Polacy stworzyli mobilnego robota do dezynfekcji pomieszczeń. Klientów nie brakuje

Pandemia koronawirusa przerwała projekt, nad którym pracowali od dłuższego czasu, ale jednocześnie była iskrą do pojawienia się nowego pomysłu. Polacy stworzyli mobilnego robota, który promieniami UV likwiduje bakterie i wirusy w pomieszczeniu. Nikt nie musi przebywać w odkażanym pomieszczeniu i narażać się na działanie promieniowania. Wystarczy otworzyć robotowi drzwi, zamknąć pomieszczenie i poczekać aż skończy pracę – mówią jego pomysłodawcy. Pierwszym miejscem, w którym robot się sprawdził był Wojewódzki Szpital we Wrocławiu, zamówienia spływają cały czas. Jednocześnie założyciele firmy podkreślają, że mimo luzowania obostrzeń zainteresowanie produktem nie maleje. Docelowymi klientami są hotele, biura, galerie handlowe czy szkoły.

O tym, jak działa pierwszy polski robot UV-C, pracach nad prototypem i finalną wersją, jedynym wyzwaniu przy tego typu projekcie, miejscu i procesie produkcji robota, zainteresowaniu produktem oraz najbliższych planach opowiada Grzegorz Góral, wicepreze i założycielem firmy ControlTec.

Grzegorz Marynowicz: Mówicie Państwo o swoim produkcie pierwszy polski robot UV-C, który walczy z koronawirusem. Czy rzeczywiście jesteście jedyną polską firmą, która produkuje tego typu roboty?

Grzegorz Góral: Jesteśmy pierwszą polską firmą, która wprowadziła na rynek mobilnego robota wyposażonego w zdalnie sterowany system lamp UV-C. Teraz nie jesteśmy już jedyni, ale możemy nazywać się prekursorami, z czego jesteśmy dumni. To my jako pierwsi w Polsce skonstruowaliśmy nowatorskie urządzenie tego typu, które posłuży palcówkom medycznym oraz wielu innym instytucjom i firmom.

Jak działa taki robot i gdzie ma zastosowanie?

Pierwszym miejscem pracy robota jest Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. J. Gromkowskiego przy ul. Koszarowej we Wrocławiu, gdzie odkaża pomieszczenia zamknięte i korytarze w dziale diagnostyki obrazowej. To pierwszy taki robot krajowej produkcji na służbie w polskim szpitalu. Nasze autonomiczne urządzenie sprawdzi się także w innych miejscach, takich jak szkoły, biura, hale przemysłowe, hotele, restauracje, galerie handlowe i inne obiekty, w których przebywają ludzie.

Robot służy do automatycznej, szybkiej, precyzyjnej i skutecznej dezynfekcji, czyli kompleksowej dezynfekcji pomieszczeń z bakterii i wirusów – w tym koronawirusa SARS-CoV-2. Mobilny robot to jeżdżąca platforma połączona systemem szesnastu lamp UV-C. Wyposażyliśmy go w autorskie oprogramowanie użytkowe, pozwalające na zdalne zarządzanie robotem. Dzięki temu odkaża pomieszczenia bez obecności człowieka, co jest niezwykle istotne pod względem bezpieczeństwa. Promieniowanie UV typu C jest niebezpieczne, dlatego urządzenia stacjonarne często nie zdają egzaminu. Nasze rozwiązanie jest lepsze, bo nikt nie musi przebywać w odkażanym pomieszczeniu i narażać się na działanie promieniowania. Wystarczy otworzyć robotowi drzwi, zamknąć pomieszczenie i poczekać aż skończy pracę. Lampy włącza się zdalnie, a on porusza się automatycznie po przygotowanej wcześniej mapie, potrafi również omijać przeszkody. Jest przy tym bardzo skuteczny. Liczne badania laboratoryjne potwierdzają, że UV-C unieszkodliwia koronawirusa w ciągu kilkunastu sekund, a w ciągu kilku minut całkowicie go likwiduje. Z kolei badania mikrobiologiczne dowodzą, że bakterie także nie mają szans.

Jak długo trwały prace nad robotem i z jakich etapów się składały? Ile prototypów powstało, zanim wyszła ostateczna wersja robota?

Pierwowzorem był robot, który konstruowaliśmy na potrzeby fabryki silników dużego koncernu samochodowego. Epidemia przerwała ten projekt, a my zaczęliśmy rozglądać się za alternatywami. Postanowiliśmy wykorzystać naszą wiedzę i doświadczenie, aby wesprzeć służbę zdrowia. Zadzwoniliśmy więc do szpitala przy ul. Koszarowej, by poznać konkretne potrzeby. Po rozmowie z głównym epidemiologiem zabraliśmy się do pracy. Pięcioosobowy zespół inżynierów w dwa miesiące skonstruował zdalnie obsługiwany system lamp, zintegrował go z platformą i stworzył oprogramowanie sterujące. Następnie przeprowadziliśmy wewnętrzne testy funkcjonalności. Kolejnym etapem były badania kompatybilności elektromagnetycznej na Politechnice Wrocławskiej oraz mikrobiologiczne w Polskim Ośrodku Rozwoju Technologii PORT we Wrocławiu, a także uzyskanie wszystkich wymaganych atestów i pozwoleń. Po tej fazie robot był gotowy do pracy. Podsumowując, cały proces można podzielić na kilka etapów: koncepcja, projektowanie, wykonanie, testy i wdrożenie.

