Polacy stworzyli aplikację Ciocia Renia, która umożliwia zamówienie prania i prasowania

Dwóch kolegów i tata jednego z nich stworzyli aplikację o nazwie Ciocia Renia. Projekt jest połączeniem pralni z dostawą i aplikacji mobilnej. Wystarczy, że klient pobierze aplikację na swój telefon, wybierze rzeczy, które chce wyprać, wybierze datę odbioru i dostawy, poda adres i zamówi pranie. Póki co działają w rejonie Krakowa i okolic, ale do końca roku planują otwarcie kolejnej pralni na terenie Warszawy, a później rozwijanie biznesu na zasadzie franczyzy we Wrocławiu i Poznaniu. O pomyśle na biznes opowiada Mateusz Data, jeden z założycieli firmy.

Fot. Ciocia Renia

Grzegorz Marynowicz: Rozwijacie aplikację, która umożliwia zamówienie usługi prania i prasowania. Skąd pomysł na taką działalność?

Mateusz Data: Żyjemy w czasach, w których ludzie nie mają już czasu biegać do pralni. Dotychczas, chcąc odświeżyć garnitur czy wyprać sukienkę musieliśmy przejechać “pół miasta” do galerii i skorzystać z usług mieszczącej się tam “sieciówki”. Nie była to najprzyjemniejsza wyprawa, a tym bardziej nie chce już wspominać o tym, ile czasu się wtedy traci. Istnieje też wiele mniejszych, osiedlowych pralni jednak my postanowiliśmy iść o krok dalej tworząc aplikacje Ciocia Renia. Postanowiliśmy stworzyć usługę, jakiej jeszcze w Polsce nie było, a zaczęliśmy od Krakowa.

Na czym krok po kroku polega usługa, którą świadczycie?

Nasza usługa to pranie i prasowanie z dostawą. Wystarczy, że Klient pobierze aplikację i wybierze rzeczy, które chce wyprać. W aplikacji możemy podać adres odbioru prania — na przykład domowy, a jako adres dostawy podać adres swojej pracy. Nasz kierowca odbierze i dostarczy zamówienie dokładnie tam, gdzie klient sobie tego życzy, w dniu i o godzinie, którą wybierze. Praniem i prasowaniem zajmie się nasz wykwalifikowany personel. Ceny usług są porównywalne do cen w pralniach stacjonarnych a dostawa jest oczywiście w cenie prania i nie pobieramy za nią żadnych dodatkowych opłat.

Od kiedy prowadzicie pralnię i usługę prasowania? Jak ten biznes się kręci? Czy klientów nie brakuje? Ilu już obsłużyliście do tej pory?

Pralnia jako pralnia działa już w naszej rodzinie od 2012 roku, jednak pomysł na rozwój biznesu powstał pod koniec zeszłego roku. W ciągu 6 miesięcy mój przyjaciel i wspólnik Kacper napisał aplikację, którą to ja wraz z tatą — naszym trzecim wspólnikiem, zaprojektowaliśmy. Od pierwszego lipca, czyli dnia, w którym aplikacja trafiła do Google Play oraz App Store, z naszej aplikacji korzysta już ponad kilkaset osób. Biorąc pod uwagę, że był to okres wakacyjny, uważam, to za mały sukces.

Fot. materiały prasowe

Czy mieliście jakieś doświadczenie w biznesie rozpoczynając własną działalność?

Moja prawdziwa przygoda z biznesem zaczęła się w czerwcu zeszłego roku. W dniu, w którym zdałem maturę, otworzyłem swoją pierwszą firmę zajmującą się marketingiem i usługami informatycznymi. Firma ta istnieje do dzisiaj, ale aktualnie większość czasu poświęcam pralni.
Ciocie Renie zbudowaliśmy dzięki współpracy dwóch pokoleń, łącząc doświadczenie ojca, moje oraz Kacpra. Także można powiedzieć, że faktycznie, jakieś podstawy biznesu mieliśmy opanowane.

