny biznes. Było to wysypisko śmieci. Tak narodziła się idea, by zarobić na recyklingu. O swoim biznesie na recyklingu niebezpiecznych odpadach opowiada Martyna Sztaba, jedna z założycieli firmy Syntoil.

Na zdjęciu Martyna Sztaba, Piotr Jaszek, Bogdan Sztaba

Grzegorz Marynowicz: Kiedy zaczęła się Wasza przygoda z biznesem? Skąd w ogóle decyzja o założeniu start-upu zamiast pracy na etacie?

Martyna Sztaba: Syntoil ma kilku co-founderów, między innymi są to: Piotr Jaszek – w biznesie od 30 lat, Bogdan Sztaba – 40 lat doświadczenia w biznesie, Martyna Sztaba od 15. Jesteśmy zespołem doświadczonych, seryjnych przedsiębiorców. Każdy ze wspólników zaczynał inaczej i ma inny background:
Piotr Jaszek zaczynał od przemysłu stalowego i inżynierii maszyn, Bogdan Sztaba od przemysłu tekstylnego i wysypisk śmieci, Martyna Sztaba od rynku wydawniczego, przez startupy, reklamę i blockchain. Wszystkich nas łączy entuzjazm do recyklingu i nowych technologii i chęć rozwijania biznesu globalnie.

Dlaczego akurat taki biznes? Skąd pomysł na start-up? Co jest Waszym produktem?

Naszym produktem są auto-energetyczne instalacje do przetwarzania odpadów gumowych na komercyjne produkty (karbonizat, gaz, olej). Pomysł na biznes przyszedł w roku 2014 kiedy część wspólników wspólnie prowadziła wysypisko śmieci i chciała recyklingować plastik. Wtedy okazało się, że plastik plastikowi nierówny i ciężko jest przerobić niejednorodny materiał. Tego problemu nie ma ze zużytymi oponami – są produktem w miarę jednorodnym. Wtedy postanowiliśmy zbudować instalację, która będzie przerabiała granulat gumowy na produkty stałe, ciekłe i gazowe: karbonizat (rodzaj węgla/sadzy), oleje i gaz.

Co oferujecie czego nie ma konkurencja? Co dajecie klientowi?

Naszą główną przewagą jest technologia. Dzisiaj działające instalacje pracują w technologii pirolizy okresowej (przerywanej) – piroliza to nic innego jak proces poddawania termicznej obróbce bez udziału tlenu. Działanie okresowe czy przerywane powoduje, że w czasie otwierania reaktorów emitowane są szkodliwe opary, pyły i związki do atmosfery. My zmieniliśmy założenia tego procesu i opracowaliśmy proces ciągły pirolizy – dzięki temu nie mamy niekontrolowanej emisji szkodliwych pyłów.

Drugą przewagą jest również technologia – ale tym razem chodzi o sposób oczyszczenia karbonizatu, który usprawniliśmy i sprawiliśmy, że jego wartość rynkowa jest dużo wyższa. Klienci, którzy używają naszej instalacji, mogą na niej zarobić wielokrotnie więcej niż używając tradycyjnych metod.

Trzecią przewagą jest R&D: ciągle udoskonalamy produkty powstałe w wyniku działania naszej instalacji. Dzięki temu powstały: system nagrzewania indukcyjno – oporowy reaktora z unikalnym systemem sterowania pozwalającym utrzymać temperaturę procesu w rurze o długości 5 mb i średnicy 0,5 mb, na poziomie 0,4 o C, sposób oczyszczania karbonizatu wraz z mikronizacją, rodzaj żywicy polimerowej zastepującej cement w mieszankach betonowych o silnych właściwościach hydro- i oleo-fobowych i kilka innych nowych materiałów, które znajdą szerokie zastosowanie w przemyśle.

Czwartą jest uniwersalność. Nasza instalacja jest budowana w sposób modułowy: czyli klient może dopasować moduły do swoich potrzeb: każdy region czy branża ma swoje priotytety. Np. zakład przerabiania opon w Pakistanie potrzebuje po prostu taniego źródła energii do zasilania agregatów prądotwórczych na zasadzie rozproszonych źródeł energii (brak linii przesyłowych), w Polsce cementownie potrzebują ograniczyć emisję CO2 przy nie obniżaniu wydajności energetycznej. Dodatkowo potrzebują źródła energii o stabilnym zakresie składu i zawartości energii w paliwie.

Oprócz tego opracowaliśmy nowatorską metodę oczyszczania karbonizatu. Ma to wielkie znaczenia dla sektora mieszanek gumowych, bo wpisują się klasycznie w trend circular-economy. Karbonizat wraca po odpowiednim przygotowaniu z powrotem do mieszanki gumowej, z której wyprodukować można np. dywaniki samochodowe, węże gumowe, taśmociągi czy też opony. Dobrze oczyszczony karbonizat, po odpowiedniej mikronizacji staje doskonałym barwnikiem dla przemysłu farb i lakierów. Podobnie, może zostać wykorzystany jako składnik tuszy i tonerów do drukarek. Pod jednym warunkiem: musi zostać oczyszczony powyżej 99,5% czystego węgla. I my to potrafimy.