Jakie trudności napotykaliście Państwo, pracując nad robotem?

Nie napotkaliśmy trudności, ponieważ nasz zespół inżynierów dysponuje wiedzą i bogatym doświadczeniem z dziedziny automatyki i robotyki. Wykorzystaliśmy nasze kompetencje i dorobek medycyny, która korzysta z lamp UV-C od lat. Jedynym poważnym wyzwaniem był czas. Dostarczyliśmy na rynek skuteczne, bezpieczne i łatwe w obsłudze urządzenie ze wszystkimi niezbędnymi funkcjami.

Skąd w ogóle zainteresowanie tym sektorem i działalnością gospodarczą? Proszę powiedzieć coś więcej o genezie firmy. Czym się zajmowaliście zanim zdecydowaliście o pracy nad robotem UV-C?

ControlTec istnieje od 15 lat. Przez ten czas zrealizowaliśmy ponad 1570 projektów, większość w trzech obszarach: energetyka, chemia i przemysł. Dostarczamy nowoczesne rozwiązania w branżach automatyki i robotyki. Wdrażamy projekty w największych przedsiębiorstwach energetycznych i przemysłowych w Polsce oraz za granicą. Nasz zespół liczy ponad 150 osób, tworzą go inżynierowie: technolodzy, projektanci, automatycy, robotycy oraz elektrycy.

Skąd know-how i wiedza niezbędna do stworzenia tego produktu?

W trakcie kilkunastu lat realizacji projektów nasi specjaliści zdobyli teoretyczne i praktyczne umiejętności w zakresie budowy maszyn oraz stanowisk zrobotyzowanych. Wiedzę tę traktujemy jako narzędzie do rozwiązywania problemów inżynierskich i technologicznych. Konstruując robota, korzystaliśmy z zdobytego przez lata doświadczenia oraz wypracowanego know-how.

Jak wygląda sam proces produkcji robota? Gdzie to się odbywa i z jakich etapów składa? Produkcja odbywa się w Polsce?

Tak, a konkretnie w głównej siedzibie firmy na wrocławskim Tarnogaju. Wszystkie etapy konstruowania zostały przeprowadzone we Wrocławiu. Jedyny zewnętrzny komponent to platforma mobilna produkcji japońskiej, reszta jest całkowicie nasza. Produkcja składa się z etapu montażu mechanicznego i elektrycznego oraz fazy testów: wewnętrznych i zewnętrznych. Każdy robot przechodzi procedurę testów i certyfikacji.

Ilu klientom już udało sprzedać się ten system do dezynfekcji? Kto dominuje wśród klientów?

Wśród naszych klientów dominują duże firmy zajmujące się obsługą obiektów użyteczności publicznej. Robotem interesuje się coraz więcej placówek medycznych oraz firm świadczących usługi związane ze sprzątaniem i dezynfekcją. Naszym urządzeniem zainteresowany jest także przemysł. Na tym etapie komercjalizacji jesteśmy bardzo zadowoleni z poziomu sprzedaży.

Czy sprzedajecie wyłącznie w Polsce, czy może również poza granicami? Jak tam wygląda zainteresowanie?

Robot ControlTec UV-C sprzedawany jest nie tylko w Polsce, ale także za granicą, szczególnie dużą popularnością cieszy się w Holandii i Portugalii. Obecnie większe zapotrzebowanie na nasze urządzenie zgłaszają firmy z zagranicy, ale jesteśmy przekonani, że robot trafi do wielu krajowych firm i instytucji publicznych.

Czy pewne rozluźnienie w społeczeństwie sprzyja sprzedaży? A może pracodawcy również zaczynają lekceważyć zagrożenie, co przekłada się na mniejsze zainteresowanie robotem?

Zainteresowanie robotem ciągle rośnie. Nie zauważyliśmy wpływu ograniczania restrykcji na poziom sprzedaży.

Plany na najbliższy czas to?

Zamierzamy dotrzeć z robotem do jak najszerszej grupy odbiorców. Teraz bardzo ważna jest promocja naszego innowacyjnego rozwiązania oraz jego nieustanne doskonalenie. Pozyskujemy opinie i spostrzeżenia użytkowników, które są podstawą do wprowadzania usprawnień. Możliwe jest dodawanie nowych właściwości i funkcjonalności, a także dostosowywanie go do konkretnych potrzeb i zadań specjalnych. W najbliższym czasie skoncentrujemy się na tym, aby nasz robot pozostawał najlepszym tego typu urządzeniem krajowej produkcji na rynku.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*