Zdradziłeś, że chcecie rozwijać biznes na zasadzie franczyzy? Opowiedz coś więcej o tym.

Zdajemy sobie sprawę, że ludzie cierpiący na brak czasu są wszędzie, stąd też naszym celem jest upowszechnienie aplikacji Cioci Reni w większych miastach Polski. Dzięki naszej aplikacji klienci będą mieć dostęp do wykwalifikowanych pralni w ich okolicy, które będą świadczyć usługi według naszych standardów. Mogłoby się wydawać, że pranie i prasowanie to prosta sprawa, ale nie jest to prawdą.

Zobacz! Jak założyć własną pralnię samoobsługową?

Wracając do samej aplikacji. Dlaczego uznaliście, że jest w ogóle potrzebna? Co ułatwia Waszym klientom?

Prowadząc pralnie z dowozem widzieliśmy czego oczekują klienci. Śledzenie statusu prania, historia zamówień i możliwość podania dokładnego czasu dostawy to były najważniejsze udogodnienia, których wszyscy oczekiwali. Sama kwestia tego, że klient nie musi już do nas dzwonić, żeby zamówić pranie, jest dużym usprawnieniem. Dodatkowo wprowadziliśmy CiocioKlub, czyli nasz program lojalnościowy, w którym możemy wymienić punkty na darmowe pranie.

Jak chcecie pozyskiwać partnerów zainteresowanych franczyzą? Dlaczego mieliby być zainteresowani? Przecież każdy może sam zorganizować pralnię w swojej okolicy? Ile taki partner będzie musiał wyłożyć pieniędzy na uruchomienie własnego punktu? 

O sposobie pozyskania partnerów nie chce wiele zdradzać, ponieważ aktualnie prowadzimy rozmowy z różnymi osobami i wiele jest jeszcze niewiadomych. Faktycznie każdy może zorganizować pralnie, ale jestem w stanie się założyć, że jeśli wcześniej nie miał doświadczenia w tej branży to szybko zysków z tego nie zobaczy. Samo zdobycie nowych klientów jest w dzisiejszych czasach trudne, a co dopiero dostarczenie usługi na wysokim poziomie. My dostarczamy gotowe rozwiązania, z którymi możemy od razu przejść do działania. Jest jeszcze za wcześnie żebym mógł oficjalnie powiedzieć więcej o opłatach i tym na co pójdą zainwestowane środki. Jeśli ktoś byłby zainteresowany współpracą to oczywiście zapraszamy do kontaktu, wtedy będziemy rozmawiać o szczegółach.

Czy pranie i prasowanie nie rodzi czasami problemów? Wyobrażam sobie klienta, którego droga koszula zostaje zniszczona? Co wtedy? Macie takie przypadki?

Niestety jak w każdej działalności mogą się trafić bardziej problematyczne sytuacje. Zawsze staramy się jednak spełniać oczekiwania klientów. W sytuacji takiej koszuli, o jakiej mówisz staramy się zaproponować jakieś wyjście z sytuacji, jednak ze względu na 7 lat doświadczenia i szkolenia pracowników takie sytuacje się praktycznie nie zdarzają. Więcej problemów rodzi się po stronie logistycznej, ale to raczej będzie mało interesujące dla czytelników. 😊

Jakie macie plany na najbliższy czas? W ilu miastach chcecie być obecni i w jakim czasie?

W najbliższym czasie planujemy dopracowanie naszej aplikacji oraz wszystkich tematów związanych ze współpracą z innymi pralniami. Jeśli chodzi o pojawienie się w innych miastach, to do końca tego roku powinniśmy być już dostępni w Warszawie. Chcielibyśmy na początku przyszłego roku być też we Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi, Katowicach i Trójmieście.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

St. Albans

6 września 2019 Odpowiedz

W UK jest coś co nazywa się Laundrapp. Działa bardzo dobrze.

Avatar

marek2

6 września 2019 Odpowiedz

nobla za to XD

Komentarze

Pozostaw odpowiedź marek2 Anuluj pisanie odpowiedzi

*
*