Działacie na rynku lokalnym czy może od razu nastawiacie się na rynek globalny?

Zdecydowanie od razu myślimy o rynku globalnym.

Ile kapitału wymagało uruchomienie biznesu i co poszły te środki? Czy zasilał Was inwestor? A może dopiero szukacie wsparcia?

Działamy od 2015 roku, do tej finansowaliśmy się środkami własnymi co-fouderów. W sumie do tej pory wydaliśmy 800 000 euro. Całość środków przeznaczyliśmy na inwestycje: zbudowanie zespołu, budowa technologii i samej instalacji, obsłużenie pierwszych sprzedaży.

Czy w momencie startu mieliście doświadczenie w biznesie? Jak wyglądały początki działalności?

Początki były nawet nie tyle trudne, co czarne. Pracując w sektorze, gdzie w grę wchodzi sadza i 3 lata budowania technologii można sobie tylko wyobrazić ile brudnych ubrań, wyrzuciliśmy do kosza. Możemy się też przy okazji pochwalić, że dzięki temu wynaleźliśmy jak domowymi metodami wyczyścić sadzę z twarzy, rąk i każdego innego miejsca na ciele.

Jak pozyskujecie klientów i które metody promocji są najbardziej efektywne? Kto jest głównym klientem?

Klientów pozyskujemy bezpośrednio – naszym pierwszym rynkiem są cementownie, obsłużenie tej części rynku jest stosunkowo proste, ponieważ cementownie mają jasne wytyczne i dokładnie wiedzą o jakich parametrach instalacji potrzebują.

Na czym zarabiacie? Jaki jest Wasz model biznesowy?

Nasz model biznesowy opiera się o sprzedaż instalacji. Oprócz tego mamy pokazowy model instalacji, który w trybie ciągłym przerabia granulat gumowy na karbonizat, który odsprzedajemy kolejnym firmom. Ale obsługiwanie własnej instalacji nie jest dla nas częścią modelu biznesowego, to jest po prostu nieunikniony skutek. Skoro chcemy, żeby klienci widzieli, że instalacja działa w trybie ciągłym i w wyniku tego procesu powstaje karbonizat, to coś musimy z nim robić. Dzięki temu musieliśmy przejść drogę, którą będą przechodzili nasi klienci: znaleźć odbiorców na produkty recyklingu. Wskazujemy im dzięki temu najlepszą ścieżkę na sprzedaż produktów.

Czy możecie się pochwalić już jakimiś ciekawymi liczbami?

Jeżeli chodzi o liczby to zawsze przywołujemy taki przykład:

W 2016 r. wybuchł duży pożar na nielegalnym składowisku opon w pobliżu Madrytu. W wyniku tego zdarzenia 9 000 mieszkańców pobliskiej miejscowości Sesena zostało ewakuowanych. Spaliło się wtedy 5 milionów opon.
Tyle zarobił właściciel w wyniku nielegalnego podpalenia poprzez zrobienie miejsca na przyjęcie nowych opon: 2,5 miliona euro.
Tyle zarobiłby właściciel, gdyby spalił je w fabryce cementu: 6 milionów euro.
Tyle zarobiłby, gdyby użył do recyklingu instalacji Syntoil: 85 milionów euro.

Inne liczby:

Nasza instalacja przerabia 800 kg granulatu na godzinę. To daje : 6 tys. ton rocznie.
Nasz karbonizat jest o czystości 99,68 % czystego węgla, a mikronizacja na poziomie 45 mikrometrów.
Wciąż pracujemy nad lepszymi zastosowania węgla amorficznego (niekopalnego). Nasz karbonizat dwukrotnie szybciej poddaje się procesom wulkanizacji w porównaniu z sadzami otrzymywanymi tradycyjnie z ropy naftowej lub gazu.
Oszczędzamy na jednej instalacji energii elektrycznej 2 500 MWh/rok.
Gaz, który jest jednym z produktów ma wartość opałową 70 Mj/m3 i jest ultraczysty. Dla porównania gaz ziemny ma tylko 37,6 Mj/m3.

Powiedzcie proszę kiedy przyszedł moment i przekonanie, że pomysł wypalił i ten biznes ma sens? A może to jeszcze przed Wami?

Po pierwszych rozmowach sprzedażowych.

Jakie macie rady dla osób myślących o własnym start-upie? Jakich błędów powinny unikać? Na co zwrócić uwagę?

Dobrze jest słuchać dobrych rad, a jeszcze lepiej jest je odrzucać.
A jeszcze lepiej jest słuchać ludzi z różnych branż i różnych doświadczeń: najciekawsze wyniki dot. chemii organicznej dostawaliśmy od członków zespołu, którzy zajmowali się chemią nieorganiczną. Pomysł oczyszczania karbonizatu pozyskaliśmy obserwując wybuchy wulkanów.

Jakie macie plany na przyszłość?

Zbudować solidną globalną firmę, z polskiego startupu, który rozwiązał problem trochę lepiej niż konkurencja.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Rozmawiał
Grzegorz Marynowicz
MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*