Polak zaprogramował sobie biznes

Po raz pierwszy, polski startup wygrał międzynarodowy konkurs Startup Europe Awards wspierany przez Komisję Europejską. Wojciech Syrocki, założyciel RoboCAMP, odebrał nagrodę w środę wieczorem w Brukseli. W finale wzięły udział 84 firmy z 14 krajów. Laureat opowiada o swojej biznesowej drodze.

Czym zasłużyliście sobie na miano najbardziej kreatywnego startupu w Europie?

Europa i świat stają przed nowymi wyzwaniami – dotyczy to również edukacji. Według World Economic Forum, 65% dzieci, które dziś uczą się w szkołach podstawowych i gimnazjach, będzie pracować w zawodach, które jeszcze nie powstały. Spójrzmy teraz na niedaleką przyszłość. Szacuje się, że już w 2020 roku zabraknie około miliona specjalistów z dziedziny ICT. Z jednej strony, technologia zmienia nasz świat bardzo szybko i stawia nowe wymagania, ale z drugiej strony, wiele rzeczy pozostaje po staremu. Jednym z zawodów, który na pewno nie zniknie, jest nauczyciel. Bez nauczycieli na pewno nie wykształcimy tego brakującego miliona informatyków. Dlatego potrzebujemy ciekawych i kreatywnych rozwiązań, które wyposażą nauczycieli w nowe kompetencje. Takie właśnie produkty i usługi oferuje RoboCAMP. I uważam, że właśnie za to zostaliśmy docenieni.

RoboCAMP działa na rynku od ponad 10 lat. W tym czasie powstało wiele firm organizujących zajęcia z robotyki dla dzieci. Czym się wyróżniacie?

Zaczynaliśmy jako pierwsza firma w Polsce, która organizowała zajęcia z robotyki i programowania dla dzieci. Przez ponad 10 lat działalności zebraliśmy duże doświadczenie i nauczyliśmy się jak to robić. Jednak jak wspomniałem, potrzeby są ogromne, więc sami na pewno nie wykształcilibyśmy wszystkich dzieci. Dlatego 3 lata temu postanowiliśmy podzielić się naszą wiedzą i doświadczeniem z innymi. Oparliśmy się o model SaaS i stworzyliśmy platformę e-learningową, na której udostępniamy nasze materiały online dla nauczycieli, którzy chcą prowadzić takie zajęcia w swojej szkole. I udało się! Obecnie z podręczników naszego autorstwa korzystają setki nauczycieli, którzy prowadzą zajęcia dla dziesiątek tysięcy dzieci. Nierzadko na wsiach, czy w małych miejscowościach, czyli w miejscach, gdzie nie dotarlibyśmy prowadząc zajęcia samodzielnie. Zrobiliśmy ogromny skok i udało nam się dotrzeć z nasza ofertą w takie miejsca jak Indie czy Afryka. To też odróżnia nas od konkurencji – ciągle stawiamy na innowacje, a nasze rozwiązania tworzymy tak, by móc dotrzeć wszędzie.

Jak wyglądają zajęcia z kodowania z RoboCAMP dla dzieci?

Zacznę od tego, że takie zajęcia może poprowadzić każdy i wszędzie. Każdy kto pracował z dziećmi, każdy nauczyciel może prowadzić zajęcia z kodowania gier lub robotyki. Programowanie nie musi być trudne i nie należy się go bać. Potrzebne są tylko odpowiednie narzędzia, chęci i materiały przygotowane przez RoboCAMP. Plus połączenie internetowe, by mieć do nich dostęp. Gdy mamy już to wszystko, zajęcia z programowania i robotyki można zorganizować w ramach lekcji informatyki, ale też podczas zajęć kółka informatycznego czy kółka robotyki, chociażby podczas półkolonii. Możliwości jest bardzo wiele. Wystarczy wejść na naszą stronę internetowa, wybrać interesujący nas podręcznik, zamówić sprzęt online i po kilku dniach można zaczynać zajęcia z dziećmi. Aby się dodatkowo przygotować, można też wziąć udział w naszym szkoleniu online. Co ważne, pomagamy nauczycielom w całym tym procesie. Na wsparcie naszego zespołu można liczyć na etapie przygotowywania pracowni, ale dzięki połączeniu online, możemy pomagać nauczycielowi nawet podczas samych lekcji! Tym sposobem nauczyciele czują się pewnie, bo nie są pozostawieni sam na sam z nowym dla nich tematem.

W jakich krajach dostępne są Wasze usługi?

We wszystkich! Nasze materiały są w kilku językach, a dzięki temu, że są dostępne online, skorzystać z nich może każdy kto ma dostęp do Internetu.

Jak wygląda rynek zajęć z kodowania i robotyki dla dzieci na świecie?

W Polce nie jest źle. Nie odstajemy od reszty świata w kategorii dostępności takich zajęć. Wierzę, że częściowo jest to także zasługa RoboCAMP. Mimo to, jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia. Najważniejsze jest to, żeby zajęcia z programowania i robotyki trafiły do szkół, ponieważ tylko w ten sposób będzie każde dziecko otrzyma szansę z nich skorzystać, niezależnie od zasobności rodziców. Nie jest to bardzo trudne, ani bardzo kosztowne. Za cenę jednej tablicy multimedialnej możemy zapewnić szkole sprzęt, podręczniki i szkolenie dla nauczycieli – czyli kompletną pracownię robotyki. A gdy zajęcia już pojawią się w szkole, cieszą się olbrzymią popularnością wśród dzieci. Chociażby w Suwałkach, gdzie biblioteki została wyposażone w takie pracownie; tam w zajęciach uczestniczy około 1000 dzieci miesięcznie!

Jakie są Wasze najbliższe plany biznesowe?

Chcemy dotrzeć tam, gdzie jeszcze nas nie ma. Niebawem zaczynamy ciekawy projekt w Afryce. Dodatkowo już niedługo rusza nasza strona internetowa w języku niemieckim i francuskim. Chwilę później w językach portugalskim i greckim. Na tych rynkach też chcemy zaoferować nasze produkty. Oczywiście nie zapominamy o Polsce. Do końca roku szkolnego organizujemy cykl szkoleń online dla nauczycieli. Szkolenia są całkowicie bezpłatne i cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Z tego powodu od nowego roku ruszamy z kolejną edycją.

Dziękuję za rozmowę

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*