Otworzę siłownię w kościele. Pomysły internautów na obejście obostrzeń

Zapowiedzi wprowadzenia nowych obostrzeń, które będą bardzo dotkliwe m.in. dla branży fitness wywołały falę krytyki, ale także humorystycznych komentarzy. Gdy jedni drżą o los swojego biznesu i zapowiadają protesty przeciwko zamykaniu siłowni innych nie opuszcza poczucie humoru. Wśród pomysłów, które przedstawiają internauci jest otwarcie siłowni w kościele.

Fot. YAY Foto/ Maridav

W dniu kolejnego rekordu liczby zakażonych koronawirusem premier Mateusz Morawiecki ogłosił pakiet obostrzeń, które mają pomóc w wyhamowaniu negatywnej tendencji. Co prawda prezes Rady Ministrów jest przeciwnikiem powtórki wiosennego lockdownu to zapowiedziane wczoraj obostrzenia uderzą z identyczną siłą w niektóre sektory gospodarki.

Wśród nich jest cały obszar działalności klubów fitness, które zostaną zamknięte do odwołania. Przedstawiciele branży w momencie ogłoszenia tej decyzji od razu zapowiedzieli przyjazd do Warszawy i protest przeciwko wprowadzonym regulacjom. – Kolejnego lockdownu już nie przetrwamy – to zdanie najczęściej przewija się wśród właścicieli siłowni. Branża klubów fitness wskazuje na niezrozumiałą decyzję, w której jednocześnie zamykane są ich działalności, a jednocześnie wciąż otwarte pozostają szkoły czy kościoły.

Pomysły na obejście obostrzeń

Sytuacja stała się także przyczynkiem do żartów i ironicznych komentarzy wskazujących zdaniem ich autorów na absurd ograniczeń. – Mam pomysł na biznes – siłownia w kościele. Z tego względu, że jedne są zamknięte, a drugie nie. Kto chętny do spółki – napisał jeden z użytkowników na facebookowej grupie Rozmowy o startupach. Pod prześmiewczym wpisem pojawiło się kilkaset komentarzy członków grupy, którzy dorzucali swoje pomysły. – Słyszałem już dzisiaj o organizowaniu koncertów artystów w kościołach. Z tego co wiem formalnie nie jest to zabronione – dodał inny internauta.

Inny z kolei zaproponował, by baseny połączyć z podatkiem od deszczu. Wśród bardziej poważnych idei pojawił się wpis – A jak by przerobić siłownię na np sklep z odżywkami i udostępniać urządzenia w formie relaksu dla kupujących? Albo wejść w spółkę z jakąś firmą sprzedającą sprzęt i umożliwiać odpłatny dostęp do testowania urządzeń? Myślę, że dało by się coś wymyślić – czytamy w komentarzu.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*